Rosemary znaczy pamięć

Tłumaczenie: Agnieszka Bihl
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,95 (995 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
46
9
65
8
152
7
387
6
249
5
78
4
10
3
8
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sparkling Cyanide
data wydania
ISBN
9788324590797
liczba stron
256
słowa kluczowe
morderstwo, samobójstwo, powieść
język
polski
dodała
Mizumi

W samobójstwo popełnione przez Rosemary podczas urodzinowego przyjęcia nikt nie wątpi. Choroba, depresja, trucizna w torebce. Motyw i narzędzie. Mija jednak pół roku i jej mąż George otrzymuje budzące wątpliwości anonimy. Niebawem w podobny sposób ginie i on. Kto zyskał na tych zabójstwach? Były kochanek Rosemary? Jego żona? Może wreszcie młodsza siostra Rosemary? Wszyscy goście, którzy byli...

W samobójstwo popełnione przez Rosemary podczas urodzinowego przyjęcia nikt nie wątpi. Choroba, depresja, trucizna w torebce. Motyw i narzędzie. Mija jednak pół roku i jej mąż George otrzymuje budzące wątpliwości anonimy. Niebawem w podobny sposób ginie i on.
Kto zyskał na tych zabójstwach? Były kochanek Rosemary? Jego żona? Może wreszcie młodsza siostra Rosemary? Wszyscy goście, którzy byli obecni na przyjęciu urodzinowym, mają swoje historie. A w owych historiach - wystarczający motyw…

 

źródło opisu: http://www.najlepszyprezent.pl/

źródło okładki: http://www.najlepszyprezent.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 279
tessa75 | 2013-01-20
Na półkach: Przeczytane, Kryminał, 2013
Przeczytana: 19 stycznia 2013

"Rosemary znaczy pamieć" to kolejny kryminała królowej tego gatunku, czyli Agaty Christie. Książka ta została opublikowana w USA 2 lutego 1945r.
Pierwotny tytuł to "Pamiętna Smierć", ale obecnie znany jest "Sparkling cyanide". Jak widać polskie tłumaczenie nie jest zbyt rzetelne, a moim zdaniem najlepiej,
aby tytuł w ogóle nie był tłumaczony. Przeczytałam już kilka kryminałów tej autorki i mogę z czystym sumieniem napisać, że należy ona do moich ulubionych pisarek,
jednakże spotkałam się z lepszymi ksiażkami jej autorstwa, np. "Morderstwo w Orient Expressie" czy " Zabójstwo Rogera Ackroyda". Pomimo to "Rosemary znaczy pamięć"
ma swój urok i typowy dla klasycznego kryminału klimat.
Mniej wiecej rok przed rozpoczeciem akcji w ekskluzywnej resauracji "Luksemburg" dochodzi do morderstwa. W trakcie przyjecia Rosemary osuwa się na stół by juz więcej
się nie obudzić. Okazuje się, że w jej kieliszu z szampanem jest cyjanak potasu - trucina. Tą samą substancję znaleziono w torebce kobiety. Nikt nie ma wątpliwości - popełniła
samobójstwo. Po upływie pół roku jej mąż - George otrzymuje anonimy z krórych dowiaduje się, że żona została zamordowana. Ale komu zalażałoby na jej śmierci?
W tym momencie mężczyzna uświadamia sobie, że depresja pogrypowa nie była powodem samobójstawa, ale KTOŚ ją otół. George organizuje przyjęcie w tej w tej samej
restauracji w której doszło do tragedii... i on także zostaje otruty. Kto dokonał tych zbrodni? Co było motywem? Miłość? Pieniądze?
Styl którym posłużyła się autorka był przystępny dla zwykłego czytelnik takiego jak ja. Nie było tak żadnego wyszukanego słownictwa czy dziwnej składni. Nużące jednak było to,
że akcja dopiero pod koniec przyspieszyła. Intryga była bardzo dobrze przemyślana, ale dość szybko zaczęłam się domyslać kto jest moredercą i jak często bywa okazała się nim na pozór
przyzwoita osoba. Zagadkę rozwiązuje pułkownik Race, z którym spotkałam się wcześniej w "Śmierci na Nilu".
Bohaterowie bardzo mi się podobali. Każdy z nich była bardzo obrazowy, charakterystyczny i nie wyidealizowany. Wiele postaci skrywało w sobie różne tajemnice, np. Anthony Browne= Tonny morelli.
Podoba mi się także pomysł podziału książki na "ksiegi ". Dzięki temu kompozycja była bardzo przejrzysta. Szczerze powiedziawszy brakowało mi tutaj Herkulesa Poirot lub panny Marple, ponieważ jestem ich
fanką, ale miło było przeczytać książkę w której oni nie występują. Dobry był też pomysł z cyjankiem. Agata Christie miała znakomita wiedze na temat trucizn, gdyż w czasie I wojny światowej pracowała
w aptece.
Podsumowując, mogę stwierdzić, że "Rosemary znaczy pamięć" to książka utrzymany w klimacie klasycznego starego kryminału. Była trochę nużąca, ale świetnie obmyślana zagadka i studium charakterów urzeka
czytelnika.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Play

Mal to pogodny i wesoły facet, a do tego perkusista w zespole rockowym Stage Dive. Można powiedzieć, że jest duszą towarzystwa. Jednak ostatnio jest j...

zgłoś błąd zgłoś błąd