Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobiety dyktatorów

Tłumaczenie: Maria Rostworowska
Seria: Prawdziwe historie
Wydawnictwo: Znak
6,35 (1203 ocen i 152 opinie) Zobacz oceny
10
33
9
51
8
146
7
298
6
408
5
149
4
70
3
30
2
13
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Femmes de Dictateur
data wydania
ISBN
9788324018840
liczba stron
320
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Miłość, szaleństwo czy żądza władzy? Tylko Claretta nie opuściła mężczyzny, który jeszcze niedawno był uwielbiany przez miliony Włochów. Stojąc przed plutonem egzekucyjnym, wyszeptała: „Jesteś zadowolony, że zostałam z tobą do końca?”. Dla Jiang Quing śmierć męża miała być dopiero początkiem wielkiej kariery - była bardzo bliska przejęcia władzy w komunistycznych Chinach. Wiedziała, że gra o...

Miłość, szaleństwo czy żądza władzy?

Tylko Claretta nie opuściła mężczyzny, który jeszcze niedawno był uwielbiany przez miliony Włochów. Stojąc przed plutonem egzekucyjnym, wyszeptała: „Jesteś zadowolony, że zostałam z tobą do końca?”.

Dla Jiang Quing śmierć męża miała być dopiero początkiem wielkiej kariery - była bardzo bliska przejęcia władzy w komunistycznych Chinach. Wiedziała, że gra o najwyższą stawkę.

Piętnastoletnia Catherine po prostu nie miała wyboru - czuły na kobiece wdzięki dowódca środkowoafrykańskiej armii wypatrzył ją, gdy szła do szkoły. Tytułem cesarzowej cieszyła się tylko przez kilka lat - dopóki zazdrosny małżonek nie oskarżył jej o romans z francuskim prezydentem.

Co łączy te nieprawdopodobne, ale prawdziwe kobiece losy? Niebezpieczna miłość, chwila szaleństwa czy nieokiełznana żądza władzy? Dlaczego pokochały zbrodniarzy i despotów? Jaką odegrały rolę w dziejach najmroczniejszych reżimów XX wieku?

Kobiety dyktatorów to wstrząsające opowieści o niełatwym życiu żon i kochanek Hitlera, Stalina, Mussoliniego, Mao, Lenina, Bokassy, Ceaușescu i Salazara.


Bestseller - ponad 100 tysięcy sprzedanych egzemplarzy we Francji!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 568
Angelika | 2013-09-25
Na półkach: 2013

Hitler, Stalin, Lenin, Mussolini – te nazwiska budzą w nas strach, potępienie, czasami nawet obrzydzenie, gdy przypominamy sobie, do jakich okrucieństw zdolni byli ci dyktatorzy. Zapisane przez nich rozdziały historii spływają krwią niewinnych ludzi. Czy możliwe jest, aby ci mężczyźni byli zdolni wzbudzić pożądanie, ba! nawet namiętność? Czy ktokolwiek byłby gotów umrzeć z miłości do nich? Okazuje się, że tak, a w dodatku liczba ich podbojów jest większa niż niejednego bożyszcza tłumów dzisiejszych czasów. Siła uczuć, jakie wzbudzali przekracza najśmielsze oczekiwania…

Z książki Diane Ducret „Kobiety dyktatorów” wyłaniają się niesamowite portrety znanych tyranów. Adolf Hitler jako najukochańszy Adi, Stalin, pieszczotliwie Soso, usychający z tęsknoty za zamarłą żoną, Mussolini wręczający kwiaty i prawiący wyszukane komplementy – brzmi to wszystko karykaturalnie, nieprawdopodobnie i groteskowo, a jednak musimy dopuścić do siebie myśl, że w tej książce czytamy nie o politykach, ale o mężczyznach, po to, aby w pełni zrozumieć szokujące i tragiczne biografie ich kobiet.

Podążająca za swoim Benitem Clara Petacci nigdy nie dowiedziała się, czy jej ofiara trafiła do serca mężczyzny, z którym zginęła. Nadia zostaje pochowana w sukni, którą ubrała specjalnie po to, aby oczarować Stalina. Nigdy nie doczekała się nawet komplementu. Droga do małżeństwa Catherine z Bokassą wiedzie przez porwanie aż do tronu cesarzowej. Jednak jej uśmiech potrafią wzbudzić jedynie zakupy w Paryżu. Ewa Braun musi udawać niewidzialną, taki jest rozkaz Adiego. Towarzystwa dotrzymuje jej tylko bransoletka od ukochanego. W nagrodę za dobre sprawowanie otrzymuje kapsułkę z cyjankiem.

To tylko kilka wybranych historii kobiet, które poruszyły mnie najbardziej. Wzruszają mnie w nich takie małe szczegóły, jak ta sukienka i bransoletka - fragmenty historii miłosnych, które najczęściej mają znaczenie tylko dla kobiet. Tak, w tej publikacji czuć kobiecą wrażliwość i solidarność z niewieścimi problemami. A to jeszcze nie wszystko, bo kobiety dyktatorów to nie tylko ich żony i liczne kochanki, ale także matki, siostry, a nawet poddane. Również ich losy nierozerwanie łączą się z osobami wielkich despotów, którzy nie odpuszczali żadnej okazji, aby zamanifestować swoją władzę. Płeć przeciwna jest dla nich jedynie środkiem, celem zaś – nieograniczona władza. Damy mają trwać u ich boku, uspokajać, pocieszać, podziwiać, karmić, zaspokajać seksualnie i rodzić dzieci. Niektóre tylko zaspokajać. A niektóre tylko rodzić. Wywiązują się z zadania, bo wciąż naiwnie wierzą, że ich mężczyźni także w końcu spełnią to jedno marzenie. Tak się jednak nie staje. Nigdy nie są tymi jedynymi.

„Kobiety dyktatorów” kierunkują nasze przemyślenia nie tylko w stronę złamanych serc i żyć oraz wyniszczającej siły władzy, ale także każą zastanowić, czy historia potoczyłaby się inaczej, gdyby dyktatorzy nie mieli do pomocy swoich ukochanych? Czy to ich wpływ, ich rady nadały bieg wyniszczającym, tyrańskim myślom tych samozwańczych panów świata?

Dużym minusem książki jest bardzo mała liczba fotografii. Tak wstrząsające biografie aż proszą się o archiwalne ilustracje wypełniające większą liczbę stron. Poza tym jednak wszystko jest bez zarzutu. Konstrukcja książki jest bardzo przemyślana, kolejność poszczególnych historii nie jest przypadkowa, każda powiązana jest z poprzednią cienką nicią, którą może być osoba, wydarzenie lub na przykład wspólny motyw działania. Autorka starała się być bardzo obiektywna, nie oceniać, tylko po prostu opowiadać i dać swobodę czytelnikowi. Jednak sprytnie wplatała swój osąd pomiędzy zdania, korzystając z ironii czy podkreślając wybrane szczegóły.

Brak chronologii bardzo utrudniał czytanie, ale miał na celu przedstawienie każdej kobiety osobno; nie ich winą było, że przeżywały swoje historie miłosne z tymi samymi mężczyznami i również w tym samym czasie. Na początku poznajemy kobiety romantyczne, żyjące poza podziałami politycznymi, sprawiające nawet wrażenie, jakby nie wiedziały, co się dzieje na świecie, tak bardzo skupiały się na swoim sercu. Jednak stopniowo obraz kobiety ewoluuje, kolejne bohaterki są coraz bardziej buntownicze, wyemancypowane i świadome. Rośnie również ich potrzeba dążenia do władzy, bycia partnerkami politycznymi, a nie jedynie kochankami. Nie interesuje ich budzenie współczucia czy zrozumienia, one chcą być obiektem zazdrości, pożądania i szacunku. Jak się okazuje jednak w związku z dyktatorem nie można wygrać, każda historia ma swój tragiczny koniec.

Podczas lektury „Kobiet dyktatorów” zdałam sobie sprawę z tego, jak my kobiety działamy. Kierujemy się uczuciami, tak do końca i nie patrząc na konsekwencje. Mimo że potrafię stanąć teraz z boku i stwierdzić, jak szalone były te, co oddały serca mężczyznom, którzy wcale tego nie doceniali to naprawdę je rozumiem. Jest to zresztą dość popularny przejaw kobiecego masochizmu - oddawanie swojego serca na pożarcie. Władza, tajemnica, brutalność i pewność siebie – to nas podnieca. I prowadzi do zguby. Historie, takie jak te w „Kobietach dyktatorów” zdarzają się każdego dnia, nie są tylko epizodem z przeszłości, wciąż istnieją tyrani, którzy traktują kobiety jak zabawki, zdradzają i są przyczynami wielu kobiecych łez, których nikt nie ociera… Złamane serce boli zawsze tak samo, nie ważne, czy łamie je przeciętny Staś czy Adolf Hitler.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Król

książka, która przypomina na czym polega intymna relacja pisarza z czytelnikiem - kocham słowa Twardocha, oczarował i uwiódł.

zgłoś błąd zgłoś błąd