pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Tara Duncan w pułapce Magistra
Tara‘tylanhnem T'al Brami Ab Santa Ab Maru T'al Duncan (w skrócie Tara Duncan) to nastoletnia czarodziejka, spadkobierczyni potężnego cesarstwa Omois w TamtymŚwiecie. Jeszcze niedawno żyła sobie spoko... Tara‘tylanhnem T'al Brami Ab Santa Ab Maru T'al Duncan (w skrócie Tara Duncan) to nastoletnia czarodziejka, spadkobierczyni potężnego cesarstwa Omois w TamtymŚwiecie. Jeszcze niedawno żyła sobie spokojnie na Ziemi, nic nie wiedząc o swoich niezwykłych umiejętnościach i pochodzeniu. Wszystko zmieniło się w dniu, w którym omal nie została porwana przez tajemniczego człowieka w masce... Od tej pory Magister stał się śmiertelnym wrogiem Tary, zastawiającym kolejne pułapki i tym niebezpieczniejszym, że szaleńczo zakochanym w jej matce. W pierwszym tomie przygód młoda czarodziejka udaje się z pokojową misją do Kraslavii - państwa wampirów, aby uzdrowić wampirzycę zarażoną ludzką krwią. Niespodziewanie na Tarę napadają trolle, które wszak powinny być uprzedzone o jej podróży przez ich terytorium. Co gorsza, dziewczyna nagle traci swą moc... pokaż więcej.
źródło opisu: http://wab.com.pl/?ECProduct=1291&v=_tw
źródło okładki: http://wab.com.pl/?ECProduct=1291&v=_tw
Moja Biblioteczka
Gdzie kupić?
Opinie znajomych
Dyskusje o książce
Opinie czytelników
Czary niby to istnieją tylko w bajkach, tak jak latające dywany, trolle, elfy, czy wilkołaki. I jeżeli czytelnik ma chęć zanurzyć się w odmiennej rzeczywistości, gdzie niemalże wszystko jest możliwe, sięga właśnie po powieści pełne magicznych zdarzeń i krain. Taką oto powieścią jest „Tara Duncan w pułapce Magistra”. Można by rzec: „czego ta książka w sobie nie ma…?’ Jest w niej taka rozmaitość wątków, nawiązań do znanych filmów czy publikacji, są i stwory, smoki, przedziwne maszyny, urządzenia, a i wampir z wilkołakiem się trafią. A najlepsze jest to, że ten odważny miszmasz wypada bardzo dobrze, absolutnie nie odnosi się wrażenia, że autorka upycha w swoim dziele to, co tylko się da. Zaś dzięki takiej mnogości tematów nie sposób się znudzić…
Osobą, która wiedzie prym w tym osobliwym towarzystwie jest Tara – nastoletnia czarydziejka (istota zaznajomiona ze sztuką magii), a dodatkowo spadkobierczyni potężnego królestwa. Posiada ona niezwykłą moc, o istnieniu której dowiaduje się, gdy Magister (człowiek w masce) usiłuje ją porwać. Wraz z odkryciem prawdy o sobie, przyjdzie jej poznać jeszcze niejeden sekret. Wszak, gdy przekroczy się wrota TamtegoŚwiata (magicznej planety), nic już nie jest takie jak było. Mało, że trzeba uważać na śmiertelnego wroga, to i piraci mogą napaść twój statek, a i trolle bywają groźne, nie mówiąc już o wampirach… A jak z tym wszystkim ma sobie poradzić młoda osóbka, której raczej w głowie Robin (półelf o kryształowych oczach), niż ciągłe wyciąganie cesarstwa i jego mieszkańców z tarapatów… O tym już każdy musi się przekonać sam.
Ja ze swojej strony dodam, że naprawdę dzieje się na kartach tej powieści, oj dzieje! Książkę tę przyrównałabym do mieniącego się wieloma barwami kryształu. Czyli dla każdego nastolatka, dla młodzieży, znajdzie się coś miłego. Jest i coś dla lubiących ciekawe rady, typu: „jeżeli wybierasz się na bal wampirów, nie ubieraj kreacji z dekoltem”, dla fanów miłostek, miłosnych podchodów – są zaloty, a dla miłośników akcji, totalnej demolki, zapewniam, że krew się leje, a broń nie zawsze mija cel… O ile ironiczne i zabawne wstawki mi się podobały, potwory i ich rozróby także, o tyle fragmenty o „tomtosiowaniu” (kochaniu się), nie wywarły na mnie dobrego wrażenia, ale to już kwestia gustu – co kto lubi i w jakich ilościach. Przyznam też, że niczego sobie jest wydanie książki: twarda oprawa z wszytą zakładką, ciekawe ilustracje, kojarzące się z kreskówkami i przyjemna dla oka czcionka.
Wspomnę jeszcze, że książka o której mowa, jest szóstym tomem z cyklu o Tarze Duncan. Można go jednak śmiało czytać niezależnie od wcześniejszych części. Ewentualne niejasności wyjaśniono w przypisach, bądź w szczegółowym leksykonie. Ja sama płynnie się odnalazłam w losach głównej bohaterki i jej przyjaciół.
Cóż można dodać… Pani Audouin-Mamikonian, francuskiej pisarce ormiańskiego pochodzenia, udało się stworzyć pomysłową serię. Zgrabnie splatając to, co już z fantastyki znane i to, czego jeszcze w niej nie było. Nie dziwi więc fakt, że docenili to czytelnicy, wszak nie ma to jak stare sprawdzone motywy z powiewem świeżości.

Albertus
Zinamon
Selkar
Weltbild
Matras
Empik