Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bleach 19. The Black Moon Rising

Tłumaczenie: Paweł Dybała
Cykl: Bleach (tom 19)
Wydawnictwo: J.P. Fantastica
8,07 (103 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
28
9
17
8
20
7
20
6
11
5
5
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
ブリーチ
data wydania
ISBN
9788374712385
liczba stron
204
słowa kluczowe
manga, komiks, shinigami, soul society
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
burzowekocie

Po tym, jak udało mu się ocalić Rukię, Ichigo ponownie staje twarzą w twarz z potężnym wrogiem - Byakuyą! Ku zdziwieniu Strażnika, Ichigo przetrzymuje atak "Kwiatu Tysiąca Wiśni Surowego Krajobrazu", by następnie uderzyć wroga rozpostarciem swojego miecza! Byakuya musi wspiąć się na wyżyny swych umiejętności, jednak czy to wystarczy, by pokonać przeciwnika!?

 

źródło opisu: http://jpf.com.pl/

źródło okładki: http://jpf.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 1564
Regalia | 2016-10-26
Przeczytana: 26 października 2016

SuiFeng i Kotka - rozdział oczywiście pomięty ;) Trzymię do nich dystans, a jak ;)

DO tej pory zastanawiam się - jak to, Ichigo wygrał? Albo inaczej - w jak kiepskiej formie musiał Byakuya być, że stwierdził, iż obaj są wycieńczeni? Ichigo, jasne, walka z Renijm, Zarakim i płotkami na wzgórzu na pewno zabrała mu trochę reiatsu, ale Byakuya? Coś ty robił tak wykańczającego? Chyba, że bankai Senbonzakury pochłania sporą dawkę mocy - wtedy to rozumiem. Jednak nic o tym nie napisali. sama walka - o mój panie~~ ty~~. Uwielbiam. Uwielbiam nawet jeśli mam kilka kartek pod rząd bez dialogu. Ichigo jest trochę arogancki ze swoją pewnością siebie, co w miły sposób zbija Byakuyę z pantałyku. I tu się w końcu postawa Kuchikiego wobec przeciwnika zmienia - nie ma już lekcewagi, że łe, shikai załatwi sprawę. Owszem, jest nabijanie się z "małego" rozmiaru bankai Ichigo (a z wielkiego rozmiaru Renjiego bankai Byakuya też się nabijał :), jednak po chwili żarty się kończą.

Koniec końców dowiadujemy się, czemu Kuchiki nie chciał/nie mógł uratować Kuchiki przed egzekucją. I na to Ichigo ma odpowiedź - walcz z zasadami :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wesele

Wybitny i niebanalny dramat - trzeba poznać biografię Wyspiańskiego, żeby go zrozumieć. Doskonale ukazuje ludzką naturę, bardzo dużo symbolizmu. Szybk...

zgłoś błąd zgłoś błąd