Rosemary znaczy pamięć

Tłumaczenie: Agnieszka Bihl
Seria: Klasyka Kryminału
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,98 (1066 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
51
9
68
8
171
7
417
6
261
5
80
4
10
3
8
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sparkling Cyanide
data wydania
ISBN
9788324590797
liczba stron
256
słowa kluczowe
morderstwo, samobójstwo, powieść
język
polski
dodała
Mizumi

W samobójstwo popełnione przez Rosemary podczas urodzinowego przyjęcia nikt nie wątpi. Choroba, depresja, trucizna w torebce. Motyw i narzędzie. Mija jednak pół roku i jej mąż George otrzymuje budzące wątpliwości anonimy. Niebawem w podobny sposób ginie i on. Kto zyskał na tych zabójstwach? Były kochanek Rosemary? Jego żona? Może wreszcie młodsza siostra Rosemary? Wszyscy goście, którzy byli...

W samobójstwo popełnione przez Rosemary podczas urodzinowego przyjęcia nikt nie wątpi. Choroba, depresja, trucizna w torebce. Motyw i narzędzie. Mija jednak pół roku i jej mąż George otrzymuje budzące wątpliwości anonimy. Niebawem w podobny sposób ginie i on.
Kto zyskał na tych zabójstwach? Były kochanek Rosemary? Jego żona? Może wreszcie młodsza siostra Rosemary? Wszyscy goście, którzy byli obecni na przyjęciu urodzinowym, mają swoje historie. A w owych historiach - wystarczający motyw…

 

źródło opisu: http://www.najlepszyprezent.pl/

źródło okładki: http://www.najlepszyprezent.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2365)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 578
Marzena | 2018-07-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 lipca 2018

To jest kryminał w naprawdę starym stylu...
Ma przy tym niesamowity urok, a śledzenie historii to prawdziwa przyjemność. Tak, ja naprawdę piszę o kryminale :)
Oczywiście, jak każdy przede mną i wszyscy po mnie, tak i ja również podjęłam tę nierówną walkę z Autorką próbując wskazać mordercę zanim zrobi to Ona. Jak mi poszło?
Wskazywałam.
Regularnie co rozdział.
Za każdym razem kogoś innego...
Nie miałam szans, ale to tak naprawdę ogromny plus, podobnie jak odsłanianie kolejnych kart, poznawanie kolejnych bohaterów, z których każdy miał powód, a żaden (teoretycznie) nie miał sposobności, dokonać morderstwa.
Wszystko to razem dla miłośników kryminałów jest niezłą gratką, więc serdecznie polecam!

książek: 501
tvinge | 2016-06-26
Przeczytana: 26 czerwca 2016

"Rosemary znaczy pamięć" Agathy Christie. Oryginalny tytuł to "Sparkling Cyanide", ale dobrze, że jednak zdecydowano się na nietłumaczenie go wprost, a polski tytuł nadal bardzo pasuje do treści książki, według mnie jest nawet lepszy.

Jest to kryminał, w którym nie występuje żadna z kultowych postaci stworzonych przez tę autorkę - ani Herkules Poirot, ani panna Marple... mimo to powieść bardzo wciąga, a chyba najbardziej spodobało mi się to, że zagadkę zabójstwa rozwiąże ostatecznie osoba, po której się zupełnie tego nie spodziewamy.

Rok po śmierci tytułowej Rosemary - pięknej, młodej kobiety, zaczynają pojawiać się poważne wątpliwości co do sposobu, w jaki umarła. Czy na pewno było to samobójstwo? Ujawniają się okoliczności, które stawiają sprawę w nieco innym świetle i rodzina zmarłej podejrzewa, że jej śmierć nie była skutkiem depresji pochorobowej. Analiza wydarzeń sprzed roku, oraz próba przeprowadzenia mistyfikacji w celu skłonienia potencjalnego mordercy do przyznania...

książek: 2684
onika | 2015-05-15
Przeczytana: maj 2015

I znów morderstwa, których teoretycznie nie można było popełnić, a jednak trupy są. „Rosemary znaczy pamięć” to typowa dla pani Christie opowieść, choć brak tu Poriot’a i panny Marple. I jak zwykle zagadka kryminalna jest tylko reflektorem, który obnaża wzajemne interakcje i ukryte cechy charakteru bohaterów stłoczonych w kółeczku potencjalnych zbrodniarzy.

Tym razem prawie udało mi się odgadnąć, kto był mordercą, aczkolwiek pisarka i tak zaskoczyła mnie swoim rozwiązaniem. Bardzo lubię postaci kobiece u pani Christie – nie są oczywiste, łączą w sobie wiele sprzecznych cech, a ich determinacja w momentach próby budzi podziw. Nawet te, które mają do odegrania w historii rolę gadatliwych, głupich bab, okazują się niezwykle przenikliwe. Jednak tym razem moja uwaga skupiła się na mężczyznach. Zwłaszcza na tym, jak czasami fantastycznie wyostrza im się wzrok i wspinają się na szczyty inwencji pod wpływem odpowiedniego bodźca oczywiście. I tak nic nie pchnie wyobraźni mężczyzny w...

książek: 658
yaola | 2018-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2018

6 osób, 6 podejrzanych, każdy miał motyw.Wspaniałe rysy postaci, Agatha wprowadza czytelnika w głąb myśli każdej z nich. Pomału odkrywamy charakter ofiary. 10 gwiazdek😍

książek: 287
Mak | 2016-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 sierpnia 2016

Agata Christie w opowiadaniach nie przypadłą mi do gustu, ale postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i sięgnęłam po dłuższą powieść, czyli „Rosemary znaczy pamięć”. I tu autorka sprawdziła się dużo lepiej. Powieść wydała mi się kopią opowiadania „Żółty irys”, które ostatnio przeczytałam, jednak akcja rozwinęła się dużo ciekawiej.

Plusem był podział książki na trzy części. W pierwszej części przedstawieni zostają wszyscy bohaterowie, a zarazem wszyscy ci, którzy mogli zabić tytułową Rosemary, ponieważ każdy z nich miał motyw. Patrząc na ich punkt widzenia, poznajemy ich historię, a także charakter i relacje wiążące ich z Rosemary.

W drugiej części rozwija się akcja i popełnione zostaje kolejne morderstwo. Trzecia część nabiera tempa i rozpoczyna się dochodzenie, czyli najciekawsza część, pełna zagadek.

Nakierowana opiniami, że w powieściach Christie zakończenie zawsze zaskakuje czytelnika i nic nie jest takie oczywiste, jak się wydaje, już po pierwszej części wytypowałam...

książek: 2749
Koronczarka | 2013-10-28
Przeczytana: 28 października 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Chyba pierwsza Agata, którą czytałam bez Herkulesa Poirot ani panny Marple. Pani Christie tak zakręciła fabułą, że sama nie wiedziała, jak z tego galimatiasu wybrnąć i dlatego zabił nie ten z wąskiego kręgu uczestników akcji, tylko ktoś, kto robi wrażenie troszkę doczepionego do towarzystwa. Ale i tak kocham Agatkę!

książek: 721
MałaPisareczka | 2014-08-10
Przeczytana: 10 sierpnia 2014

Moja miłość do twórczości Agaty Christie wzrasta z każdą książką, z każdą stroną, z każdą zagadką. Serce mi się raduje, kiedy czytam, iż ta wielka pisarka napisała osiemdziesiąt kryminałów, a także kilka powieści obyczajowych, które zostały przetłumaczony na sześćdziesiąt pięć języków i wydane w liczbie ponad dwóch miliardów egzemplarzy!!! Ci, którzy nadal nie rozumieją fenomenu Agaty Christie, odsyłam do jednej z jej książek np. Rosemary znaczy pamięć.

Nikt nie rozumie, dlaczego ta wesoła, skłonna do figli Rosemary poślubiła starszego od niej i niezwykle poważnego George'a Bartona, skoro sama odziedziczyła pokaźny majątek. Jednakże nikogo nie dziwi fakt, iż ma ona kochanków. Jednym z nich jest ambitny polityk, Stephen Farraday, który w tym celu poślubił nieśmiałą, acz bardzo oddaną (i tym bardziej bogatą) Alexandrę. Filtrowała również z przystojnym Anthonym Browne, którego przeszłość jedynie ona odkryła, a on sam pokochał jej młodszą siostrę Iris. Nagle podczas przyjęcia...

książek: 470
Renata | 2012-07-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lipca 2012

"Rosemary znaczy pamięć" to moja pierwsza książka Agathy Christie. Przeczytałam ją w dwa dni. Od początku trzyma w napięciu, niesamowicie wciągająca z rozwikłaniem zagadki w ostatnim rozdziale. Mam nadzieję, że to nie ostatnia książka tej autorki, którą przeczytam.

książek: 299
Versinn | 2014-04-26
Przeczytana: 26 kwietnia 2014

Kolejna dobra książka Królowej Kryminału. Sprawa trudna, w której okazuje się, że klucz do rozwiązania tkwi w szczegółach.
Warto przeczytać! :-)

książek: 550
Kurebayashi | 2014-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2014

Kolejna świetna książka mojej ulubionej autorki. Tym razem Agatha Christie zastosowała dwa ciekawe pomysły. Po pierwsze osią wydarzeń jest domniemane samobójstwo młodej i bogatej kobiety, które wydarzyło się aż rok wcześniej. Sprawa, która wydawała się zamknięta, wciąż oddziałuje na jej uczestników. Po drugie, ciekawym pomysłem było nawiązanie do imienia ofiary - Rosemary czyli pamięć. Każda z zainteresowanych osób na swój sposób wspomina zmarłą, której obecność w ich życiu wciąż jest wyczuwalna. Samobójstwo czy jednak nie? Kolejna śmierć tylko komplikuje sytuację i utrudnia odkrycie prawdy. Mi oczywiście się nie udało, na szczęście. Uwielbiam to uczucie zaskoczenia kiedy poznaję rozwiązanie zagadki. Polecam.

zobacz kolejne z 2355 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd