Kałasznikow Kebab. Reportaże wojenne

Tłumaczenie: Ewa Kleszcz
Seria: Bieguny
Wydawnictwo: Carta Blanca
6,88 (83 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
19
7
31
6
19
5
7
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Peace meals: candy-wrapped Kalashnikovs and other war stories
data wydania
ISBN
9788377051375
liczba stron
320
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
orchisss

Książka wpisująca się w najlepszą tradycję reportażu, w tonie i swobodzie snucia narracji przypominająca utwory Jacka Hugo-Badera i teksty Mariusza Szczygła. Anna Badkhen, młoda rosyjska dziennikarka, jako korespondent wojenny wyjeżdża do Iraku i Afganistanu, Palestyny, Czeczenii, pogrążających się w anarchii państw postsowieckich, a także ogarniętej suszą wschodniej Afryki. Udając do w...

Książka wpisująca się w najlepszą tradycję reportażu, w tonie i swobodzie snucia narracji przypominająca utwory Jacka Hugo-Badera i teksty Mariusza Szczygła.

Anna Badkhen, młoda rosyjska dziennikarka, jako korespondent wojenny wyjeżdża do Iraku i Afganistanu, Palestyny, Czeczenii, pogrążających się w anarchii państw postsowieckich, a także ogarniętej suszą wschodniej Afryki.

Udając do w miejsca najgroźniejszych konfliktów, stara się trafić przede wszystkim do cywilów. Siadając z nimi do stołu, dzieląc się jedzeniem, wysłuchuje intymnych wspomnień, poznaje kulisy wojny. Opowieści o talibach zarabiających fortuny na uprawie maku (ok. 70 proc. opium na świecie pochodzi z Afganistanu), współpracy bin Ladena z Amerykanami, gwałtach na Pasztunkach, więzieniach i upalonych haszyszem młodych, pozbawionych perspektyw żołnierzach dają obraz daleki od headlinowych newsów. Wśród relacji przewijają się prywatne wspomnienia dziennikarki, opisującej nie tylko niebezpieczeństwa, których doświadczyła, ale także chwytające za serce momenty dobroci tuziemców. Picie wódki z grożącymi śmiercią rosyjskimi pułkownikami, ucieczka opancerzonych ochroniarzy sąsiadują z opisami rozpaczy bliskich, których rosyjski Specnaz zagazował w teatrze na Dubrowce, w nauki chodzenia w czadorze, którą Badkhen otrzymała od kobiet w Kabulu, i przepisami na najlepsze potrawy.

Co daje nowe spojrzenie na opisane konflikty, autorka rozpatruje wydarzenia z perspektywy człowieka Wschodu, krytycznie patrzącego na propagandę wojenną i działania USA. W reportażach z byłych republik radzieckich autorka demaskuje również krwawe działania Putina i jego totalitarne zapędy.

 

źródło opisu: Carta Blanca, 2012

źródło okładki: http://www.cartablanca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6520
allison | 2012-04-22
Przeczytana: 20 kwietnia 2012

Czy można pisać jednocześnie o wojnie i jedzeniu, śmierci i celebrowaniu posiłków, żałobie i gotowaniu?
Anna Badkhen w swoich reportażach wojennych udowadnia, że można i to w sposób mistrzowski.

"Kałasznikow kebab" to przede wszystkim relacje z ogarniętych wojną krajów (Iraku, Afganistanu, Palestyny, Czeczeni) oraz z miejsc wyniszczonych biedą i klęskami urodzaju (kraje afrykańskie, postsowiecka Rosja).
W każdym z tych miejsc reporterka spotyka ludzi ogarniętych żądzą zemsty, zabijania, niszczenia... Poznaje jednak również mieszkańców zastraszonych, sterroryzowanych, cierpiących, ale gościnnych i otwartych. Mimo iż sami często nie mają co włożyć do garnka, dzielą się z autorką ostatnimi cienkimi plackami upieczonymi w prymitywnych warunkach czy wodnistą zupą.

Wspólne rozmowy przy stole, nawet jeśli tuż obok słychać odgłosy strzałów, zbliżają do siebie. Dzięki nim reporterce udaje się poznać historie matek opłakujących zabite dzieci, ojców dumnych z synów-samobójców, zrozpaczone wdowy, ofiary tortur i gwałtów...

Niektórzy bohaterowie reportaży mówią o sobie w sposób powściągliwy, ale ich milczenie bywa nieraz bardziej wymowne niż tysiące wykrzyczanych słów. Inni opowiadają chętnie o swoich doświadczeniach, przeżywając w ten sposób swoiste katharsis.

Opisy rozmów przy stołach, wspólnego szykowania prostych, ale smacznych, aromatycznych posiłków pokazują, jak bardzo ludzie pragną wyrzucić z siebie ból i cierpienie; są też okazją do refleksji nad wojną, przemocą, religią, która częściej dzieli niż łączy.

Osobne miejsce w książce zajmują wspomnienia autorki na temat jej dzieciństwa i młodości w Związku Radzieckim i późniejszej putinowskiej Rosji. Badkhen pisze dużo o rosyjskiej obyczajowości, której nieodłącznym elementem jest alkohol. Wspomina rodzinne obiady, przyjęcia, które w czasach pustych półek sklepowych były nie tylko rozrywką, ale i ucieczką od komunistycznego reżimu.

W reportażach opisy masakr i bezsensownych okrucieństw przeplatają się z opisami aromatycznych potraw, często bardzo prostych, ale smakowitych, bo opartych na naturalnych składnikach i przyprawach. Zestawienie to - chociaż szokujące - nie razi. Przeciwnie - pokazuje, że ludzie nawet w czasach wojny i najbardziej skrajnych warunkach szukają w życiu namiastki normalności.

Każdy rozdział podsumowują przepisy kulinarne, które autorka poznała podczas swoich podróży.

Ta książka to nie tylko opowieść o miejscach ogarniętych wojną i ludziach próbujących przeżyć. To także przypowieść o chlebie - symbolu dostatku, którego często nie doceniamy.

"W naszym społeczeństwie jedzenie to rozkosz - szansa dla kreatywności, ekspresji, różnorodności. Elementem tej przyjemności są poszukiwania odpowiednich składników, wywołujące dreszcz związany z polowaniem.
Ale w wielu częściach świata jedzenie jest artykułem pierwszej potrzeby, zbyt rzadkim, żeby polowanie na niego stanowiło przyjemność..." - czytamy w jednym z ostatnich reportaży.

Te proste i pozornie oczywiste zdania zapadają w pamięć i wywołują wyrzuty sumienia. Autorka zachęca, byśmy od czasu do czasu zajrzeli do domowego kosza na śmieci i sprawdzili, ile jedzenia marnuje się w naszych rodzinach. To, co dla nas stanowi niepotrzebny produkt, dla innych mogłoby okazać się posiłkiem ratującym życie.
To oczywista prawda, z której właściwie zdajemy sobie sprawę, ale nie myślimy o tym na co dzień.
Reportaże ze zbioru "Kałasznikow kebab" nie tylko pokazują świat, który - na szczęście - znamy tylko z medialnych przekazów. Uczą również pokory wobec życia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grzeszne noce

Historia szefowej, jej podwładnego i rodzącego się uczucia. Miła, lekka i przyjemna ... ale czegoś tam brakuje a może za szybko skończyła się ;)

zgłoś błąd zgłoś błąd