Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Druga strona lustra. Dzieje kościoła Świętej Trójcy w Będzinie

Wydawnictwo: Stowarzyszenie Ratujmy Kościół na Górce
8 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-931105-4-4
liczba stron
176
słowa kluczowe
Będzin, kościół, Trójca
kategoria
historia
język
polski

Nie jest to próba napisania historii parafii i kościoła Świętej Trójcy w Będzinie. To zadanie dla historyków. Nie jest to też praca monograficzna o charakterze naukowym. Kiedy po raz pierwszy, kilka lat temu przyjechałam do Będzina, moją uwagę od razu przykuło Wzgórze Zamkowe. Nie sposób go, rzecz jasna, nie zauważyć, ale ja zwróciłam uwagę na pewną niespójność tego miejsca i jego najbliższych...

Nie jest to próba napisania historii parafii i kościoła Świętej Trójcy w Będzinie. To zadanie dla historyków. Nie jest to też praca monograficzna o charakterze naukowym. Kiedy po raz pierwszy, kilka lat temu przyjechałam do Będzina, moją uwagę od razu przykuło Wzgórze Zamkowe. Nie sposób go, rzecz jasna, nie zauważyć, ale ja zwróciłam uwagę na pewną niespójność tego miejsca i jego najbliższych okolic. Samo Wzgórze zajmuje tylko kościół i zamek. Oba budynki są jakby odseparowane od reszty miasta. Wokół nich panuje jakaś nienaturalna pustka. Z jednej strony Wzgórza dwa cmentarze: katolicki i żydowski. Między nekropoliami rosną stare drzewa. Z drugiej strony ruchliwa ulica, tory tramwajowe, a dopiero za nimi budynki - w większości stare i zniszczone kamienice. Jest w Będzinie jakaś wyrwa, coś w wyglądzie miasta nie pasuje. Budowle na Wzgórzu są stare, i jak to zwykle bywa, niejedną muszą skrywać tajemnicę. Samo miasto szare, zaniedbane, bardziej od siebie odpycha niż do zwiedzania zachęca. Zanurzając się w czeluści podwórek kamienic, odnosi się wrażenie kompletnego zapomnienia. Nauczona doświadczeniem, że nie ma miejsc nieciekawych, są tylko te z zapomnianą historią, zajrzałam do kościoła na Wzgórzu. Jaka inna budowla mogłaby bardziej niż ponad 700-letnia świątynia, o niej opowiedzieć? W każdej wsi, w każdym mieście, kościół jest odbiciem swoich czasów. Jak w soczewce koncentrują się w nim wszystkie najważniejsze dla danej epoki wydarzenia, mody, trendy czy zjawiska. Kiedy przejrzałam kroniki parafialne, widziałam już, że kościół Świętej Trójcy jest lustrem Będzina. I na szczęście lustro to odbijało nie szarzyznę i pustkę, jak mogło się wydawać, patrząc na miasto, ale wydarzenia, które jego wygląd tłumaczą. Znalazłam więc nie tyle lustro, ale dzięki będzińskim proboszczom i miejscowym parafianom, przeszłam na jego drugą stronę. Przekonałam się, że pod tym, co szare, zapomniane i lekko przykurzone, są barwy, zapachy, miłość, krew czy strach. Że to, co wydaje się brzydkie, może być zrozumiane. Nigdy wcześniej nie zajmowałam się spisywaniem dziejów żadnego kościoła. Nie patrzyłam przez jego pryzmat na miasto. Po raz pierwszy zrobiłam to w Będzinie. Bo rzeczywiście, jak się okazało, kościół Świętej Trójcy był wiernym lustrem swoich czasów. Został więc moim pierwszoplanowym bohaterem.

 

źródło opisu: wstęp do książki

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 576
Jarosław Ciszek | 2012-01-25
Na półkach: Posiadam

Niezwykle ciekawie napisana książka będąca reporterskim przedstawieniem losów Będzina przez pryzmat najstarszego w mieście kościoła pod wezwaniem Świętej Trójcy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mężczyzna, który gonił swój cień

Tom 4 był dla mnie rozczarowaniem, w piątym wiele się nie zmieniło. Nie do końca wiadomo o co chodzi, niby badania nad bliźniakami ale nie czuje się w...

zgłoś błąd zgłoś błąd