Wyzwanie czytelnicze LC

Duch króla Leopolda. Opowieść o chciwości, terrorze i bohaterstwie w kolonialnej Afryce

Tłumaczenie: Piotr Tarczyński
Seria: Sfery
Wydawnictwo: Świat Książki
8,13 (284 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
73
8
96
7
56
6
19
5
2
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
King Leopold's Ghost: A Story of Greed, Terror and Heroism in Colonial Africa
data wydania
ISBN
9788377994986
liczba stron
464
słowa kluczowe
Biografia, Afryka, kolonializm
język
polski

Prawdziwa historia, która stała się kanwą „Jądra ciemności” Josepha Conrada. Wstrząsająca relacja z piekła, w którym zginęło blisko osiem milionów ludzi. Opowieść o ludobójstwie, jakiego w swej kolonii w Kongu dopuścił się król Belgów Leopold II, człowiek, którego niespecjalnie obchodziła jego ojczyzna. Poszukiwał kolonii, w obawie, że inne europejskie potęgi zgarną wszystko dla siebie....

Prawdziwa historia, która stała się kanwą „Jądra ciemności” Josepha Conrada. Wstrząsająca relacja z piekła, w którym zginęło blisko osiem milionów ludzi. Opowieść o ludobójstwie, jakiego w swej kolonii w Kongu dopuścił się król Belgów Leopold II, człowiek, którego niespecjalnie obchodziła jego ojczyzna. Poszukiwał kolonii, w obawie, że inne europejskie potęgi zgarną wszystko dla siebie. Znalazł Kongo i zaprowadził tam rządy niewyobrażalnego terroru. Niezwykły reportaż historyczny o ludzkiej chciwości i okrucieństwie i o tym jak jeden człowiek - Edmund Dene Morel – postanowił przeciwstawić się złu, wszczynając ogólnoświatową kampanię przeciwko zbrodniczej działalności despoty.

 

źródło opisu: Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1031)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1658
Renax | 2017-11-07
Na półkach: Przeczytane, Historyczne, 2017
Przeczytana: 05 listopada 2017

O państwie Kongo wiedziałam, że jest i gdzie jest. Nawet jest z tym kłopot, bo te zmiany w Afryce sprawiają, że mój atlas geograficzny z 1992 roku już jest nieaktualny. Ale kraj jest, ale że zamordowano tam na skutek polityki kolonialnej około 10 milionów ludzi, tego nie wiedziałam. A stało się tak pod rządami belgijskiego króla Leopolda, który nieudane życie rodzinne po freudowsku kompensował sobie budowaniem monumentalnych budowli oraz podbojem afrykańskiego kraju. Nieszczęście chciało, ze a Kongo były dwa skarby naturalne: kauczuk i miliony ludzi, których można było sprzedawać jako niewolników za ocean. Adam Hochschild pokazuje ten okrutny precedens w historii jako część kolonializmu, a zarazem jako zbrodnię ludzi na ludziach, którzy nie mogli się bronić. Dlatego garstka Europejczyków podbiła ten kraj, bo mieli broń sprawniejszą niż tamci, bo byli podstępni i bezwzględni. Książka wstrząsnęła mną bardzo. Po jej przeczytaniu zrobiło mi się wstyd, że jestem Europejką. Co po...

książek: 997
Artur Schodziński | 2014-12-21
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 20 grudnia 2014

WSTRZĄSAJĄCA KSIĄŻKA! Otwiera oczy na wielką zbrodnię w prywatnym państwie Leopolda II, króla Belgii. Człowieka, który pod płaszczykiem filantropii przyczynił się do śmierci ponad 10 milionów ludzi. Tak zmanipulował opinię publiczną i przeprowadził międzynarodową grę, że stał się właścicielem państwa 76 razy większego od Belgii. Choć nigdy nie był w Kongo, stał się odpowiedzialnym “wytępienia” połowy populacji kraju. Jak to było możliwe? Otóż było. Niepohamowana chęć zysku, postrzeganie Kongijczyków jako “bydło” i koniunktura na kość słoniową, a później kauczuk i tragedia gotowa.
Książka jest pomnikiem upamiętniającym ofiary tego ludobójstwa. Pomniki zbrodniarza Leopolda stają do dzisiaj w Belgii, stolicy Unii Europejskiej.
Adam Hochschildr występuję przeciwko polityce zapominania, której tak się teraz hołduje. Podnosi dywan pod który zamiecioną tak ogromne ludobójstwo.
Zachęcam do przeczytania tej książki, ale zanim to uczynisz polecam wcześniej przeczytać: “Jądro Ciemności”...

książek: 248
kasia1987 | 2018-02-19
Na półkach: Przeczytane

Polecam! Jest to książka, która wywołuje wiele przemyśleń na temat historii - nie tylko Belgii, ale także Europy i całego świata. Warta głębokiej refleksji.

książek: 329
Unicorn | 2017-07-11
Na półkach: Przeczytane

Znakomicie napisane i udokumentowane studium ludzkiej chciwości.Czyta się to jak powieść sensacyjną, także dzięki sugestywnemu, znakomitemu językowi, jakim posługuje się autor.

książek: 0
| 2012-02-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jedna z najlepszych książek jakie kiedykolwiek czytałam. Świetnie napisana historia "odkrywania" Afryki przez oświeconych Europejczyków i jednocześnie gorzkie podsumowanie niezbyt chlubnej karty belgijskiej historii.

książek: 219
Mariusz | 2014-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2014

To jedna z tych książek, która bezpośrednio wpłynęła na moje poglądy. Uważałem, że zbrodnie komunizmu nie zostały jednoznacznie potępione jak było to w przypadku nazizmu. Jednak książek o zbrodniach ideologii zapoczątkowanej przez Engelsa i Marksa jest bardzo dużo. O zbrodniach kolonializmu dowiedziałem sie dopiero z tej pozycji. Jestem dogłębnie wstrząśnięty okrucieństwem i cynizmem państw Europy Zachodniej (zwłaszcza Belgii), które miały swe kolonie w Afryce. Najgorsze jest to, że nadal niewiele mówi się o tym okresie. W Brukseli, która po części zbudowana jest za kongijskie pieniądze nie ma żadnego muzeum, nawet wystawy upamiętniającej zbrodnie dokonane w tym afrykańskim kraju. Autor wykonał świetną pracę przekopując się przez tomy wspomnień, relacji, dokumentów, listów zarówno katów jak i ofiar. Unika on przy tym idealizowania rdzennych mieszkańców Czarnego Lądu przyznając, że i oni wcześniej i później sięgali po okrutne metody walki z przeciwnikiem. Jednak skala z jaką robili...

książek: 493
Tomasz | 2013-07-04
Przeczytana: 04 lipca 2013

Prawdziwe „Jądro ciemności” - „Duch króla Leopolda. Opowieść o chciwości, terrorze i bohaterstwie w kolonialnej Afryce” Adam Hochschild

Z czym kojarzy się wam Belgia? Z czekoladkami Leonidas i Godiva? Z Unią Europejską? Piwem trapistów? Kto pomyślał jedną z tych trzech rzeczy niech podniesie rękę do góry. Zmieńmy pytanie – z czym kojarzy wam się Kongo? Tu już będzie ciężej. Ktoś powie, że z dyktaturą, czytelnik obeznany z literaturą odpowie jednym tchem, że z twórczością Józefa Korzeniowskiego(alias Josepha Conrada). A czy wiedzieliście, że „Jądro ciemności” które obligatoryjnie czytają wszyscy polscy licealiści jest nie tylko uniwersalną opowieścią o źle, ale również dokumentalnym zapisem ludobójstwa, którego Belgowie dokonali w Afryce?

Jeżeli nie, to książka Adam Hochschilda jest dla was. Osobiście kilka razy obiły mi się o uszy pojedyncze fakty dotyczące kolonializmu belgijskiego. Nie miałem jednak świadomości, że obywatele tego małego państwa mogli dokonać zbrodni...

książek: 1321
ira | 2013-12-09
Przeczytana: 09 grudnia 2013

Ze względu na styl autora, przystępny, prosty, emocjonalny dokładnie w takim stopniu, w jakim to było konieczne - czytało się szybko i łatwo. Ze względu na tematykę czytało się okrutnie ciężko.
Pod ręką miałam stale wikipedię i laurka na karcie Henry Mortona Stanleya rozwścieczyła mnie do białości.
Mocna i potrzebna książka.

książek: 260
cavaliero | 2016-04-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2016

Bardzo dobry reportaż. Obiektywny, doskonale nakreślający bestializm, obłudę, chciwość usprawiedliwiającą każdy uczynek ludzi poniekąd cywilizowanych. Sama inteligencja, spryt,umiejętności w temacie public relations w wykonaniu Leopolda imponują. Dla pokazania szerszego kontekstu brakuje większej liczby opisu przeżyć samych Kongijczyków. Generalnie good job, moja wiedza w tym temacie jest już dużo większa. Straszna niesprawiedliwość, że zbrodnie Stalina i Hitlera wciąż są piętnowane, a zbrodnie kolonializmu, choć równie wielkie są marginalnie przedstawiane w mass mediach.
Sam reportaż, lepszy, sprawiedliwszy od dzieła Pani Demick, ale mniej mnie porwał od "Gottland" Szczygła. Pewnie to kwestia narracji, Hochschild nie fabularyzuje. No i podczas czytania miałem w pamięci "Marzenie celta", niby inny rodzaj książki, ale znów zrozumiałem jak dobry jest Pan Vargas Llossa.

książek: 183
mika | 2014-08-22
Na półkach: Przeczytane

świetnie napisana książka o prawdziwej istocie kolonializmu, jej bohaterem jest nie tylko Leopold śniący o własnych koloniach i opracowujący chytry plan ich zdobycia, ale wszyscy ci, których Afryka pociągała na różny sposób: podróżnicy pokroju Stanleya, dla którego afrykańska wyprawa była kolejną okazją do zdobycia sławy, różnego typu karierowicze, którzy dzięki niewolniczej pracy tubylców zdobywali majątki, misjonarze, czy wreszcie ludzie, którzy mieli świadomość tego, czym tak właściwie jest kolonializm, dzięki ich determinacji świat mógł usłyszeć o popełnianych zbrodniach w Kongu, przejmujące jest to z jakiej perspektywy Europejczyk "zdobywca czarnego lądu" oceniał jego prawowitych mieszkańców "dzikich", odbierał im prawo do samostanowienia, gardził ich kulturą, uznawał za istoty podległe tzw. cywilizowanemu człowiekowi. Zainteresowanym tematem kolonializmu polecam wydaną kilka lat temu niedużą książeczkę "Wytępić całe to bydło" Svena Lindqvista...

zobacz kolejne z 1021 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd