Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Podszepty

Wydawnictwo: Novae Res
5,13 (8 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
3
5
1
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7722-321-5
liczba stron
278
słowa kluczowe
Bieszczady, Konrad, mężczyzna, bunt
język
polski
dodał
Maciej

W malowniczych Bieszczadach, w odnawianym właśnie ziemiańskim dworku, Pan Konrad zaczyna nowy dzień. Słuchając porannego programu o przyczynach niszczenia związków przez współczesne kobiety, rozpoznaje własne doświadczenia. Nieświadomie wpada w rodzaj transu. Teraźniejszość zaczyna mieszać się z odległą przeszłością. W rozmyślania włącza się nieoczekiwanie odwieczny lokator dworu, z którym Pan...

W malowniczych Bieszczadach, w odnawianym właśnie ziemiańskim dworku, Pan Konrad zaczyna nowy dzień. Słuchając porannego programu o przyczynach niszczenia związków przez współczesne kobiety, rozpoznaje własne doświadczenia. Nieświadomie wpada w rodzaj transu. Teraźniejszość zaczyna mieszać się z odległą przeszłością. W rozmyślania włącza się nieoczekiwanie odwieczny lokator dworu, z którym Pan Konrad podejmuje dialog o związkach, kobietach i własnym życiu. Dzień kończy zdarzenie łączące dzieje minionych i obecnych mieszkańców dworu, rzeczywistość z podaniami.

W Podszeptach ukazano współczesnego mężczyznę wobec buntu kobiety, na tle Bieszczadów i dziewiętnastowiecznego romansu wyłuskiwanego przez bohatera z dawnych zapisków i opowieści. Wszystko to przeplecione zostało przemyśleniami, snami oraz bieszczadzkimi legendami i zamknięte klamrą jednego, jesiennego dnia.

"Zdjął z nosa okulary, żeby je przetrzeć. W szkłach zobaczył swoje odbicie. Twarz, jaką znał, szybko jednak zaczęła się zmieniać. Pojawiły się głębokie bruzdy na ciemniejącej skórze, wydłużyły i zszarzały włosy, uwydatnił nos, a na czole zaznaczyły dwa pęczniejące guzy.
– Ki czort? – żachnął się pan Konrad. – Jeszczem niezmęczony, dzień ledwo się zaczął, by jakieś omamy mi się ukazywały. – Obraz jednak tylko się wyostrzał. Pan Konrad jeszcze raz przetarł szkła i spojrzał pod światło. Były czyste. Odetchnął. Z powrotem usiadł. Ponownie założył je, ale w tym momencie to, co mu się znowu ukazało przed samymi oczami, cisnęło nim o oparcie fotela.
– Za łatwo chciałbyś się mnie pozbyć – zdawało mu się, że usłyszał. – Czyż nie tak wyglądasz w oczach swojej jeszcze nie całkiem byłej? – Słowa te miały sens, tylko nie miał pewności, czy sam na nie wpadł, czy ktoś mu je podszepnął."

 

źródło opisu: www.zaczytani.pl

źródło okładki: www.zaczytani.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 902
Ewa K | 2012-07-06
Przeczytana: 06 lipca 2012

Czy słyszeliście kiedyś o syndromie Gardnera? Ten rodzaj zaburzenia nazywany często zespołem alienacji rodzicielskiej, występuje u dzieci, które są świadkami rozwodu rodziców. Wtedy to stają one po stronie jednego z opiekunów, przelewając wszystkie negatywne emocje na swojego drugiego rodzica. Syndrom Gardnera pojawił się również u synów Pana Konrada, bohatera książki Bogusza Abratowicza pt.: „Podszepty”. Kiedy po latach spokojnego związku jego żona postanawia wraz z dziećmi odejść od swego małżonka, mężczyzna zostaje zupełnie sam. W starym, bieszczadzkim dworku, który miał być ostoją dla całej rodziny, nasz bohater nieustannie snuje refleksje nad samotnością, sensem życia, miłością, a przede wszystkim nad bezwzględnością kobiet. Przemyślenia Pana Konrada to jednak nie jedyny wątek debiutanckiej powieści Bogusza Abratowicza.

Każdy, kto choć raz był w Bieszczadach z pewnością przyzna, że okolice te kryją w sobie jakąś tajemnicę. Piękne góry, zapierające dech w piersiach widoki i liczne zabytki architektury sakralnej to nie jedyne zalety bieszczadzkich miejscowości. Z tymi terenami wiąże się również wiele legendarnych opowieści, które przed laty przekazywane z pokolenia na pokolenie, stanowiły najcenniejszy skarb tamtejszych mieszkańców. Namiastkę tego bieszczadzkiego klimatu znajdziecie również w „Podszeptach”. Dworek w Tuliłowie, w którym rozgrywa się akcja powieści, kryje w sobie miłosną tajemnicę. Przed laty w tym właśnie miejscu młoda panna Ewelina poznała Karola. Uczucie, które już od pierwszego spotkania połączyło tych dwojga, zapowiadało szczęśliwy związek. Koleje losu i podszepty miejscowych diabłów postawiły jednak na drodze młodych kolejne przeszkody, które coraz bardziej ich od siebie oddalały. Świadectwem tej minionej miłości są listy i brulion, które dzięki życzliwości jednej z mieszkanek trafiły w ręce Pana Konrada. Od tej pory mężczyzna żywo interesuje się historią sprzed lat. Każdy kolejny list zbliża go do tamtej panny Eweliny, którą uznaje za ideał kobiecości. Dochodzi do tego, że porównuje do niej nawet swoją żonę Marię. Co więcej, nasz bohater jest przekonany, że panna Ewelina byłaby dla niego odpowiednią wybranką. Kiedy tak rozważa nad tym, co by było, gdyby urodził się kilkadziesiąt lat wcześniej, pojawia się Karabasz. Diabeł a zarazem opiekun dworku w Tuliłowie nie może już słuchać ciągłego użalania się Pana Konrada. Postanawia troszkę dopomóc biednemu, porzuconemu mężczyźnie i przy użyciu swoich mocy w niespodziewany sposób łączy tę dawną historię miłosną z osobą naszego bohatera. Co z tego wyniknie? Dowiecie się podczas lektury „Podszeptów”.

Nie jestem zwolenniczką fantastyki, ale muszę przyznać, że „Podszepty” zrobiły na mnie wrażenie. Ciekawe połączenie prostej historii porzuconego mężczyzny z opowieścią o wielkiej miłości, okraszone nutą diabelskich mocy, ma w sobie niezwykły urok. Choć początkowo trudno nam znieść liczne wynurzenia głównego bohatera, to z każdą kolejną stroną coraz bardziej wnikamy w tę po trosze baśniową, bieszczadzką rzeczywistość. Niemal do ostatniej strony śledzimy z zapartym tchem historię Eweliny i Karola oraz wydarzenia, których uczestnikiem jest sam Pan Konrad i wciąż nie jesteśmy pewni, czy doczekamy się szczęśliwego zakończenia. Taka konstrukcja fabularna to z pewnością największa zaleta książki Abratowicza.

Ze wspomnianą pokrótce wielowątkowością „Podszeptów” wiąże się oryginalny pomysł autora, polegający na oznaczaniu każdego kolejnego wątku odpowiednim znakiem graficznym. Po raz pierwszy spotkałam się z takim zabiegiem w powieści i przyznam, że mam co do niego mieszane uczucia. Z jednej strony miał on bowiem porządkować fabułę, na co wskazuje zamieszczona na początku książki legenda. Z drugiej zaś wprowadził niemałe zamieszanie. Sama kilka razy bardziej skupiałam się na odpowiedniej interpretacji znaczka, niż na wydarzeniach opisanych w konkretnym akapicie. Nie mniej jednak ten oryginalny eksperyment godny jest odnotowania, ponieważ umożliwia on czytelnikowi śledzenie dowolnie wybranego wątku na kartach całej powieści. Poza tym drobnym szczegółem, książka Bogusza Abratowicza jest pozycją godną polecenia nie tylko zagorzałym fanom fantastyki, ale również osobom, które do tej pory stroniły od tego typu literatury. Przystępny i bardzo obrazowy język tej publikacji powoduje, że nie rozstaniemy się z nią aż do momentu zakończenia fabuły.

Jeśli tylko macie ochotę na piękną historię miłosną sprzed lat i chcecie spędzić kilka godzin w bieszczadzkich okolicach, to „Podszepty” są właśnie tym, czego szukacie. Gorąco polecam!

http://pulchralibra.blogspot.com/2012/07/samotnosc-miosc-i-diaby-w-bieszczadach.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Alchemik

Kupiłam tę książkę na kiermaszu za 10 złotych i żałuję wydanych pieniędzy. Niestety podążyłam za opinią ogółu, a opinia ta mówi, że to jest świetna ks...

zgłoś błąd zgłoś błąd