Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyklęte pokolenia

Wydawnictwo: Nowy Świat
6,57 (7 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
2
6
3
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7386-435-1
liczba stron
480
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Alfalfa

Powieść Janusza Rolickiego, znanego dziennikarza, to saga polskiej rodziny szlacheckiej. Opisuje dzieje potomków Jaremy Krzemieńskiego - pułkownika wojsk koronnych króla Stanisława Poniatowskiego. Sensacyjna fabuła stwarza okazję do rozważań na temat polskości, jej roli w życiu ludzi mieszkających poza Polską i ceny przywiązania do niej.

 

źródło opisu: http://merlin.pl/Wyklete-pokolenia_Janusz-Rolicki/...(?)

źródło okładki: http://merlin.pl/Wyklete-pokolenia_Janusz-Rolicki/...»

Brak materiałów.
książek: 309
Dwojra | 2012-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 maja 2012

„- To właśnie jest Polska – przykrył ją calutką opuszkiem najmniejszego palca. – O, to jest tutaj – powiedział głośno, wpatrując się w mały palec aż zaczerwieniony od nacisku. A po chwili dodał, jak gdyby zwracał się do kogoś stojącego przy nim i prowadzącego ten niemy dyskurs – a oto jest, szanowny panie, Rosja – w tym momencie położył na mapie obie swe wielkie dłonie i przywarł nimi do gładzi szklanej tafli, za którą rozprzestrzeniało się, bez żadnej miary i jakiegokolwiek skrępowania, na niezmierzonej połaci północnej półkuli sięgając aż Ameryki, imperium Romanowych. ” [1]

Polska – w średniowieczu jedna z potęg Europy, z którą liczyli się tak Rurykowicze, jak i Habsburgowie. Kraj, który ze względu na swe położenie geograficzne, nieustannie nękany był swoimi i nie swoimi wojnami. Ojczyzna, która wydała na świat wiele znakomitych jednostek: naukowców, artystów, dowódców wojskowych… Aż w końcu Polska to państwo, którego przez 123 lata na próżno było szukać na mapach Europy.
Rok 1864, po ziemiach polskich dopiero co przetoczyło się powstanie narodowe, które szczególnie krwawe żniwo zebrało wśród szlachetnie urodzonej młodzieży. Za sprawą niezwykłego szczęścia, śmierci udało się uniknąć nastoletniemu Jaremie Krzemieńskiemu, gdy ranny trafił na dwór szlachcica i po przywróceniu do zdrowia, zwrócony został ojcu, który wysłał go na praktykę lekarską do Moskwy z nadzieją, iż nikt nie będzie szukał powstańców w sercu Rosji. Jak bowiem wiadomo, najciemniej zawsze pod latarnią.
Przeczucie ojca nastolatka spełniło się; jego syn odebrał doskonałe wykształcenie, niedługo potem objął rodzinny majątek ziemski na Ukrainie, zwany Jaremówką, i nikt nigdy nie oskarżył go o udział w polskim ruchu narodowo-wyzwoleńczym. Spokojne gospodarowanie nad wyraz urodzajnymi czarnoziemami stepowymi sprawiło, iż Jarema dorobił się sporego majątku i w ciągu swego sześćdziesięciodziewięcioletniego życia spłodził czternaścioro dzieci, po siedmioro z obu małżeństw – rosyjskiego i polskiego. Tym samym doktor Krzemieński stał się pierwszym przedstawicielem pokoleń, które w latach późniejszych jego żona Maryla nazwała pokoleniami wyklętymi.
Janusz Rolicki napisał powieść, w której los bohaterów zależy od kolejnych przewrotów, jakie mają miejsce w Europie w latach 1864-1945. Coraz to nowe dewiacje świata zmuszają Jaremę, Marylę i ich dzieci do nieustannej troski o swoją przyszłość. Ich marzenia o spokojnym bycie raz po raz obracane są w popiół w starciu z brutalną rzeczywistością. Dodatkowo postacie zmagają się z niezwykle dla nich ważnym problemem, jakim jest własna tożsamość i przynależność do danego narodu. Są Rosjanami, Ukraińcami kresowymi, a może Polakami? Ich prawdziwy dom, genius loci, to ukraińska Jaremówka, po przybyciu do Polski czują się obco, tylko jak goście, ale czy to nie jest ich Ojczyzna?
W „Wyklętych pokoleniach” uchwycone zostały wszystkie najistotniejsze przemiany, jakie miały miejsce w XIX i XXw. w obrębie zaledwie trzech ludzkich generacji. Od zafascynowania koleją transsyberyjską po wagony pełne żywego towaru, zmierzającego do Auschwitz. Od powoli kiełkującego kapitalizmu po powstanie komunistycznego PPR. Aż w końcu od ośmiostrzałowej strzelby Jaremy po sowieckie tanki pod Warszawą w ostatnie dni drugiej wojny powszechnej.
Książkę charakteryzuje niezwykła dokładność opisywanych czasów. Rolicki w sposób niezwykle ciekawy ukazał mechanizmy, jakim podlegał świat z przełomu wieków. Zdecydowanie mocną stroną powieści jest jej misternie skrojone tło historyczne; duża ilość nazwisk, wydarzeń, partii politycznych, dokładność geograficzna w rozlokowaniu miast i frakcji kolejowych. Wszystko to czyni „Wyklęte pokolenia” pozycją jak najbardziej wiarygodną, ba!, mogącą spokojnie poszerzyć wiedzę historyczną niejednego przeciętnego zjadacza chleba.
Na szczególną uwagę zasługuje również język powieści – idealnie pasujący do opisywanych czasów, a jednak niesprawiający problemu czytelnikowi trzeciego tysiąclecia. Dialogi są naturalne, zawsze dopasowane do sytuacji, nie ma w nich słynnego ostatnimi czasy patosu, jeżeli akurat sytuacja go nie wymaga. Opisy – choć momentami przydługie – czyta się z zaciekawieniem, są bowiem bardzo realistyczne. Plastyczność stylu Rolickiego widoczna jest najbardziej w momencie, gdy autor rezygnuje z narracji trzecioosobowej na rzecz wprowadzenia do swej powieści epistolografii. Znaczną część „Wyklętych pokoleń” zajmują listy spisane przez starą kobietę, w którą to autor wcielił się bez problemów.
Moim zdecydowanie ulubionym aspektem książki są bohaterowie. Zarówno Jarema, jak i Maryla, ich dzieci oraz wnukowie to postacie żywe, naturalne, posiadające zarówno zalety, jak i wady. Są to osoby o doskonale zarysowanych charakterach, które cechuje różnorodność, co skutkuje tym, iż każdy czytelnik odnajdzie w powieści postać, z którą chociażby w niewielkim stopniu może się utożsamić.
„Wyklęte pokolenia” to książka szczera w przekazie; nie zataja niewygodnych sytuacji, nie koloryzuje ich. Traktuje o znaczących wydarzeniach, takich jak powstanie styczniowe, rozwój kapitalizmu, rewolucja przemysłowa, wojna turecko-japońska, czy obie wojny światowe. A pomimo poruszania tych jakże ważnych tematów, na pierwszym planie nadal są zwykli ludzie, którzy muszą odnaleźć się w nowym świecie.
Pozycja z pewnością zainteresuje osoby zainteresowane historią, jak również czytelników gustujących w powieściach obyczajowych, którzy z frazeologicznymi butami lubią wchodzić w życie realnych bądź fikcyjnych rodzin. „Wyklęte pokolenia” polecam tym, którzy zdają sobie sprawę, iż życie codzienne ludzi może być równie fascynujące, niebezpieczne i zagmatwane, co najbardziej pokrętna fabuła w książkach z gatunku fantasy.

[1] Rolicki Janusz, Wyklęte pokolenia, Wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2011, str. 136-137.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyznaję

Recenzowałem Cabre "Głosy Pamano" (10/10) z 2004, a teraz przyszedł czas na jego największe arcydzieło, o 7 lat późniejsze....

zgłoś błąd zgłoś błąd