Piekło na morzu

Tłumaczenie: Zbigniew Kościuk
Cykl: Hector Cross (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
6,38 (122 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
4
8
25
7
23
6
29
5
15
4
6
3
7
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Those in Peril
data wydania
ISBN
9788376596211
liczba stron
480
język
polski
dodała
Ag2S

Hazel Bannock jest właścicielką koncernu naftowego Bannock Oil. Kiedy jej luksusowy jacht Delfin odbywający rejs po Oceanie Indyjskim zostaje zaatakowanym przez somalijskich piratów, w ręce napastników dostaje się dziewiętnastoletnia córka Hazel, Cayla. Za uwolnienie dziewczyny bandyci żądają gigantycznego okupu. Skomplikowana sytuacja polityczna uniemożliwia interwencję wielkich mocarstw....

Hazel Bannock jest właścicielką koncernu naftowego Bannock Oil. Kiedy jej luksusowy jacht Delfin odbywający rejs po Oceanie Indyjskim zostaje zaatakowanym przez somalijskich piratów, w ręce napastników dostaje się dziewiętnastoletnia córka Hazel, Cayla. Za uwolnienie dziewczyny bandyci żądają gigantycznego okupu. Skomplikowana sytuacja polityczna uniemożliwia interwencję wielkich mocarstw. Mając niezbite dowody, że Cayla jest poddawana torturom, Hazel postanawia wziąć sprawy we własne ręce. Na odsiecz porwanej rusza Hector Cross, były oficer SAS, odpowiedzialny za ochronę Bannock Oil. Dziewczyna jest przetrzymywana w głębi Somalii w twierdzy miejscowego watażki, Chana Tippoo Tipa, przywódcy jednego z największych plemion Puntlandu. Słowo starego szejka stanowi tam jedyne prawo. Dowodzona przez Crossa grupa komandosów ma przeciw sobie setki uzbrojonych po zęby islamskich fundamentalistów - i zdrajcę we własnych szeregach...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
vivien książek: 926

Piekiełko na morzu, lądzie i w powietrzu

Zacznijmy od tego, że sama nie wiem, dlaczego zdecydowałam się przeczytać tę książkę. Po pierwsze, nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z Wilburem Smithem. Po drugie, opis na obwolucie zwiastował tematykę absolutnie nie w moim typie. Co sprawiło, że sięgnęłam po „Piekło na morzu”, do tej pory nie mam pojęcia. Jestem fanką wszystkiego, co ma związek z wodą – zatem może 'morze' w tytule? Inna sprawa, że tytuł oryginalny to „Those in Peril”, a morza w powieści, jak się okazało, jest w zasadzie niewiele... Ale przejdźmy do rzeczy.

Hazel Bannock to owdowiała i (rzecz jasna) piękna miliarderka, właścicielka koncernu naftowego Bannock Oil. Ma córkę Caylę, naiwną, dwulicową i (rzecz jasna) rozpuszczoną nastolatkę, która dzięki własnej głupocie pakuje się w tarapaty – podczas rejsu luksusowym jachtem zostaje porwana przez somalijskich piratów. Członkini rodu Bannock jest dla nich niezwykle cenną zdobyczą – amerykańską księżniczką pochodzącą z najbogatszej rodziny 'najbardziej znienawidzonego kraju niewiernych'. Na szczęście (ufff!) Hazel poznaje Hectora Crossa, dowódcę i właściciela firmy ochroniarskiej czuwającej nad Bannock Oil. Ten oto muskularny i (rzecz jasna) przystojny osobnik spieszy paniom z pomocą. Czy Hectorowi i jego drużynie uda się uwolnić Caylę? Czy dziewczyna wyjdzie z opresji bez szwanku? Ile ofiar pochłonie ta niebezpieczna operacja? Wszak wiadomo, że 'zguba wszystkim wrogom Allaha'...

No dobrze, być może pozwoliłam sobie na zbyt dużą dawkę sarkazmu. Już...

Zacznijmy od tego, że sama nie wiem, dlaczego zdecydowałam się przeczytać tę książkę. Po pierwsze, nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z Wilburem Smithem. Po drugie, opis na obwolucie zwiastował tematykę absolutnie nie w moim typie. Co sprawiło, że sięgnęłam po „Piekło na morzu”, do tej pory nie mam pojęcia. Jestem fanką wszystkiego, co ma związek z wodą – zatem może 'morze' w tytule? Inna sprawa, że tytuł oryginalny to „Those in Peril”, a morza w powieści, jak się okazało, jest w zasadzie niewiele... Ale przejdźmy do rzeczy.

Hazel Bannock to owdowiała i (rzecz jasna) piękna miliarderka, właścicielka koncernu naftowego Bannock Oil. Ma córkę Caylę, naiwną, dwulicową i (rzecz jasna) rozpuszczoną nastolatkę, która dzięki własnej głupocie pakuje się w tarapaty – podczas rejsu luksusowym jachtem zostaje porwana przez somalijskich piratów. Członkini rodu Bannock jest dla nich niezwykle cenną zdobyczą – amerykańską księżniczką pochodzącą z najbogatszej rodziny 'najbardziej znienawidzonego kraju niewiernych'. Na szczęście (ufff!) Hazel poznaje Hectora Crossa, dowódcę i właściciela firmy ochroniarskiej czuwającej nad Bannock Oil. Ten oto muskularny i (rzecz jasna) przystojny osobnik spieszy paniom z pomocą. Czy Hectorowi i jego drużynie uda się uwolnić Caylę? Czy dziewczyna wyjdzie z opresji bez szwanku? Ile ofiar pochłonie ta niebezpieczna operacja? Wszak wiadomo, że 'zguba wszystkim wrogom Allaha'...

No dobrze, być może pozwoliłam sobie na zbyt dużą dawkę sarkazmu. Już tłumaczę: „Piekło na morzu” stanowią dwa główne wątki. Jeden to całkiem sprawnie poprowadzony wątek sensacyjny – z wartką akcją (strzelaniny, pościgi) oraz, przede wszystkim, pouczającymi i wiarygodnymi opisami muzułmańskich zwyczajów, obrzędów, modlitw... Zderzenie postaw chrześcijańskich z islamskimi może wznieść w czytelniku autentycznie silne uczucia. Gdyby autor skupił się tylko na powyższych, moja ocena byłaby, jak przypuszczam, wysoka. Co prawda dialogi są nieco drewniane, postaci w sumie słabo zarysowane, a nagromadzenie banałów miejscami przyprawia o mdłości, to jednak najbardziej liczy się interesująca fabuła. Już sam fakt, że ten temat tak wciąga (przynajmniej mnie wciągnął), skłania do pochwał dla warsztatu pisarza. Niestety, pan Smith (lub jego wydawca, mniejsza z tym) wpadł na jakże zaskakujący pomysł, by w to wszystko wpleść wątek miłosny. I na tym opiera się drugi wątek, wątek nijaki. Kiedy po dość intrygującym początku (piasek pustyni, karabiny, helikoptery) historia zaczęła niebezpiecznie wkraczać na tereny różnego rodzaju wypukłości, stosunków i pocałunków, zrobiło mi się zwyczajnie przykro. Ponadto autor uporczywie sili się na bycie zabawnym i generalnie fajnym, co – z żalem przyznaję – nie wywołuje uśmiechu, tylko ośmiesza jego samego. W tym miejscu pragnę zaznaczyć, że nie znam tekstu oryginalnego i nie jestem w stanie stwierdzić, czy to nie jest na przykład wina tłumaczenia. Jednak zaznajomiłam się z wieloma opiniami w języku angielskim i wyraźnie widać, że „Piekło na morzu” zbiera dużo słabsze oceny, niż wcześniejsze dzieła Smitha, nawet wśród jego wiernych fanów.

Trudno jednoznacznie ocenić tę powieść. Pewne fragmenty czytało się bardzo przyjemnie (tu i ówdzie wkradło się trochę dramaturgii, ba, czasami nawet trudno oderwać się od lektury); innych w ogóle nie dało się czytać. Cóż, niech każdy oceni sam. Osobiście jestem chyba zbyt dojrzałą czytelniczką, by dać się nabrać na sztuczki Wilbura Smitha. A może po prostu nie odpowiada mi styl, w jakim pisze? Przyznaję, nie przepadam za prozą, która rozkwita tak czarującymi sformułowaniami, jak na przykład (...) robi tyle hałasu, co kot szczający na belę aksamitu.

A na koniec żart w stylu Smitha. Żebyście wiedzieli, o czym mówię.

- Czy będę ściśle współpracował z panią dyrektor naczelną?
- Będziesz pracował pod jej kierownictwem za dnia i nad nią w nocy.

Miłej zabawy życzę.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (273)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 63
Pirate_Ship | 2018-12-06
Przeczytana: 06 grudnia 2018

Po przeczytaniu noty wydawniczej zamieszczonej na okładce książki pod tytułem „PIEKŁO NA MORZU” z dużą rezerwą zabrałem się do czytania kolejnej powieści Wilbura Smitha, bowiem miała ona poruszać między innymi wątki islamskich fundamentalistów, czy zagadnień terroryzmu, które w ostatnich latach są modnym i częstym tematem i to zarówno w prasie jak i telewizji oraz w Internecie, więc byłem niemal pewny, że przy tej powieści się wynudzę bo czegóż nowego mogę dowiedzieć się na ten temat.

Muszę przyznać iż Wilbur Smith mnie pozytywnie zaskoczył, jeżeli książką napisana jest z dużym rozmachem z ciekawą i przemyślaną fabułą, to nawet odgrzewane tematy w postaci współczesnego piractwa morskiego mogą wzbudzić zainteresowanie i być bardzo dobrą lekturą, tak stało się w przypadku tejże powieści, bowiem duża zasługa w tym autora i warto o tym wspomnieć.

Akcja powieści rozgrywa się w zatoce Adeńskiej, uznawanej za morze na Oceanie Indyjskim pomiędzy Jemenem i Etiopią i południowym brzegiem...

książek: 959
Shimik | 2015-04-09
Na półkach: Przeczytane

Przeczytane z wielkim bólem głowy ale ogólnie mogę powiedzieć że całkiem ciekawe napisana:)

książek: 5889
teri | 2013-02-26
Na półkach: Przeczytane, Ho prestato
Przeczytana: 25 lutego 2013

Spodziewalam sie porzadnej sensacji i taka otrzymalam.Temat jest banalny i oklepany.Corka amerykanskiej miliardarki zostaje porwana przez wspolczesnych morskich piratow.Zrozpaczona matka zwraca sie o pomoc do szefa swojej sluzby ochroniarskiej.Jest watek milosny i troche pikantnego seksu.Sa i bardzo mocne sceny gwaltow,tortur i egzekucji.Musze powiedziec,ze tresc zaciekawia ale jak dla mnie jest tylko przecietna.La pirateria...

książek: 3119
Zuela | 2014-07-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wilbura Smitha stać na cos lepszego niż naparzanie się po pyskach.Żli Arabowi i dobrzy Amerykanie.Przeczytałam książkę w jeden dzień i chyba się rozczarowałam

książek: 201
tom5210 | 2018-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 maja 2018

Książki Wilbura Smitha dzielę osobiście na dwie kategorie. Pierwsza to ciekawe opowieści z wartką akcją, sporą dozą realizmu i niemożnością oderwania się od lektury i druga to opowieści z lekko naiwną fabułą gdzie zło i dobro jest straszliwie przerysowane a na koniec mamy zwycięstwo dobra niczym w bajce dla małych dzieci. Ta pozycja to był mix pierwszego stylu z drugim ale z większym wskazaniem na ten drugi (niestety). Na dodatek tytuł jest trochę mylący bo sugeruje, że powieść w większości będzie odbywała się na wodzie a tutaj tak nie jest.
Mimo wszystko jednak książka ma to coś co spowoduje, że wielu czytelnikom się spodoba tzn. strona za stroną ucieka tak szybko, że ani się obejrzycie a tu będzie już koniec. Tak, to jest lekka i łatwa opowiastka z zakończeniem w stylu "a potem żyli długo i szczęśliwie" ale warto sobie ją przeczytać. Choćby po to żeby przekonać się jak to dobro tryumfuje nad złem. A to przecież lubimy, prawda? :)

książek: 1118
malena | 2017-03-30
Na półkach: Przeczytane

"Piekło czytania"

"Piekło na morzu" to niewątpliwie jedna z najsłabszych książek Wilbura Smitha. Gdybym miała określić ją jednym słowem, wybrałabym przymiotnik: naiwna. Jej lektura wymaga wiele cierpliwości i sympatii do autora. W trakcie czytania niejednokrotnie chce się ją odłożyć i zapomnieć o jej istnieniu. Jedyny cel, jaki można sobie postawić w kontakcie z tym utworem, dobrnąć (inaczej tego nazwać nie można) do końca. Ulgę, jaką wówczas odczujemy, można porównać do ulgi po ekstrakcji bolącego od dłuższego czasu zęba.

Cóż zatem, kolokwialnie mówiąc, jest z nią nie tak? Przecież to książka przygodowa, która nie aspiruje do miana dzieła. Owszem, jednak autor przyzwyczaił czytelnika do utworów na wyższym poziomie, do utworów, które się czyta "na jednym wdechu", jak zwykłam to nazywać. "Piekło na morzu" takich uczuć nie budzi, więcej nie budzi żadnych uczuć, oprócz wszechogarniającej irytacji.

Nieskomplikowana, przewidywalna fabuła. Somalijscy piraci (ci źli) kontra...

książek: 607
Marczewek | 2013-12-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2012

Nie znam twórczości tego pisarza. Piekło na morzu najnowsza pozycja na naszym rynku, jest jak narazie jedyną którą przeczytałem.
Książka fabułą przypomina akcję żywcem wyjętą z filmów Rambo, Delta Force, czy innych z Chuckiem Norrisem.
Hazel Bannock odziedziczyła po mężu firmę naftową, którą coraz bardziej rozwija, dzięki świetnej znajomości branży, i niedocenianiu przez konkurencję. Pewnego dnia, podczas gdy wyrusza by sfinalizować nowy kontrakt, zostawia córkę na luksusowym jachcie na pełnym morzu.
Statek zostaje zaatakowany przez piratów, zatopiony, a córka porwana.
Wkrótce kobieta dostaje przerażający film z torturowaną córką, i żądanie okupu niemożliwe do spełnienia. Okazuje się że porwanie jest tylko częścią większej intrygi, a jej celem wcale nie jest firma naftowa.
Hector Cross, ochraniający Bannock Oil postanawia zająć się sprawą osobiście. Jak się okazuje, jest byłym członkiem SAS, i ma wielu przyjaciół gotowych na wszystko.

Może nie jest to jakaś oszałamiająca...

książek: 3226
filozof | 2013-08-22
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobrze napisana sensacja.Wciąga,od samego początku.Czytając ją miałem takie dziwne uczucia,że zaraz się wydarzy coś złego.Plus i to ogromny.Za wątek romansowy.

książek: 972
LadySea | 2014-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2014

Bardzo słabo! Szkoda , że taki fajny pisarz"popełnia" taką książkę! Tania sensacja klasy c. Nie polecam.

książek: 297
Natalia | 2016-02-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 07 lutego 2016

Kurczę, nawet nie wiem co "powiedzieć"... dość sceptycznie podchodziłam do tej książki zanim zaczęłam ją czytać, może zniechęciły mnie opinie? Jednak zaryzykowałam i wiem,że nie ma co się opierać na wypowiedziach innych,bo.. po prostu żałowałabym gdybym do niej nie zajrzała.. Mimo,że kompletnie to nie moja bajka, Islam, wojny, nie to nie dla mnie - tak myślałam do tej pory. Kiedy zaczęłam czytać, zniknęłam, po prostu nie było mnie, przeniosłam się w inny świat, nieznany mi do tej pory.. ogromny plus za czcionkę, wiem, zabawne ;) jednak ma to dla mnie znaczenie, dobrze przystosowana do oka, kolejny plus? to co zawsze uwielbiam, przemiana bohaterów i niesamowita postawa, godna podziwu i naśladowania jednej z głównej bohaterek.. twarda babka, pewnie stąpająca po ziemi, która się nie załamuje!! następny plusik leci za przedstawienie sytuacji z dwóch stron, za trzymanie czytelnika w napięciu co powodowało,że nie tak łatwo było odłożyć książkę chociażby w przerwie na herbatę. ;)

Nie...

zobacz kolejne z 263 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd