Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bielszy odcień śmierci

Tłumaczenie: Monika Szewc-Osiecka
Cykl: Martin Servaz (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,46 (1736 ocen i 288 opinii) Zobacz oceny
10
101
9
231
8
531
7
531
6
241
5
64
4
21
3
14
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Glace
data wydania
ISBN
9788375107654
liczba stron
512
język
polski
dodała
Gośka

Grudzień 2008 roku, dolina w Pirenejach. Wczesnym rankiem pracownicy elektrowni wodnej znajdują na górnej stacji kolejki linowej okaleczone ciało konia. Tego samego dnia młoda absolwentka psychologii obejmuje posadę w ściśle strzeżonym zakładzie psychiatrycznym dla przestępców, położonym w tej samej dolinie. W ciągu kilku dni okolicą wstrząsają kolejne zbrodnie. Śledztwo prowadzi komendant...

Grudzień 2008 roku, dolina w Pirenejach. Wczesnym rankiem pracownicy elektrowni wodnej znajdują na górnej stacji kolejki linowej okaleczone ciało konia.

Tego samego dnia młoda absolwentka psychologii obejmuje posadę w ściśle strzeżonym zakładzie psychiatrycznym dla przestępców, położonym w tej samej dolinie.

W ciągu kilku dni okolicą wstrząsają kolejne zbrodnie. Śledztwo prowadzi komendant Martin Servaz, czterdziestoletni policjant z Tuluzy, znany ze swej przenikliwości i intuicji. Tym razem przyjdzie mu się jednak zmierzyć z wyjątkowo okrutnym i przebiegłym mordercą. Wkrótce się okaże, że bajkowe górskie miasteczko kryje mrożące krew w żyłach tajemnice. Czy będzie to dla Servaza początek koszmaru?

Zapierająca dech w piersi atmosfera.

Intryga trzymająca w napięciu do granic możliwości.

Wyjątkowa podróż w krainę najgłębiej skrywanych ludzkich lęków.

Pierwsza powieść Miniera to prawdziwe objawienie!

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy Rebis, 2012

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 626
nikalil | 2012-03-21
Przeczytana: 21 marca 2012

Freedom to yearling o wadze około dwustu kilogramów. Właściwie niemożliwym jest zabicie tego konia i powieszenie go na poprzecznicy słupa kolejki linowej na wysokości dwóch tysięcy metrów bez zwrócenia na siebie najmniejszej uwagi.
Chociaż rozum nie chce wierzyć oczom, pracownicy elektrowni wodnej nie mają wątpliwości, że to, co z daleka wygląda jak ptak lub motyl, w rzeczywistości jest zwierzęciem bez głowy.

Policjanci zajmujący się sprawą zabójstwa domyślają się, że ktoś, kto był w stanie wyrządzić taką krzywdę zwierzęciu, jest niebezpieczny także dla ludzi. Ich przypuszczenia potwierdzają się, gdy pojawia się kolejna ofiara. Tym razem w bestialski sposób został zamordowany człowiek...

Z jednej strony mamy zbrodnię najpewniej popełnioną przez wariata, z drugiej szalonych kryminalistów zamkniętych parę kilometrów dalej w ściśle strzeżonym zakładzie psychiatrycznym. Czy można tutaj mówić o przypadku?

"Inteligencja rozwija się tylko w warunkach zmiany - tam, gdzie istnieje zagrożenie."

Bohaterowie
Głównym bohaterem książki jest komendant Servaz - człowiek ambitny i przepracowany. Tajemnicze morderstwa stają się dla niego niemal obsesją, bólem zęba, który męczy w trakcie dnia i nie pozwala zasnąć nocą. Martin wykazuje się inteligencją, ale też wyczuciem i godną pozazdroszczenia intuicją, która zawodzi go tylko raz.
Jedna z równie ciekawie skonstruowanych postaci to Diane Berg, absolwentka psychologii, która prowadzi małe śledztwo na własną rękę. Należy ona do grona tych osób, którym podpowiadamy, żeby uciekali, chociaż wiemy, że nas nie usłyszą, a oni i tak idą naprzód.
Jeśli chodzi o człowieka, który od początku był głównym podejrzanym, szczerze żałowałam, że został on tak ogólnikowo przedstawiony. Już pierwszy opis tego mężczyzny przyniósł mi na myśl skojarzenie z Lecterem z filmu Milczenie owiec. Niezwykle ciekawa i tajemnicza postać.

Najmocniejsza strona
Tym, co najbardziej cenię w tego typu książkach, jest początkowy chaos i nieuporządkowanie, który potem zostaje zmieniony w całkowity porządek. W Bielszym odcieniu śmierci od pierwszych stron jesteśmy zdezorientowani, nic nie ma dla nas sensu. Dosłownie czujemy mroźne oddechy na plecach, przecież właściwie każdy bohater może być mordercą. Autor naprowadza nas na ślady, podsuwa konkretne podpowiedzi, a my wciąż mamy wrażenie, że bawi się z nami w chowanego. Kolejną mocną stroną tej lektury jest plastyczność opisów. Czytanie jej w środku nocy zdecydowanie może spowodować u czytelnika bezsenność.

Słaba strona
Jak już wcześniej wspomniałam, wolałabym poczytać trochę więcej o głównym podejrzanym, niestety spotykamy go dosłownie kilka razy. Jest jeszcze jeden mały drobiazg, który nie przypadł mi do gustu, ale niestety nie mogę o nim wspomnieć, bo zdradziłabym zbyt wiele. Napiszę tylko tyle, że moim zdaniem nie wszystkie sprawy zostały poprawnie rozwiązane do samego końca.

Zakończenie
Zakończenie nadaje sensu nie tylko całej lekturze, ale nawet jej tytułowi! Przyznam, że zaskoczyło mnie ostateczne rozwiązanie zagadki. Kilku faktów oczywiście można było się domyślić, ale niektóre pozostawały tajemnicą do samego końca.

Rekomendacja
Myślę, że każdy znajdzie w Bielszym odcieniu śmierci coś dla siebie. Szczególnie polecam go amatorom silnych wrażeń i miłośnikom Pirenejów. Nieważne, co przyciągnie was w kierunku tej książki - jej wygląd, opis fabuły, czy może czyjaś rekomendacja - liczy się tylko to, że kiedy raz weźmiecie ją do ręki, nie będziecie mogli się oderwać!

Okładka
Okładka książki przyciąga wzrok już od pierwszego spojrzenia, jest po prostu niesamowita. Delikatne odcienie błękitu splatają się na niej z bardziej intensywnymi barwami. Muszę przyznać, że po raz pierwszy od dłuższego czasu sięgnęłam po lekturę sugerując się tylko i wyłącznie jej wyglądem. Czy tak piękna cegiełka mogłaby zawierać marną treść? Pewnie tak, ale na szczęście nie w tym przypadku!

Do szufladki...
Bielszy odcień śmierci to kolejna książka z kategorii literatura francuska, którą będę jeszcze długo wspominać. Sam autor - pan Minier - za rewelacyjny wybór miejsca akcji, niesamowitą wyobraźnię i umiejętne tworzenie opisów trafił już na moją listę pisarzy, których twórczości będę się przyglądać z prawdziwą przyjemnością!

"Mordercy, którzy czekają na panią w głębi tych korytarzy(...) są potworniejsi od najbardziej makabrycznych kreatur, jakie kiedykolwiek nawiedziły panią we śmie, panno Berg."

Myśl na zakończenie
Podobno dobre kryminały trzymają w napięciu do ostatniej strony. Moim zdaniem te najlepsze zmuszają do myślenia. Stawiają czytelnika na miejscu detektywa, tak aby mógł on prowadzić swoje własne śledztwo, w którym każdy może być podejrzanym. Bielszy odcień śmierci zdecydowanie należy do tej drugiej grupy!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kawaler de Marsac: przygody francuskiego szlachcica

Francja u schyłku panowania Henryka III Walezjusza. Zubożały hugonot - Gaston de Marsac podejmuje się wypełnienia niebezpiecznej powierzonej przez Hen...

zgłoś błąd zgłoś błąd