Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pomnik Cesarzowej Achai - Tom I

Cykl: Pomnik Cesarzowej Achai (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,36 (3112 ocen i 199 opinii) Zobacz oceny
10
257
9
351
8
828
7
931
6
494
5
148
4
53
3
29
2
12
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375746792
liczba stron
688
słowa kluczowe
polska fantastyka, Achaja
język
polski
dodał
Sternik

Pomnik cesarzowej Achai był tak duży, że wyrastał nawet nad okoliczne skały. Kai skrzywiła się patrząc na wykute w kamieniu wyobrażenie dziewczyny sprzed paruset lat. Miała dziwną twarz o wyrazie arogancji i pewności siebie, patrzyła gdzieś w przestrzeń, ponad piaskami pustyni otaczającymi szkołę czarowników. Ciekawe czy naprawdę była taka brzydka, czy to tylko wyobrażenie nieznanego...

Pomnik cesarzowej Achai był tak duży, że wyrastał nawet nad okoliczne skały. Kai skrzywiła się patrząc na wykute w kamieniu wyobrażenie dziewczyny sprzed paruset lat. Miała dziwną twarz o wyrazie arogancji i pewności siebie, patrzyła gdzieś w przestrzeń, ponad piaskami pustyni otaczającymi szkołę czarowników. Ciekawe czy naprawdę była taka brzydka, czy to tylko wyobrażenie nieznanego rzeźbiarza, który uważał, że cesarzowa powinna wyglądać chamsko i butnie? Chwała cesarstwa przede wszystkim, ponad kobiecość? Podobno baba była tak dobra w mieczu, że pokonała samego Viriona. Kai pamiętała to z nudnych wykładów w szkole. Kurza dupa! Wzruszyła ramionami. A kto to był Virion?

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi.php?ibook=663&flash=y

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi.php?id=638#searchkk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 564
Tomek Zęgota | 2012-04-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 06 kwietnia 2012

Trylogię Achaja, pomimo zdecydowanie nieudanej trzeciej części, darzę sporym sentymentem. Jest to zdecydowanie jedna z moich ulubionych serii fantastycznych (pozycjonuje ją tuż za wiedźminem). Czy czwarta część jest godnym następcą tej serii? No cóż, na to pytanie niestety nie umiem odpowiedzieć jednoznacznie.!!SPOILERY!! Zaletą książki na pewno jest fakt, iż Ziemiański w kolejnej trylogii postanawia pchnąć historię wykreowanego przez siebie uniwersum do przodu. A więc zgodnie z planem zarysowanym już bodajże w pierwszej części, czytelnik jest świadkiem zderzenia dwóch światów. Cywilizacji technicznej Cichych Braci i dosyć prymitywnej cywilizacji Achai, cywilizacji, która jednakże posiada niewątpliwy atut, magię. Opis tego zderzenia "wyszedł" Panu Ziemiańskiemu przednio i jest jednym z głównych atutów tejże książki.
Do zalet książki zaliczyłbym również sieć intryg i spisków, których wizję stopniowo autor roztacza przed czytelnikiem, a także całkiem wartką fabułę.

Niezwykle ciekawym elementem są Cisi Bracia, których cywilizacja miała być lustrzana dla cywilizacji Ziemców. Okazało się o dziwo, że to lustrzane odbicie nie jest tylko metaforą. Po drugiej stronie gór żyją Polacy, Niemcy, Francuzi itd. Ich historia toczy się tak samo jak historia Ziemców, aż do lat 20 lub 30 XX wieku, kiedy to (na wskutek ingerencji Wirusa?) dochodzi do dziwnego skoku technologicznego W Rzeczpospolitej Polskiej.

Czas więc przejść do wad, a tych niestety zauważyłem, chyba całkiem sporo. Po pierwsze są to główni bohaterowie (bohaterki). Mamy tutaj do czynienia z dwoma bohaterkami żeńskimi: wiedźmą Kai i żołnierz Shen oraz z jednym bohaterem męskim: agentem wywiadu marynarki wojennej - Tomaszewskim. Niestety są oni przedstawieni niezwykle płytko i mimo sporej objętości książki nie dowiadujemy się o nich zbyt sporo. Autor podaje nam tylko kilka suchych informacji o ich pochodzeniu i ich wcześniejszych losach. Szczególnie bolesny jest dla mnie brak jakiejś wiodącej bohaterki żeńskiej, z którą można by się z zżyć i z niecierpliwością oczekiwać jej dalszych losów w kolejnej części. Bohaterki wydają się bezwolnie oddawać nakazom losu nie żywiąc żadnych nadziei na lepszą przyszłość. Ba, zdawać by się mogło, że nie mają one nawet żadnych życiowych celów. Jest to wyraźny antagonizm względem pierwszej trylogii, bo przecież Achaja zawsze wyraźnie zmierzała w pewnym kierunku. Początkowo chciała tylko przetrwać pobyt w armii, potem usiłowała przeżyć, potem broniła jedynego kraju, który dał jej wolność, a na końcu dążyła do ostatecznego zlikwidowania zagrożenia w postaci imperium. Zdawać, by się się mogło, że tym celom zawsze towarzyszyła jej jakaś nadzieja na lepsze jutro.



Kolejną rzeczą, której brakuje mi w "Pomniku.." jest brak wątków filozoficznych - czegoś a la rozmów Mereditha z Wirusem. Zdecydowanie wzbogacały one świat wykreowany w pierwszej trylogii.

Chyba najbardziej brakuje mi jednak pojedynków. Pojedynek Achai z rycerzami zakonu czy walka z Virionem są zdecydowanie tym co chyba najbardziej zapadło mi w pamięć. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze takie sceny się pojawią. Ciężko jednak się do tego mocniej przyczepić, bo w końcu w uniwersum Achai nastają nowe czasy, a miecze bezpowrotnie odchodzą do lamusa.

Trochę szkoda, że Ziemiański zrezygnował z tych elementów Achai, które stanowiły dla mnie o jej magnetycznym wręcz przyciąganiu. Jeśli "Pomnik..." wyznaczył drogę kolejnym dwóm częściom to zdaje mi się,że motorem napędowym tej serii nie będą już rozważania filozoficzne i świetnie opisani bohaterowie i ich perypetie, tylko historia uniwersum nieuchronnie zmierzająca w stronę Ziemców. Chociaż, kto wie... końcówka książki zapowiada możliwość pojawienia się Achai. Ale to chyba tylko płonne nadzieje. Udało się Panu Ziemiańskiemu zachęcić mnie do sięgnięcia po kolejne części, chociaż już nie będę ich wyczekiwał z takim utęsknieniem jak części czwartej(no chyba, że kolejne przyniosą powrót do korzeni serii).
Mimo wyżej wymienionych wad, książkę czytało mi się wyśmienicie, daję mocno zawyżoną ze względu na sentyment dla serii ocenę 7/10.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sześć cztery

Powieść obsypana literackimi nagrodami. W samej Japonii sprzedano milion egzemplarzy, w sześć dni od premiery. Prawa do wydania sprzedano do kil...

zgłoś błąd zgłoś błąd