Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Cykl: Opowieści z meekhańskiego pogranicza (tom 3)
Wydawnictwo: Powergraph
8,31 (1491 ocen i 127 opinii) Zobacz oceny
10
226
9
445
8
486
7
258
6
59
5
14
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361187417
liczba stron
624
język
polski
dodał
Fenrir

Wozy wygnanych niegdyś koczowników stanęły u stóp gór, które oddzielają ich od upragnionej wolności. Losy Szóstej Kompanii Górskiej Straży, dziewczyn z wolnego czaardanu i małej dziewczynki z rodu Verdanno zaczynają się splatać… Zanim na niebie o barwie stali wzejdzie słońce, wyżyna spłynie krwią. Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza to pełna rozmachu epicka powieść ze świata...

Wozy wygnanych niegdyś koczowników stanęły u stóp gór, które oddzielają ich od upragnionej wolności. Losy Szóstej Kompanii Górskiej Straży, dziewczyn z wolnego czaardanu i małej dziewczynki z rodu Verdanno zaczynają się splatać… Zanim na niebie o barwie stali wzejdzie słońce, wyżyna spłynie krwią.

Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza to pełna rozmachu epicka powieść ze świata wielu narodów, języków, wierzeń i egzotycznych kultur. Losy bohaterów potrafią wycisnąć łzę z oka największych twardzieli, a pióro Roberta M. Wegnera sprawia, że czytelnik kocha i nienawidzi wraz z nimi. I wraz z nimi staje naprzeciw przeznaczenia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Powergraph, 2012

źródło okładki: http://powergraph.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-04-20
Przeczytana: 16 kwietnia 2012

Ogniem i mieczem

Wątek wojenno-batalistyczny, jakiego nie powstydziłby się Feliks Kres, autor „Pani Dobrego Znaku” (cześć „Księgi Całości”, ku memu utrapieniu wciąż nieukończonej), spleciony misternie z wątkiem dyplomatyczno-szpiegowskim, którego mistrzem w naszej rodzimej fantasy jest Andrzej Sapkowski (Dijkstra i gildia czarodziejów w „Sadze o Wiedźminie”). Do tego motyw walki w obronie – bądź, jak tu, o odzyskanie – ojczyzny (znany m.in. z cyklu Anny Brzezińskiej „Saga o zbóju Twardokęsku”), gdzie honor i rycerski kodeks zderzają się z cynizmem politycznej intrygi i barbarzyńską siłą militarną. Wszystko zanurzone w zagadkowym klimacie magii czerpanej z czterech żywiołów i w atmosferze przedmonoteistycznych wierzeń wywiedzionych z sił natury i mocno powiązanych ze światem zmarłych. To, powie ktoś, mieszanka charakterystyczna dla fantasy w ogóle, co nie zmienia faktu, że w wersji zaproponowanej przez Roberta Wegnera brzmi świeżo i atrakcyjnie.

Nie stosowałem wobec „Nieba ze stali” taryfy ulgowej, ponieważ po pionowym starcie cyklu meekhańskiego, jakim był niewątpliwie pierwszy tom opowiadań „Północ – Południe”, apetyt został szczególnie wyostrzony na ciąg dalszy. „Wschód – Zachód” trzymał poziom, choć pozbawiony uroku nowości mógł budzić i budził krytyczne oceny. Podobnie jest z pierwszą powieścią Wegnera – jako część większej całości zaspokaja głód czytelniczych oczekiwań, jednocześnie wzmagając go zarówno kształtem gotowego dzieła, jak i zapowiedzią jego kontynuacji.

Zdecydowanie bardziej satysfakcjonuje mnie pierwsza część powieści: zawiązanie wątków, budowanie nastrojów i perypetii, prowadzenie postaci bohaterów, snucie intrygi i stopniowanie napięcia. W części drugiej jest nieco gorzej: batalistyka, choć imponująca, jest zbyt obszerna; szczegółowość opisu militariów oraz taktyki bitewnej nieco przytłacza. Za długo też – chodzi o ilość zaczernionego papieru poświęconego temu tematowi – trwa tortura jednej z głównych bohaterek; cierpliwość czytelnika zostaje wystawiona na wyjątkowo ciężką próbę. Aż prosi się tu o ingerencje redaktorskie. Odchudzenie tej części książki wpłynęłoby pozytywnie, jak sądzę, na całość dzieła.

Proporcjonalnie do części batalistyczno-martyrologicznej zbyt pośpiesznie rozwiązuje autor wątki powieści w ostatnim rozdziale. Metoda, jaką się posługuje, też nie jest, według mnie, najszczęśliwsza – gadające głowy nie pasują do poprzedzającej je dynamicznej narracji. Skrócenie opisu bitwy i głębsze przemyślenie zakończenia mogłyby się harmonijnie uzupełnić z korzyścią dla ostatecznego kształtu książki.

Ale dość uwag. „Niebo ze stali” jest niezwykle sprawnie napisaną powieścią o honorze i odwadze, o obowiązkach wobec ojczyzny i historii, o poświęceniu jednostkowym i zbiorowym oraz o sile prawdy, o bezwzględnej i okrutnej walce o władzę, o destrukcyjnej roli kłamstwa w życiu państw i narodów – czyli utworem bardzo aktualnym i nie stroniącym od komentarza wobec naszej rzeczywistości i tradycji. Książka Wegnera jest dowodem na to, że fantasy nie musi być literaturą eskapistyczną, że wyobraźnia oparta na obserwacji potrafi tworzyć dzieła nie dające się zamknąć w obrębie gatunkowego getta.

Ciekawe, czy skupiając się na opisie pograniczy imperium meekhańskiego autor zamierza w którymś momencie sięgnąć w samo jego serce? Bo jak dotąd stolica cesarstwa kładzie się tylko tajemniczym i nieco złowrogim cieniem na odległych krańcach swego terytorium. Co kryje się w centrum zręcznej intrygi i drzemiącej potęgi? Podrażniona ciekawość czytelnika dobrze świadczy o umiejętnościach opowiadacza...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Dostatek

Sięgnęłam po "Dostatek" ze względu na pozytywne wrażenia wywołane lekturą "Sweetlandu", bez czytania opisu na odwrocie. Pozornie f...

zgłoś błąd zgłoś błąd