Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Życie po ocaleniu. Testament Jurka

Tłumaczenie: Michał Antkowiak
Wydawnictwo: Świat Książki
6,6 (45 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
6
7
15
6
16
5
1
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jureks Erben. Vom Weiterleben nach dem Überleben
data wydania
ISBN
978-83-247-2315-7
liczba stron
328
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Marta

Opowieść o niezwykłej przyjaźni młodej Niemki i Polaka – Jerzego Hronowskiego, byłego więźnia Auschwitz, który po wojnie przez 40 lat pracował jako przewodnik niemieckich grup odwiedzających Polskę. Poznali się, gdy on miał prawie 80 lat, a ona – 18. Nieustannie opowiadał jej o latach spędzonych w obozie, między innymi o tym, jak w trakcie „medycznego eksperymentu” zarażono go tyfusem, ale...

Opowieść o niezwykłej przyjaźni młodej Niemki i Polaka – Jerzego Hronowskiego, byłego więźnia Auschwitz, który po wojnie przez 40 lat pracował jako przewodnik niemieckich grup odwiedzających Polskę. Poznali się, gdy on miał prawie 80 lat, a ona – 18. Nieustannie opowiadał jej o latach spędzonych w obozie, między innymi o tym, jak w trakcie „medycznego eksperymentu” zarażono go tyfusem, ale przeżył dzięki lekarstwom potajemnie dostarczanym przez sanitariusza. Po śmierci przyjaciela autorka zapragnęła dowiedzieć się o nim jeszcze więcej. Odwiedziła ludzi, którzy znali Jurka: byłego współwięźnia; pastora, absolwenta elitarnej nazistowskiej szkoły, a później działacza na rzecz pojednania z Polską; Tomka, syna Jurka, który w wieku 16 lat po kłótni z ojcem wyniósł się z domu… Wspomnienia o Jurku pozwalają zrozumieć, dlaczego spuścizna nazizmu nadal sprawia Niemcom i Polakom tak wiele trudności.

 

źródło opisu: www.swiatksiazki.pl

źródło okładki: www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 421
edika | 2013-02-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: listopad 2012

Jaki wpływ na nasze życie mogą mieć traumatyczne przeżycia? Nie poświęcałam temu zagadnieniu zbyt wiele uwagi, do momentu przeczytania tej książki. Zapewne, dlatego, że sama (na szczęście) nie doświadczyłam takich zdarzeń i zapewne z tego samego powodu pełne wczucie się w doznania człowieka, który przeżył koszmar kacetu nie będzie mi dane. Niemniej śledząc wspomnienia Katariny Bader o Jerzym Hronowskim, byłym więźniu obozu Auschwitz, podjęłam próbę uświadomienia sobie czegoś na kształt odpowiedzi na zadane powyżej pytanie.

Z początku sądziłam, że będzie to bezpośrednia relacja więźnia obozu koncentracyjnego. Nie jest to dalekie od prawdy, bowiem wspomnienia Jurka (tego zwrotu używa autorka) stanowią obszerną część książki, nie opowiada on nam jednak bezpośrednio o tym sam. Jego opowieści wplatane są przez autorkę w całość lektury, będącą wspomnieniem o nim samym. Katarina Bader i Jerzy Hronowski poznali się w oświęcimskim Domu Spotkań. Ona miała wówczas osiemnaście lat, on prawie osiemdziesiąt. Mimo jakby się mogło wydawać kontrowersyjnej rozbieżności, tj. ona Niemka, on Polak, do tego ogromna różnica wieku, nawiązuje się miedzy nimi swoistego rodzaju przyjaźń. Można rzec, że Katarina staje się mu bliższą osobą, niż jego syn. Jurek nie stroni też od ludzi narodowości niemieckiej, przeciwnie po wojnie oprowadza grupy z Niemiec po miejscu, którego był więźniem.

Katarinę interesują nie tylko drogi pamięci oświęcimiaka, ale także powód jego wielkiego osamotnienia, mimo niezliczonej ilości przyjaciół. W jego ostatniej drodze uczestniczy jedynie garstka ludzi. Podczas tej „wędrówki po jego życiu” odkrywa jak na przestrzeni wielu lat, jego opowieści o przeżyciach w obozie ulegały modyfikacji. Okazuje się, że ich pierwotna forma (w relacjach tuż po wojnie) była zbyt wstrząsająca dla słuchaczy. Sama Katarina poznaje historie już w ostatecznym kształcie, tzn. te, które dobrze się kończą. Jurek przytacza dwa powody, dla których to robi:
„Po pierwsze: gdyby nie skończyły się dobrze, to nie mógłbym ich teraz opowiadać. Po drugie: jesteście młodzi i nie chcę wam odbierać wiary”.
Nie chce tym samym skazywać swoich słuchaczy na coś, co stało się jego udziałem, jemu odebrano wiarę w wieku zaledwie 17 tu lat.
Niestety w czterech ścianach własnego domu Jurek nie radzi sobie już tak dobrze z koszmarnymi wspomnieniami. Konsekwencje traumatycznych przeżyć najdotkliwiej odczuwają jego najbliżsi. Widać jego bezradność wobec własnej rodziny, a nawet brutalność. Karał – jak sam mówi – nie tyłek, lecz serce syna, bijąc matkę za jego przewiny. Trudno oprzeć się wrażeniu, iż sposób zbliżony do metod stosowanych przez SS.
Dzięki wręcz detektywistycznemu zapałowi autorki mamy też możliwość poznać Jurka w jeszcze innej odsłonie. Z ostatnich lat jego życia wyłania się obraz człowieka kłótliwego i podejrzliwego wobec Niemców, którzy poświęcali mu swój czas, próbując zredagować jego wspomnienia. Za każdym razem, kiedy zbliżał się moment finalizacji zadania oskarżał ich, że chcą zawładnąć jego historią.

„Życie po ocaleniu. Testament Jurka” to nie tylko wspomnienia, książka jest doskonałą literaturą faktu, reportażem i studium kilkupokoleniowej traumy oświęcimskiej. Polecam każdemu, kto interesuje się tą tematyką, nie tylko z uwagi na treść, ale i formę, która różni się od polskich tomów poświęconych wspomnieniom z czasów wojny.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śmierć czeskiego psa

Świetny zbiór opowiadań, które zostały podzielone na dwie części. „Teksty pierwsze” to trochę takie opowieści niesamowite - klimatyczne, nieco mroczne...

zgłoś błąd zgłoś błąd