Bambusowa klepsydra

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,64 (36 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
6
7
8
6
9
5
0
4
1
3
2
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bambusowa klepsydra
data wydania
ISBN
83-06-00310-1
liczba stron
344
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Bartek

Jak mogło dojść w drugiej połowie XX wieku do wymordowania prawie dwóch milionów ludzi w kraju tak niewielkim, jak Kambodża? Jakie przesłanki skłoniły reżim Pol Pota do podjęcia wojny ze wszystkimi właściwie elementami cywilizacji współczesnej? Kim byli Czerwoni Khmerowie? Wiesław Górnicki stara się w swej książce znaleźć odpowiedź na te pytania. Był w Kambodży w trzy tygodnie po zajęciu...

Jak mogło dojść w drugiej połowie XX wieku do wymordowania prawie dwóch milionów ludzi w kraju tak niewielkim, jak Kambodża? Jakie przesłanki skłoniły reżim Pol Pota do podjęcia wojny ze wszystkimi właściwie elementami cywilizacji współczesnej? Kim byli Czerwoni Khmerowie?

Wiesław Górnicki stara się w swej książce znaleźć odpowiedź na te pytania. Był w Kambodży w trzy tygodnie po zajęciu Phnom Penh przez siły wyzwoleńcze, kiedy trwały jeszcze walki. Oglądał sceny, w które trudno uwierzyć. Rozmawiał z ludźmi, którzy ocaleli.

"Bambusowa klepsydra" to jednak nie tylko zapis reporterski. Autor stara się przedstawić wydarzenia kambodżańskie na szerokim tle problematyki azjatyckiej, rozpatruje następstwa chińskiej "rewolucji kulturalnej", wraca do podstawowych pytań o taktykę i strategię rewolucji na tym kontynencie. Książka zawiera również interesujący wątek refleksji osobistych, wiążący się z obszernym dorobkiem publicystycznym autora.

[Państwowy Instytut Wydawniczy, 1980]

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: zdjęcie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 300
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2019

Jakby pominąć fragmenty nacechowane ideologicznym bełkotem zaufanego człowieka i propagandzisty gen. Jaruzelskiego (w stanie wojennym!) - to wyszedłby bardzo wartościowy reportaż, tym bardziej cenny, że dziennikarze z krajów socjalistycznych mieli w 1979 roku (po wietnamskiej interwencji i obaleniu Pol Pota) dostęp jako pierwsi do zamkniętego wcześniej kraju. Dobrze uzupełnia się ze Zbigniewem Domarańczykiem "Godzina zero" (w nowym wydaniu dodatkowo komentarz profesora Ostaszewskiego). Mimo niskiej ocenyna LC i pewnych mankamentów, polecam ten tytuł uwadze!

książek: 80
Paweł Soja | 2016-09-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2016

Specyficzna pozycja. Warta odnotowania przede wszystkim ze względu na fakt, że autor był pierwszym polskim dziennikarzem, który miał okazję odwiedzić Kambodżę po czteroletnich izolacjonistycznych rządach "zbrodniczej kliki Pol Pot-Ieng Sary", dlatego z tej perspektywy "Bambusowa Klepsydra" stanowi unikatowy zapis pierwszego tchnienia, jakie wizyty zagranicznych korespondentów wtłoczyły w khmerskie płuca po okresie terroru i niczym niepowstrzymanej regresji. Jako reportaż tytuł znakomicie spełnia swoje zadanie, a barwny język i analityczna drobiazgowość autora stawiają "Bambusową Klepsydrę" co najmniej na równi z analogicznymi pozycjami obcojęzycznymi opisującymi pierwsze lata po wyzwoleniu Kambodży przez oddziały wietnamskie.

Z drugiej strony, Górnicki równie dużo miejsca co opisom odradzającego się państwa poświęca wydumanym rozprawom ideologicznym, refleksjom nad stanem (głównie zachodniego) świata czy też egzystencjalnym przemyśleniom, dla których cztery lata rządów Czerwonych...

książek: 1039
Artur Schodziński | 2014-12-12
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 12 grudnia 2014

Wiesław Górnicki to zagorzały komunista, współpracownik SB, uznawany za jednego z głównych propagandzistów władzy ludowej, sekretarz Jaruzelskiego, pisał m.in. przemówienia generałowi.
Książka jest owocem wizyty Górnickiego w Kambodży w grupie komunistycznych dziennikarzy. Cóż za ciekawe środowisko opiniotwórcze.
Po 20 min słuchania miałem już dość tej propagandy. Zwyciężyła jednak ciekawość Kambodży, której historię i kulturę można wyłowić między wierszami prokomunistycznego kwiecistego języka. Jego opisy są barwne, żywe, szczegółowe, czasem aż do bólu. Możemy poczuć nastrój panujący w ówczesnej Kambodży, wszystkie obrazy stają się wyjątkowo rzeczywiste. Bardzo dokładnie opisuje narzędzia tortur oraz sposoby mordowania.
Jest to bardzo zimna, pozbawiona emocji relacja. Bardziej rozczulił się nad zniszczonym komputerem IBM, niż tragedią ludzi. Bardziej boli go brak papierosów, niż to co go otacza. Jak dla mnie za dużo Górnickiego, miało być przecież o Kambodży.
Książka jest pełna...

książek: 488
macieklew | 2013-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2011

Czy dziś – kiedy reporterzy piszą przeważnie po to, aby dać świadectwo prawdzie, a nie przekonać kogokolwiek do jedynie słusznej ideologii – jest sens czytać ponownie książkę, której autor – udając rzetelnego reportażystę – przeznacza ponad trzysta stron na dość prymitywną agitację? Czy w ogóle wypada poświęcić czas na lekturę tekstu, w którym ponad 2 miliony bestialsko zamordowanych ofiar służą piszącemu do przeprowadzenia mętnego wywodu na temat wyższości rewolucji radzieckiej nad chińską? Czytać czy nie?

Czytać, nie czytać: http://www.pozaczytaniem.pl/ksiazki/miasto-cykad

książek: 23
dystans | 2012-10-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lutego 1994

Trudno o lepszy reportaż. Górnicki znalazł się stolicy Kambodży, Phnom Penh w pierwszej grupie 12 reporterów, zaproszonych przez Wietnamczyków,tuz po wyzwoleniu Kambodży w lutym 1979. W hotelu z trudem działa agregat zasilając jedynie żarówki, w łazience gnieżdżą się jaszczurki i sporadycznie pojawia się woda. Goli się przy pomocy piwa. W nocy słychać strzały. 4 lata wstecz w 1975 wywieziono kompletnie wszystkich mieszkańców ok.4 mln., których podzielono na I-IV kategorie w celu pracy na roli oraz eksterminacji. Najlepiej wykształconych zabijano ciosem motyki w głowę, z uwagi na oszczędność amunicji. Podobno przeżył tylko 1 lekarz. Na ulicy stolicy poniewierają się setki banknotów, butów (nie wolno było chodzić w butach), mieszkania stoją otwarte, splądrowane. Żywego ducha .., zupełnie sam zwiedza puste miasto. W salonie Mercedesa roślinność wrosła do środka samochodów, kompletnie je unieruchamiając. Czerwoni Khmerzy niszczyli zarówno zabytki, świątynie jak i najnowsze zdobycze...

książek: 145
kind_of_alien | 2012-08-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: październik 2009

Jedna z niewielu książek na temat Kambodży w erze Pol Pota. Dokładny opis wraz z tłem politycznym. Dosyć trudna lektura.

Miliony ofiar. Kolejny kraj, który został totalnie zniszczony przy biernej postawie świata. Szkoda, że nie mieli ropy, tylko pola uprawne.

książek: 619
krystyna kalinowska | 2012-03-21
Na półkach: Przeczytane

Książka,ktorą warto przeczytać

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd