Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Architektura wspólnoty

Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
7,06 (16 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
4
7
7
6
1
5
0
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7453-054-5
liczba stron
484
słowa kluczowe
sztuka, esej, architektura, urbanizacja
kategoria
sztuka
język
polski
dodał
Artur Kiela

Brzydota w naturze jest niezmiernie rzadka. Systematyczna brzydota środowiska i architektury to wina ludzi. To nie rezultat braku kultury, przeciwnie – wynika ona z chaosu konceptualnego, z determinacji i upartego podążania za fałszywymi ideami, z niesłusznej i dekadenckiej ideologii kulturalnej. Buduj więc w taki sposób, abyś ty sam i osoby drogie twemu sercu odczuwały przyjemność, użytkując...

Brzydota w naturze jest niezmiernie rzadka. Systematyczna brzydota środowiska i architektury to wina ludzi. To nie rezultat braku kultury, przeciwnie – wynika ona z chaosu konceptualnego, z determinacji i upartego podążania za fałszywymi ideami, z niesłusznej i dekadenckiej ideologii kulturalnej. Buduj więc w taki sposób, abyś ty sam i osoby drogie twemu sercu odczuwały przyjemność, użytkując twoje budynki, patrząc na nie, żyjąc w nich i pracując, spędzając wakacje czy wreszcie starzejąc się w nich.
We współczesnym bałaganie przestrzennym, w którym kaplice przypominają magazyny, a centra handlowe – statki kosmiczne, brakuje autentyzmu, pełno jest form „tak zwanych”, ubranych w monumentalne kostiumy. Nic więc dziwnego, że na ulicach współczesnych miast czujemy się zwykle zniesmaczeni i wyobcowani. Krier ukazuje różnice pomiędzy chaotycznym modernizmem a klasyczną i regionalną architekturą i urbanistyką.
Architektura wspólnoty to manifest architektury opartej na rozsądku i tradycji, skoncentrowanej wokół człowieka i utrwalającej cywilizacyjny dialog między budowlą a żywą przestrzenią.

 

źródło opisu: http://terytoria.com.pl/ksiegarnia,tytuly,721.html

źródło okładki: http://terytoria.com.pl/ksiegarnia,tytuly,721.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 188
Matieuszek | 2015-08-30
Na półkach: Przeczytane

Książka w około 30% to obłąkańczy lament (prawie że sekciarski) przeciwko modernizmowi. Autor wściekle krytykuje jakiekolwiek przejawy modernizmu, tak naprawdę bez podania konkretnych przyczyn, poza "bo tak było u mnie w domu" czy "tak się wychowałem". Nawet gdy rysuje coś porównując klasycyzm z modernizmem widać, że przy fragmentach modernistycznych aż mu się ręka trzęsła ze zdenerwowania. Kolejne 30% książki to autoplagiat. Autor nieustannie się powtarza. Wynika to zapewne z faktu, iż jest to zbiór różnych artykułów, które były publikowane w różnych miejscach, więc takie powtórki nie rzucały się w oczy. Pozostałe 40% książki to w miarę "czytalny" tekst, który może zmienić spojrzenie na świat architektury. Autor mimo wszystko podaje kilka rzeczowych argumentów, których nie da się w prosty sposób "zbić". Książka wydaje się bardzo gruba, ale w rzeczywistości jest w niej bardzo wiele (nie wiem czy nawet i nie połowa stron) ilustracji. I tutaj powstaje kolejny problem - ilustracje są ładne i schludne a nawet czytelne, tyle że w co najmniej 1/3 przypadków nie miałem bladego pojęcia do czego się odnoszą i o co w nich chodzi. Nie ma żadnego wytłumaczenia, są bezzasadnie wrzucone w tekst.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zakon

“Mało prawdopodobne, chociaż nie niemożliwe” Podejmując decyzję o przeczytaniu książki „nierozpoznanego” autora odczuwam wewnętrzne napięcie. Zadaję...

zgłoś błąd zgłoś błąd