Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trupia Farma. Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie

Tłumaczenie: Janusz Ochab
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,78 (1049 ocen i 158 opinii) Zobacz oceny
10
133
9
169
8
329
7
243
6
126
5
34
4
7
3
5
2
3
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Death's Acre: Inside the Legendary Forensic Lab the Body Farm Where the Dead Do Tell Tales
data wydania
ISBN
9788324016563
liczba stron
344
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Najbardziej niesamowita farma świata, miejsce, które zrewolucjonizowało współczesną kryminalistykę. Zapraszamy w leśne ostępy Tennessee. Na niewielkim obszarze leżą tu ludzkie zwłoki: zakopane w ziemi lub zanurzone w wodzie, zatopione w bagnach oraz ukryte w bagażnikach samochodów. To słynna Trupia Farma, wyjątkowy projekt naukowy Billa Bassa, który bada, co dzieje się z ludzkimi ciałami po...

Najbardziej niesamowita farma świata, miejsce, które zrewolucjonizowało współczesną kryminalistykę.

Zapraszamy w leśne ostępy Tennessee. Na niewielkim obszarze leżą tu ludzkie zwłoki: zakopane w ziemi lub zanurzone w wodzie, zatopione w bagnach oraz ukryte w bagażnikach samochodów. To słynna Trupia Farma, wyjątkowy projekt naukowy Billa Bassa, który bada, co dzieje się z ludzkimi ciałami po śmierci, gdy natura bierze sprawy w swoje ręce.

Jak blisko trzeba być rozkładającego się ciała, żeby je poczuć?
Gdzie ciało rozkłada się dłużej: w ciężarówce czy na tylnym siedzeniu samochodu?
W jaki sposób ślady małych owadów przyczyniły się do wysłania na krzesło elektryczne pewnego „morderczego” staruszka?

Bill Bass zabiera nas w przyprawiającą o ciarki na plecach podróż po zakątkach Trupiej Farmy, miejsca, które zrewolucjonizowało współczesną medycynę sądową. Nie tylko odkrywa przed nami fascynujące tajemnice ludzkich zwłok, ale też opowiada o swych najbardziej pasjonujących śledztwach.

Jako ciekawostkę można dodać, iż wstęp napisała Patricia Cornwell, która kilkakrotnie powoływała się w swoich książkach na prawdziwą Trupią Farmę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 342
Agata | 2015-08-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 12 sierpnia 2015

Uwaga! Przed przeczytaniem poniższej recenzji lepiej odłóż jakiekolwiek jedzenie. Chyba, że masz mocny żołądek i słabą wyobraźnię.

Jeśli zapytałabym was czym różnią się głównie mężczyźni od kobiet, to zapewne odpowiedzielibyście, że podejściem do życia, stylem, sposobem mówienia, apetytem... cóż, to wszystko prawda, ale moja odpowiedź jest od zgoła inna.
Główne różnice znajdują się pod naszą skórą; różnice, które można zniszczyć jedynie ogniem.
Czaszka współczesnego mężczyzny ma masywniejsze łuki brwiowe, ich miednica jest znacznie węższa od kobiecych a jego kości udowe zwieszają się mniej więcej pionowo nad kośćmi miedniczymi - wszystkie te cechy pomagają antropologom sądowym określić płeć odnalezionego szkieletu. Za pomocą samych kości są również w stanie określić wiek, rasę i wzrost zmarłego człowieka.

„Trupia farma” to książka dokumentalna, która opisuje pracę Bill'ego Bassa, światowej sławy antropologa sądowego, którego najważniejszym dziełem życia było stworzenie Ośrodka Antropologii Sądowej Uniwersytetu Tennessee zwanego właśnie Trupią Farmą.
Na kilkudziesięciu hektarach leżą zwłoki w różnym stadium rozkładu; niektóre zanurzone w wodzie, inne wystawiona na upalne słońce, jeszcze inne zamknięte w bagażniku samochodu. W ostatnich latach, ci, którzy tam trafiali, przed śmiercią podpisywali stosowny dokument, że chcą poświęcić swoje ciało i pomóc w nauce, która rozkwitła dopiero w latach 60- siątych XX wieku.
Bill Bass, wraz ze swoimi studentami, badają co dzieje się z ludzkimi zwłokami po śmierci i uczy ich jak odróżnić ofiarę morderstwa od kogoś, kto uległ nieszczęśliwemu wypadkowi.

„Trupia farma” to książka, która przedstawia najważniejsze sprawy z życia Bassa, które doprowadziły go do stworzenia tego ośrodka. Przekonujemy się, że sam pomysł na obserwowanie, co dzieje się ze zwłokami po śmierci, narodził się w jego głowie już piętnaście lat przed otwarciem Farmy i że chodziło wtedy o … krowy. Za pierwszym razem patrzono na niego jak na wariata a po kilku latach badań, kiedy zyskał renomę i sławę, zaczęto traktować jego „wariactwo” jak przejaw geniuszu.

„Jeśli ofiara nie żyje od dłuższego czasu, głowa i twarz będą spuchnięte, skóra i włosy odpadną, usta będą otwarte, oczy wybałuszone, a we wnętrznościach zalęgnie się robactwo.”

Próżno by szukać w tej książce jakieś niesamowitej fabuły a najważniejsi bohaterowie nie wypowiadają ani słowa, bo już nie żyją. Mówią za to wiele swoimi szczątkami, o czym uczy nas antropolog – wiedzieliście, że na podstawie szwu wieńcowego, czyli tego, znajdującego się na szczycie głowy, można ustalić wiek kobiety? Dzieje się tak, ponieważ szew ten kostnieje jako ostatni, w wieku 28 lat i na jego podstawie mamy odniesienie co do wieku.
Dowiedziałam się także, że już da Vinci odkrył, że ludzkim ciałem rządzą proporcje; na przykład odległość między brodą a najwyższym punktem czaszki stanowi 1/8 długości ciała a nasz wzrost jest równy długości naszych rozłożonych rąk.

„Jednak upokarzające doświadczenia mogą stać się zaczynem największych życiowych osiągnięć, jeśli tylko gotowi jesteśmy wyciągnąć z nich wnioski.”

Najważniejsze śledztwa prowadzone przez Bassa są równocześnie jednymi z najważniejszych spraw toczących się w Ameryce w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Antropolog nie raz przyznaje się do porażki, która jednak z czasem dała mu więcej motywacji, niż najznakomitsze sukcesy. Ze skruchą przyznaje, że nie zawsze antropologia pomaga odkryć prawdę, jak na przykład w sprawie dziecka Lindbergha:

Charles Lindbergh był pilotem poczty lotniczej i jako pierwszy człowiek w historii przeleciał samolotem nas Oceanem Atlantyckim. Kilka lat później ktoś porwał i zamordował jego dwudziestomiesięcznego synka a zrozpaczony ojciec skremował jego ciało i ponownie poleciał nad Atlantyk, by je tam rozsypać. Oskarżony o tą zbrodnię został stolarz mieszkający w pobliżu, który po procesie został stracony na krześle elektrycznym.
50 lat po tych wydarzeniach, wdowa po stolarzu zwróciła się do Bassa, by ten oczyścił imię jej męża. Po zwłokach chłopca zostało tylko kilka kosteczek i mimo ogromnego zaangażowania Bassa nie mógł on stwierdzić, że stolarz był niewinny. Jak sam mówi, niekiedy o zbrodni wie tylko dwoje ludzi – zabójca i ofiara – i żadne z nich nie chce lub nie może mówić. Jego rolą jest pomóc ofiarom powiedzieć, co tak naprawdę miało miejsce.

Sam Bass nie miał łatwego życia; jego ojciec zastrzelił się w swoim gabinecie, gdy chłopiec miał zaledwie trzy lata i to wydarzenie zdecydowanie miało wpływ na jego dalszą karierę; nie bał się śmierci, oswajał się z nią każdego dnia i uważał ją za coś normalnego i naturalnego.

"W chwili gdy pociągnął za spust, zniknął z mojego życia - z życia nas wszystkich - i do dziś pozostaje poza naszym zasięgiem."

Jeśli jesteście ciekawi jakie owady jako pierwsze przylatują nad zwłoki, czym są czerwie, od kiedy można odróżnić szkielet męski od żeńskiego i czy sama czaszka wystarczy do określenia ludzkiej rasy, to polecam wam tą książkę. Nie sposób jest się przy niej nudzić a dodatkowo dowiecie się wielu informacji, którymi możecie zaskoczyć wredną ciotkę przy niedzielnym obiedzie. Zapewniam was, rozmowa o czerwiach wyjadających ludzkie oczy potrafi zaostrzyć apetyt.

Dodając na koniec – podziwiam tych, którzy zdecydowali się poświęcić swoje ciała i wylądowali na Trupiej Farmie. Po przeczytaniu tej książki wiem jedno – po śmierci chcę, żeby mnie skremowano. Chcę ominąć cztery fazy rozkładu: świeżą, rozdęcia, gnicia i wysuszenia, nie chcę żeby czerwie żywiły się moją tkanką miękką i żeby muchy składały jaja w moich wnętrznościach.
Co więcej sam Bill Bass nie jest pewny co do tego, czy chce kiedyś oddać swoje ciało nauce – a jeśli człowiek, który o śmierci wie wszystko ma wątpliwości, to my chyba nie powinniśmy ich mieć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czwarta małpa

🙈🙉🙊 Znacie te symbole małpek? Słyszeliście kiedyś o historii ich symboliki? A wiecie, że była jeszcze 4?🐵 #4mk "Nie widzę nic złego" "...

zgłoś błąd zgłoś błąd