Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Droga do Różan

Cykl: Droga do Różan (tom 1) | Seria: Otwarte dla Ciebie. Romans
Wydawnictwo: Otwarte
6,52 (276 ocen i 69 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
12
8
45
7
73
6
54
5
35
4
19
3
11
2
5
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375151794
liczba stron
412
słowa kluczowe
dworek, ogród, kobiety, miłość
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Wszystkie chcemy kochać i być kochane. Ta historia, która zaczyna się w latach dwudziestych, a kończy współcześnie, jest właśnie o tym. O mężczyznach, którzy pozwalają się kochać, i o tych, którzy nas kochają. O miłości, zdradzie, samotności. O przyjaźni i wspólnym piciu herbaty z cynamonem. O ogrodach, tajemnicach krakowskich zaułków i gotowaniu. O nas, bo każda z nas ma swoje Różany.

 

źródło opisu: http://www.otwarte.eu/

źródło okładki: http://www.otwarte.eu/

książek: 1035
Kinga | 2012-07-26
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2012

Magnetyzująca, romantyczna i ciepła okładka, pochlebne opinie, zachęcająca nota od wydawcy – to wszystko sprawiło, że w księgarni „Droga do Różan” od razu przykuła moją uwagę. „Ot, idealna lektura na wakacje” – pomyślałam i tym sposobem książka znalazła się w mojej biblioteczce. Cóż…myliłam się. Jakże się myliłam…

Chyba każdy chciałby kochać i być kochanym. To pragnienie mają także bohaterki „Drogi do Różan” – Zosia, Marianna oraz Zuzanna.

Zosia to trzydziestoletnia, śliczna i młodo wyglądająca absolwentka studiów ogrodniczych o ciemnej karnacji, czarnych włosach i pięknych lazurowych oczach. Mieszka z ojcem i nianią w cudnym dworku otoczonym zachwycającym ogrodem o równie cudnej nazwie – Różany. Niestety dworek jest w poważnych kłopotach finansowych…
Zosia podobno jest czarująca, ale niestety mnie nie oczarowała. W moich oczach nie jest ani wrażliwa, ani romantyczna, ani dobra, w przeciwieństwie do tego, co sugeruje autorka powieści jak i inni czytelnicy. Przyznam szczerze, że ta bohaterka niezmiernie mnie irytowała. Może dlatego, że spodziewałam się zupełnie inaczej wykreowanej postaci? Zosia jest dla mnie zbyt nowoczesna, „gra na dwa fronty”, jest nieszczera. Nie zaskarbiła sobie mojej sympatii, oj nie. Na początku próbowałam ją zrozumieć: że może jest zagubiona, że miłość, że emocje, ale… nie, po prostu nie potrafię.

Również przyjaciółka Zosi – Marianna nie zawojowała mego serca. Marianna to wesoła, pulchna psycholożka, patrząca na wszystko z przymrużeniem oka. Wydaje mi się, że Bogna Ziembicka próbowała z tej bohaterki uczynić osobę zabawną i uszczypliwą. Niestety dla mnie te zabiegi były nieskuteczne, wręcz nachalne i irytujące. Wypowiedzi Marianny w ogóle mnie nie śmieszyły tylko zrażały.

Zuzanna… Historia Zuzanny to ogromny atut tej powieści. Pani Zuzia to już leciwa kobieta, niania Zosi, a wcześniej opiekunka jej ojca. To osoba wrażliwa, z wieloma talentami. Jej wspomnienia czytałam z zapartym tchem. Szkoda, że wątek tej bohaterki jest dość mało rozwinięty.

Ciężko nie wspomnieć o mężczyznach otaczających te silne (wszystkie trzy), lecz w moim odczuciu nie do końca sympatyczne (Zosia i Marianna) kobiety.
Losy Różan w dużej mierze zależą od Krzysztofa – ukochanego Zosi. Ojciec Zofii liczył na małżeństwo mężczyzny z jego córką i tym samym zakończeniu finansowych problemów Różan i jej mieszkańców, jednak Krzysztof jest związany z piękną i niezależną pisarką kryminałów. Sprawy się więc komplikują a Zosi, jej ojcu i niani grozi opuszczenie ukochanego miejsca…

Eryk – kochający Zosię nad życie, bardzo zdolny malarz i romantyczny młody mężczyzna z uporem zabiega o miłość a może i rękę ślicznej dziewczyny. Automatycznie nasuwa się pytanie: kogo wybierze Zosia? Racjonalnego Krzysztofa czy wrażliwego Eryka?

„Droga do Różan” wbrew moim nadziejom mnie nie zachwyciła, ani nie oczarowała. Czasami wręcz chciałam odłożyć tę książkę i przestać zadręczać się zachowaniem Zosi czy wypowiedziami Marianny. Jednak świetnie napisane wspomnienia Zuzanny i przepiękne opisy przyrody i dworku skutecznie odwiodły mnie od tego zamiaru. Te fragmenty pokazują, że Bogna Ziembicka ma bardzo duży potencjał, a że mi współczesne dzieje opisane w „Drodze do Różan” się nie spodobały, to trudno, po prostu pani Ziembicka nie trafiła w mój gust.

Gwoli ścisłości: naprawdę nie żałuję, że przeczytałam tę książkę. Żałuję tylko, że ją kupiłam i „straciłam” pieniądze (co prawda, niezbyt wielkie) i miejsce na półce. Chociaż… Może kiedyś dam tej powieści drugą szansę?

tulipanowo.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie tłucz się dietami

Bardzo przystępne wprowadzenie do psychodietetyki. W zasadzie istota tego, w jaki sposób dziś rozumie się trudności z odchudzaniem i w jaki sposób pod...

zgłoś błąd zgłoś błąd