Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kacper Ryx i król alchemików

Cykl: Kacper Ryx (tom 4)
Wydawnictwo: Otwarte
7,63 (297 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
31
8
89
7
102
6
37
5
8
4
0
3
0
2
0
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375151992
liczba stron
560
słowa kluczowe
XVI wiek, szlachta,
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Nobilitacja, ślub z Janką, stracenie Samuela Zborowskiego - Kacper Ryx może wreszcie odetchnąć i cieszyć się życiem. Nic bardziej mylnego. Przeszłość powraca w najmniej oczekiwanym momencie. Ryx musi po raz kolejny użyć swych inwestygatorskich talentów, by udaremnić spisek różokrzyżowców, odnaleźć księgę mistrza Twardowskiego, ocalić rodzinę i uniknąć śmierci.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3251,tytu...(?)

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3251,tytu...»

książek: 749
PonuryDziadyga | 2013-01-07
Na półkach: 2013
Przeczytana: 06 stycznia 2013

Każda dobra seria kiedyś się kończy. Tym razem padło na imć Ryksa.
Po raczej słabej (do czego się sam autor przyznaje) części trzeciej, w moje łapy wpadła książka będąca zakończeniem cyklu o inwestygatorze JKM.
Niewątpliwie konkretniej napisana niż "Tyran nienawistny", ale genialnie nie jest. Ryks i jego kompani posunęli się w latach, wyhodowali brzuszyska i wiodą żywot statecznych obywateli, co to miejsce na przygody mają tylko w swych wspomnieniach.
Ale i tym razem Kacprowi nie jest dane cieszyć się domowymi pieleszami. Mamy zatem nowego króla, zarazę, dawnych i nowych wrogów, zdrajców, golema, przepowiednię, żądnych sławy alchemików i gdzieś tak na moje oko jakieś pół tony intryg. Sporo, co? Spokojnie, miejsca też jest dużo, więc pomieściło się to dosyć zgrabnie.
No i któż inny by się tego podjął, jeśli nie inwestygator w stanie spoczynku?
Niemal od początku część ta sprawiała na mnie wrażenie dużo mroczniejszej od poprzedniczek.
Dużo tu śmierci, okrucieństwa, sączącej się desperacji i szalonych wizji. Wiele spraw zostanie przez to ostatecznie i brutalnie zamkniętych.
Sam finał, ostatni (nie licząc epilogu) rozdział jest kapitalny. Napiszę szczerze, nie spodziewałem się tak udanego zakończenia, ale Pan Wollny sprawił chyba nie tylko mi bardzo miłą niespodziankę.
Brawa dla niego, bo cała tetralogia to kawał dobrej, przykuwającej uwagę literatury, a dla mieszkańców Krakowa prawdziwy skarb.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli

Przeczytałam tylko historię o gołębiach. Nie dla przyrodników po studiach biologicznych. Nie dowiedzą się z niej niczego nowego. W książce jest za duż...

zgłoś błąd zgłoś błąd