O mężczyźnie

Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
7 (888 ocen i 77 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
66
8
191
7
327
6
196
5
55
4
14
3
7
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Książka „Lew Starowicz o mężczyźnie” to kontynuacja bestselleru tego autora „O kobiecie”. Tym razem profesor rozbiera na czynniki pierwsze polskiego mężczyznę. I co tam znajduje? Niedojrzałość, strach przed kobietami i ich emancypacją oraz kłopoty z męskością. To książka, którą powinna przeczytać każda kobieta, której zależy na dobrych relacjach z partnerem. Profesor Zbigniew Lew Starowicz...

Książka „Lew Starowicz o mężczyźnie” to kontynuacja bestselleru tego autora „O kobiecie”. Tym razem profesor rozbiera na czynniki pierwsze polskiego mężczyznę. I co tam znajduje? Niedojrzałość, strach przed kobietami i ich emancypacją oraz kłopoty z męskością. To książka, którą powinna przeczytać każda kobieta, której zależy na dobrych relacjach z partnerem. Profesor Zbigniew Lew Starowicz mówi Krystynie Romanowskiej o błędach, jakie nagminnie robią kobiety wobec swojego mężczyzny, jak on odbiera pewien typ „babskich” zachowań, co najbardziej ceni u kobiety, a co go drażni. I radzi, co zrobić, żeby nasz związek był szczęśliwy. To lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą poznać wszystkie skrywane tajemnice mężczyzny i zrozumieć go.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czerwone i Czarne

źródło okładki: Wydawnictwo Czerwone i Czarne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 207
domi | 2013-05-01
Na półkach: Przeczytane

Lekka i przyjemna, szybko się czytało, niby dużo ciekawostek, ale napisana trochę stereotypowo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Michał Strogow - kurier carski

Z wielkim sentymentem wróciłam do lektury mojego dzieciństwa - tym razem w formie audiobooka. Muszę przyznać, że teraz podeszłam do niej bardziej kr...

zgłoś błąd zgłoś błąd