Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pomnik Cesarzowej Achai - Tom I

Cykl: Pomnik Cesarzowej Achai (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,35 (2984 ocen i 193 opinie) Zobacz oceny
10
245
9
339
8
790
7
888
6
480
5
140
4
51
3
30
2
12
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375746792
liczba stron
688
słowa kluczowe
polska fantastyka, Achaja
język
polski
dodał
Sternik

Pomnik cesarzowej Achai był tak duży, że wyrastał nawet nad okoliczne skały. Kai skrzywiła się patrząc na wykute w kamieniu wyobrażenie dziewczyny sprzed paruset lat. Miała dziwną twarz o wyrazie arogancji i pewności siebie, patrzyła gdzieś w przestrzeń, ponad piaskami pustyni otaczającymi szkołę czarowników. Ciekawe czy naprawdę była taka brzydka, czy to tylko wyobrażenie nieznanego...

Pomnik cesarzowej Achai był tak duży, że wyrastał nawet nad okoliczne skały. Kai skrzywiła się patrząc na wykute w kamieniu wyobrażenie dziewczyny sprzed paruset lat. Miała dziwną twarz o wyrazie arogancji i pewności siebie, patrzyła gdzieś w przestrzeń, ponad piaskami pustyni otaczającymi szkołę czarowników. Ciekawe czy naprawdę była taka brzydka, czy to tylko wyobrażenie nieznanego rzeźbiarza, który uważał, że cesarzowa powinna wyglądać chamsko i butnie? Chwała cesarstwa przede wszystkim, ponad kobiecość? Podobno baba była tak dobra w mieczu, że pokonała samego Viriona. Kai pamiętała to z nudnych wykładów w szkole. Kurza dupa! Wzruszyła ramionami. A kto to był Virion?

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi.php?ibook=663&flash=y

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi.php?id=638#searchkk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 533
Cyriaanne | 2012-06-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2012

Nie wiem, czy ktoś z Was wcześniej czytał „Achaję”. Jeśli nie, to owszem, nie musi, ale powinien, zanim zabierze się za nową trylogię. Bo chociaż to całkowicie nowy świat, tysiąc lat później, to zapoczątkowała go właśnie Achaja i jej duch (a może pomnik) towarzyszy całej książce.

Pozwolicie, że nie powiem zbyt wiele o akcji. Najprościej będzie rzec, że przepowiednie Wirusa właśnie się spełniają. Kim jest Wirus? To takie małe coś, co chodzi i mąci, jest bardzo sprytne, przenikliwie inteligentne i jednocześnie potrafi pomóc i zaszkodzić. Także teraz się wtrąca i prowadzi wybranych przez siebie ludzi w odpowiednie miejsce i odpowiedni ciąg wydarzeń. Mamy więc Kai, młodą czarownicę dopiero po szkole, która trafia na podwodną łódź Cichych Braci (to my, według stworzonej przez Ziemiańskiego mitologii) i mamy Shen, kilkunastoletnią żołnierz, która dzięki dziwnemu splotowi wydarzeń szybko pnie się w górę wojskowej hierarchii by na koniec trafić do… No właśnie, tego powiedzieć już nie mogę.

„Pomnik cesarzowej Achai” jest zdecydowanie wstępem prowadzącym do rozwinięcia w dalszych tomach. Powiedzmy sobie szczerze, że za dużo tutaj się nie dzieje. Z jednej strony bohaterowie idą przez las, siekąc potwory, a z drugiej płyną Cisi Bracia zachowujący się jak wilki w przebraniu baranków. Zdecydowanie wszystko nabiera rumieńców na ostatnich kartkach, dzięki czemu czytelnik, w tym wypadku ja, kończy książkę zirytowany, że w takim momencie przerwano i nie wiadomo ile miesięcy trzeba czekać na ciąg dalszy. Żeby tylko miesięcy.

Całość czyta się dobrze, Andrzej Ziemiański pisze lekko, ewidentnie lubi sprawy wojskowe i dobrze oddaje żołnierską rzeczywistość. Moja osobista refleksja po przeczytaniu „Pomnika cesarzowej Achai” jest taka, że autor sam za Achają tęskni i dlatego stworzył niejako ciąg dalszy, a raczej wykorzystał to, co już poprzednio stworzył. Niestety do minusów muszę zaliczyć to, że większość bohaterów jest ewidentnym przedłużeniem charakterów i wzajemnych relacji postaci z trylogii „Achaja”. Niestety nie mógł się powstrzymać i zarówno Shen jak i Kai tworzą Achaję w nieco słabszym wydaniu, a Shen i jej przyjaciółka Nuk są Achają i Shhą. I tak się podobieństwa ciągną. Niemniej ciekawe jest obserwowanie rozwóju wydarzeń i to, jak „zacofani” mieszkańcy południowej półkuli postrzegają nas bez magii, a za to z niesamowitą technologią. Podoba mi się cały pomysł na świat, jaki stworzył Andrzej Ziemiański i to, jak pokazuje rasę białego człowieka, jej pychę i postawę „przybyłem, zobaczyłem i zdobyłem”. Pomimo tego, że „Pomnik cesarzowej Achai” to literatura czysto rozrywkowa, można czasem zastanowić się nad naszą własną rzeczywistością i tym, co sobą reprezentujemy.

Także ogólnie książkę zaliczam na plus, mimo kilku dłużyzn. Ale rozumiem, że jakoś trzeba zacząć i więcej będzie się działo w tomie drugim. Tym, co jeszcze pierwszej trylogii o Achai nie czytali, gorąco polecam, jest o wiele lepsza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prezent

Lipa i tradycyjne rozczarowanie w przypadku marketingowych przebojów. W takich sytuacjach jeszcze raz dziękuję za dar bibliotek :) Właściwie to nawet...

zgłoś błąd zgłoś błąd