Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Recenzja

Tłumaczenie: Robert Sudół
Wydawnictwo: Albatros
6,51 (314 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
14
8
54
7
97
6
77
5
30
4
14
3
11
2
7
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Relentless
data wydania
ISBN
978-83-268-0037-5
liczba stron
416
słowa kluczowe
psychopata, szaleniec, ucieczka
język
polski
dodał
Rewolwerowiec

Cullen Greenwich jest pisarzem, ojcem sześcioletniego, nadzwyczaj uzdolnionego syna. Właśnie ukazała się jego szósta powieść, która powszechnie zbiera pozytywne oceny - z wyjątkiem jednej, napisanej przez Shearmana Waxxa, czołowego krytyka literackiego w Ameryce. Jego recenzja jest nie tylko wyjątkowo niepochlebna, ale mija się z faktami. Okazuje się, że krytyk mieszka w pobliskiej Laguna...

Cullen Greenwich jest pisarzem, ojcem sześcioletniego, nadzwyczaj uzdolnionego syna. Właśnie ukazała się jego szósta powieść, która powszechnie zbiera pozytywne oceny - z wyjątkiem jednej, napisanej przez Shearmana Waxxa, czołowego krytyka literackiego w Ameryce. Jego recenzja jest nie tylko wyjątkowo niepochlebna, ale mija się z faktami. Okazuje się, że krytyk mieszka w pobliskiej Laguna Beach i uchodzi za ekscentryka. Wbrew radom Cullen postanawia przynajmniej zobaczyć, jak wygląda tajemniczy adwersarz. W rezultacie dochodzi do przypadkowego spotkania obu mężczyzn w toalecie restauracji. Na pożegnanie Waxx wymawia pojedyncze słowo, które w uszach Cullena brzmi jak groźba - zguba. Tego samego wieczoru Waxx składa nocną wizytę w domu Greenwichów. John Clitherow - pisarz, który trzy lata wcześniej znalazł się na celowniku demonicznego krytyka - informuje Cullena, iż Waxx to niebezpieczny psychopata, który w okrutny sposób zamordował jego córki, żonę i rodziców. Radzi mu, by natychmiast uciekał wraz z bliskimi. Następuje eskalacja groźnych wydarzeń: kolejne nocne włamanie, brutalna napaść, w końcu dom Cullena zostaje wysadzony w powietrze. Tropieni jak dzikie zwierzęta, pisarz i jego żona muszą stawić czoła Złu w najczystszej postaci - inaczej zginą...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2012.

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/1126/d_1631.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 59
AndyDufresne | 2017-04-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: kwiecień 2017

To nie jest pierwsza książka Koontza w moim dorobku, ale najsłabsza jaką czytałem. A przy okazji najsłabsza książka jaką czytałem w ostatnim roku, przez co ubolewam nad jej wyborem. Nie mam w zwyczaju odkładać książek w trakcie czytania, jednak tym razem kosztowało mnie wiele wysiłku, by trzymać się tej zasady. Na każdym kroku słychać porównania tego autora do Stephena Kinga i moim skromnym zdaniem jest to porównanie na wyrost, jakby Remigiusza Mroza porównać do Johna Grishama. Język Koontza jest prosty jak dziecięca układanka - opisy surowe i jedyne co sprawia, że książkę czyta się szybko i sprawnie, jest jej akcja. Rzeczywiście i tym razem sporo się dzieje na kartach "Recenzji", choć - i tu główny zarzut - fabuła jest po prostu absurdalna. Jasne, także w twórczości Kinga dawka absurdu jest często przekroczona ponad normę, ale Koontz bije go na głowę i dubluje jednocześnie. Przykład? Proszę bardzo - główny bohater nie chce by go rozpoznano w obcym mieście - co robi? Zakłada czapkę z daszkiem i uwaga - jedzie turkusowym autem z 1933 roku. Faktycznie, kamuflaż nierzucający się w oczy. Takich perełek jest mnóstwo - sześcioletni geniusz, pies, który oprócz umiejętności mowy opanował wszelkie ludzkie odruchy, absurd sytuacyjny i nierealność na poziomie kreskówek. Rozumiem, że to lektura miła, lekka i przyjemna, ale są pewne granice brawury. Linia fabularna - tu nie zdradzę szczegółów - przypomina napisaną na kolanie podczas wizyty w Starbucksie. Panie Koontz jak dla mnie za dużo, albo za mało, by skusić się na kolejną pana pozycję w najbliższym czasie. Muszę odpocząć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wariatka

Czasami coś nam się nie udaje pomimo naszej idealności, braku jakiejkolwiek niedoskonałości. Czytając opis, a także recenzje ,,Wariatki" zauważ...

zgłoś błąd zgłoś błąd