Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

NIE WIEM, JAK ONA TO ROBI

Tłumaczenie: Hanna Szajowska
Wydawnictwo: Albatros
5,99 (76 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
4
7
14
6
29
5
12
4
8
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I DON'T KNOW HOW SHE DOES IT
data wydania
ISBN
978-83-7659-797-3
liczba stron
432
język
polski

Inne wydania

Zabawny, choć miejscami żałosny dziennik Kate Reddy, czyli "Bridget Jones, której marzenia się spełniły" -młodej kobiety, która zamiast kalorii liczy minuty, rozpaczliwie usiłując pogodzić pracę na eksponowanym stanowisku w dużym funduszu inwestycyjnym z rolą matki i żony. Uważając siebie za perfekcjonistkę, Kate nadrabia miną, wmawia sobie i innym, że panuje nad sytuacją, ale faktycznie ta...

Zabawny, choć miejscami żałosny dziennik Kate Reddy, czyli "Bridget Jones, której marzenia się spełniły" -młodej kobiety, która zamiast kalorii liczy minuty, rozpaczliwie usiłując pogodzić pracę na eksponowanym stanowisku w dużym funduszu inwestycyjnym z rolą matki i żony. Uważając siebie za perfekcjonistkę, Kate nadrabia miną, wmawia sobie i innym, że panuje nad sytuacją, ale faktycznie ta swoista żonglerka przychodzi jej z coraz większym trudem. Mimo, że dwoi się i troi, coraz bardziej traci kontakt z dziećmi i oddala się od męża. W końcu musi przyznać, że na dłuższą metę tak się nie da, że musi coś zmienić w swoim życiu. Ale co? - rola "kury domowej" jej przecież nie odpowiada...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,427,184...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/427/1844.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1693
Przeczytana: 03 lutego 2012

Mama, która myśli

„Nie wiem, jak ona to robi” Allison Pearson
wyd. Albatros A. Kuryłowicz
rok: 2011 (Wydanie VII)
str. 432
Ocena: 5/6

Allison Pearson to walijska pisarka i felietonistka. Jej pierwsza powieść, Nie wiem, jak ona to robi, którą właśnie miałam przyjemność przeczytać, po raz pierwszy wydana została w 2002 roku. Niemal natychmiast stała się światowym bestsellerem, a jej sprzedaż przekroczyła cztery miliony egzemplarzy. W Polsce książka ta doczekała się już siedmiu wznowień i właśnie to ostatnie, z filmową okładką i Sarah Jessica Parker na przedzie, zagościło w moich skromnych progach. W 2011 roku, za sprawą reżysera Douglas’a McGrath’a i scenarzystki Aline Brosh McKenna, filmowa adaptacja książki trafiła do kin na całym świecie, a co za tym idzie zawitała również w Polsce. Zapewne był to jeden z powodów wznowienia powieści, mnie to jednak zupełnie nie przeszkadza. W końcu dzięki temu miałam możliwość sięgnięcia po tę pozycję i poznanie jej nim zobaczyłam film. I powiem Wam jedno, choć wszyscy pewnie dobrze o tym wiecie. Film nawet w jednej milionowej nie umywa się do książki. Ale, po kolei.

Kate Reddy to trzydziestoparoletnia mieszkanka Londynu z wieloma sukcesami na koncie. Od lat pracuje jako doradca finansowy w londyńskim City, zwanym również milą kwadratową. W zatrudniającej ją firmie - Edwin Morgan Forster, jest jedną z nielicznych kobiet, musi się więc starać podwójnie jeśli nie potrójnie, by dorównać mężczyznom. I tak właśnie robi, bo kocha tę pracę, bo uwielbia City, bo nie może żyć bez tej codziennej dawki adrenaliny, która buzuje jej w żyłach, gdy spogląda na wykresy skaczących jak szalone giełdowych wskaźnikówx. Kate nie może się jednak swej pasji oddać w całości. No może niezupełnie „nie może”. W domu na Katherine czekają dwa słodkie berbecie, pięcioletnia Emily i niespełna roczny Ben, oraz kochający mąż i ojciec wspomnianego potomstwa – Richard Shattock. Nasza bohaterka, najzwyczajniej w świecie, chciałaby równocześnie mieć ciastko i zjeść ciastko. Chciałaby być kobietą sukcesu, o której rozpisują się czasopisma finansowe i chciałaby zostać matką roku. Nie potrafi ścierpieć myśli, że to Paula, niania dzieci, a nie ona, jest z nimi w każdej chwili. Do szewskiej pasji doprowadza ją świadomość, że opuszcza wydarzenia, które już się nie powtórzą. A gdy już udaje się jej wyrwać z pracy, gdy siada z dziećmi przy stole czy wybiera się z nimi na jakieś przyjęcie, to ogarnia ją tęsknota za pracą i przerażenie, że tam, w City, nikt sobie bez niej nie poradzi. I jak tu, w takiej sytuacji, można być dobrą matką? Albo jak można wykazywać się wybitną efektywnością, gdy nieustannie napływają myśli o sądzie macierzyńskim? Bo co innego może czekać kobietę, która zamiast zajmować się swoimi dziećmi, spędza w pracy siedemnaście godzin dziennie, nie wykluczając weekendów? Najpewniej sąd, rozstrzelanie i pochowanie w zbiorowej mogile. I tyle. Kate stara się jednak jak może. Jest wytrwała i każdy dzień stara się wykorzystać jak najlepiej. Wieczorami kąpie dzieci, kładzie je spać i sprząta. W nocy perfekcyjne przerabia wyroby z cukierni w domowe wypieki, by dzieci nie musiały się wstydzić matki, a podczas licznych podróży służbowych zawsze pamięta o podarkach. Setki ludzi zadaje sobie pytanie „Jak ona to robi”? A ona? Ona ledwie daje sobie radę. Czy wytrzyma jeszcze trochę? Czy to możliwe, by tam gdzieś, w niedalekiej przyszłości, czaiło się światełko w tunelu? Czy można mieć ciastko i zjeść ciastko? A może by być naprawdę szczęśliwym należy wybrać jedną ścieżkę? Bo czy można mieć równocześnie dwa życia? By się tego dowiedzieć, koniecznie musicie przeczytać powieść Nie wiem, jak ona to robi autorstwa Allison Pearson.

Po tej lekturze powiedzieć mogę na pewno jedno – warto było ją przeczytać. Autorka w bardzo przemyślany sposób poprowadziła akcję. Zaprezentowała nam kobietę u szczytu kariery, która z pozoru ma wszystko, a w rzeczywistości jest nikim innym jak doskonałym żonglerem. Z tym jednym wyjątkiem, że żongluje odbezpieczonymi granatami w szpilkach od Manolo. Jaki będzie skutek tej żonglerki? Co przyniesie jutro? Gdzie doprowadzi Kate obrana przez nią ścieżka? Tego zdradzić Wam nie mogę. Mogę jednak zdradzić, że książka jest aż nad wyraz wciągająca, że każda przeczytana strona zachęca do zajrzenia na kolejną i tak w nieskończoność, aż nagle okazuje się, że stron brakuje, bo powieść dobiegła końca. A koniec jest… bardzo zaskakujący i taki… w stylu Kate. Wydawać by się mogło, że jest to kolejna przyjemna historyjka, którą dobrze czyta się w leniwe wieczory i dla której nie trzeba zanadto się wysilać. Nic bardziej mylnego. Powieść skłania do przemyśleń, do zastanowienia, co by było, gdyby. Nie wiem, jak ona to robi to doskonały obraz otaczającej nas rzeczywistości, razem z tym niekończącym się wyścigiem szczurów i dążeniem do doskonałości. Gdzie to nas doprowadzi? Któż to wie. Na szczęście Kate dotarła już do mety. Przynajmniej ona nie musi się już martwić o to, co przyniesie jej kolejny dzień. Książkę polecam każdej kobiecie, której wydaje się, że więcej na swych barkach nie uniesie. Polecam również mężczyznom, może dzięki tej powieści docenią to, co mają. Warto przeczytać.

http://slowaduzeimale.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Porwana pieśniarka

Musze powiedziec,ze po przeczytaniu ksiazki mam mieszane uczucia.Pomysl ciekawy,ale autorka odrobine poskapila opisow i bardziej drobiazgowych...

zgłoś błąd zgłoś błąd