Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kuchnia duchów

Tłumaczenie: Beata Hrycak-Domke
Wydawnictwo: Bukowy Las
6,56 (188 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
6
8
34
7
48
6
60
5
17
4
7
3
4
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Kitchen Daughter
data wydania
ISBN
9788362478552
liczba stron
296
słowa kluczowe
powieść obyczajowa
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
bursztynowa

Po nagłej śmierci rodziców nieśmiała i skryta Ginny, młoda kobieta dotknięta zespołem Aspergera, szuka ukojenia w kuchni, z dala od dominującej siostry Amandy i wścibskich krewnych. Metodyczne czynności związane z przygotowywaniem posiłków łagodzą jej smutek i niepokój, a bogaty aromat toskańskiej zupy ribollity, przygotowanej zgodnie z ręcznie spisanym przepisem włoskiej babci, koi zmysły....

Po nagłej śmierci rodziców nieśmiała i skryta Ginny, młoda kobieta dotknięta zespołem Aspergera, szuka ukojenia w kuchni, z dala od dominującej siostry Amandy i wścibskich krewnych. Metodyczne czynności związane z przygotowywaniem posiłków łagodzą jej smutek i niepokój, a bogaty aromat toskańskiej zupy ribollity, przygotowanej zgodnie z ręcznie spisanym przepisem włoskiej babci, koi zmysły. Przyciąga też nieoczekiwanego gościa... Duch babci przynosi Ginny tajemnicze ostrzeżenie i znika niczym para znad stygnącego talerza. Wkrótce po tym wydarzeniu Ginny odkrywa, że ma niezwykłą moc przywoływania duchów osób, których ulubione danie przyrządza. Wie, że nie może o tym opowiedzieć swej stojącej twardo na ziemi siostrze, ale wierzy, że ten dar może być okazją do nawiązania upragnionej przyjaźni i rozpoczęcia całkiem nowego życia. Spróbuje też za jego pomocą wyjaśnić głęboko skrywany sekret i ocalić przed sprzedażą swój dom rodzinny. Refleksyjna i smakowita powieść o samopoznaniu i wewnętrznej kruchości z oryginalną bohaterką, która łącząc teraźniejszość z przeszłością, prozę życia z poezją smaków, odkrywa w sobie cudowną moc i siłę do samodzielnego, pełnego życia. Dla wielbicielek gotowania i czytania powieści takich jak: Julia i Julia, Przepiórki w płatkach róży czy Lunch w Paryżu i Toskańska trattoria.

 

źródło opisu: Bukowy Las, 2012

źródło okładki: http://www.bukowylas.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 501
mirabelka01 | 2015-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 lipca 2015

Sposobów na radzenie sobie z traumą i odejściem bliskich jest pewnie tyle, ilu jest ludzi. Można w całości poświęcić się najbliższym, zająć czas sportem lub zakupami. Ale można też gotować i wraz z kolejnymi składnikami odkrywać nowe pokłady siebie. Wspominać wdychając znane zapachy i przywoływać duchy zmarłych za pomocą autorskich przepisów…

Ginny jest dość specyficzną młoda kobietą. Do tej pory mieszkała z rodzicami i była od nich zależna, bo jej samodzielność ograniczał zespół Aspergera. W jednej chwili jej poukładane życie wywraca się jednak do góry nogami, gdyż jej rodzice umierają, Zostaje sama w wielkim domu, z kotką i odwiedzającą ją siostrą. Ginny radzi sobie z tym wszystkim w jedyny znany sobie sposób – gotuje. Odtwarzając ręcznie spisane przepisy przywołuje duchy ich zmarłych autorów. Poznaje własne możliwości i ograniczenia, uczy się samodzielności i tego co przychodzi jej najtrudniej – okazywania emocji i relacji z innymi ludźmi.

Mam z tą książką mały kłopot. Z jednej strony jest niezwykle mądra i intrygująca. Pokazuje świat oczami ludzi z zespołem Aspergera, ich lęki, ograniczenia i sposób odbioru rzeczywistości. Wprowadzenie wątku lekko paranormalnego też wydaje się dość ciekawym posunięciem, a rozpoczynanie każdego rozdziału od przepisu sprawiało, że zaostrzał mi się apetyt. A jednak całość nie zachwyca… Były momenty nużące, które miałam ochotę pominąć, bo nic nie wnosiły do tej historii. Postacie także nie są mocno zarysowane, więc rozmywają się gdzieś w całości. Zabrakło mi tutaj jakiegoś dynamizmu i czegoś, co nadało by tej opowieści charakteru, by nie była tylko mdłym wspomnieniem…

To z pewnością nie jest zła książka i może po prostu przeczytałam ją w nieodpowiednim momencie. Choć ogólnie ma optymistyczny wydźwięk, ogromnie mnie przygnębiała. Sączy się z niej jakiś taki egzystencjonalny smutek… Chyba potrzebuję teraz czegoś zdecydowanie weselszego :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szepty zgładzonych

opowiadania bardzo zróżnicowane, jedne lepsze inne, gorsze. niektórzy powinni jeszcze dopracować swój styl, przemyśleć treść. ale mimo to warto przecz...

zgłoś błąd zgłoś błąd