Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nieznajoma

Tłumaczenie: Barbara Górecka
Wydawnictwo: Świat Książki
6,88 (106 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
11
8
19
7
37
6
24
5
8
4
2
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
When we were strangers
data wydania
ISBN
978-83-7799-025-4
liczba stron
368
język
polski
dodała
Ag2S

Stylizowana na XIX- wieczną prozę, świetnie napisana opowieść, przybliżająca czytelnikowi emigracyjne losy młodej dziewczyny, którą bieda i splot nieszczęśliwych wypadków zmusiły do podróży w nieznane. Irma ma zaledwie dwadzieścia lat, gdy osierocona przez matkę i molestowana przez ojca opuszcza rodzinne Opi i wyrusza do odległej Ameryki. Czy znajdzie tam szczęście? Czy kiedyś wróci do domu?...

Stylizowana na XIX- wieczną prozę, świetnie napisana opowieść, przybliżająca czytelnikowi emigracyjne losy młodej dziewczyny, którą bieda i splot nieszczęśliwych wypadków zmusiły do podróży w nieznane. Irma ma zaledwie dwadzieścia lat, gdy osierocona przez matkę i molestowana przez ojca opuszcza rodzinne Opi i wyrusza do odległej Ameryki. Czy znajdzie tam szczęście? Czy kiedyś wróci do domu? Czy talent do wyszywania pięknych wzorów, jedyny kapitał, który wywozi ze sobą, pomoże jej przeżyć w obcym świecie? Ciekawie nakreślone sylwetki bohaterów, emocje, doświadczenia, którymi można by obdarzyć kilka postaci i ogromna dbałość o szczegóły – czyta się znakomicie!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/nieznajoma-pamela-schoe...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 566
Karkam | 2012-11-16
Przeczytana: 15 listopada 2012

Nagroda w tym maratonie, jest warta każdej kropli potu, krwi i łez. To bieg, w którym stopy ranione są przez ostre kamienie, a rany podrażniane są gruzami ziemi. To bieg, w którym krótkie przystanki na mokrej trawie pokrytej rosą, pozwalają na wyrównanie oddechu. Tęskne spojrzenie skierowane jest w stronę wysokiej góry, za którą kryje się nagroda, praca, dom, rodzina. Po kilku chwilach odpoczynku, stopy odrywają się od ziemi...

Irma mieszka w niewielkiej włoskiej wiosce, Opio. Jest schyłek XIX wieku, kiedy Włosi masowo emigrują do Stanów Zjednoczonych. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że w niewielkiej chacie hodowcy owiec, nie odnajdzie szczęścia i miłości. Postanawia wyruszyć w ślad za swoim bratem, do obco brzmiącego miasta, Cleveland. Jest młoda, samotna, na pierwszy rzut oka bez szans na poradzenie sobie z trudami morskiej podróży i ciężką pracą, czekającą ją na miejscu. Pozory mylą, gdyż Irma posiada niezwykły dar - potrafi cudownie haftować, szyć czy dziergać, czym oczarowuje wszystkich wokół. Mimo ogromnych pokładów ciepła i pozytywnego nastawienia wobec obcych ludzi i nieznanych krajobrazów, dziewczyna doznaje wielu upokorzeń, musi ciężko pracować i radzić sobie z ludzką podłością. Pamiętajmy również, że jest samotną kobietą, a to często wywołuje wilka z lasu...

Książka jest napisana w niezwykły sposób, magiczny, delikatny, momentami zmuszający do pochylenia się nad czytanym tekstem, chwilami zmuszający uciec wzrokiem w kierunku okna. Z jednej strony narastał we mnie gniew, niezrozumienie, aż w końcu ogarniała mnie bezsilność. Życie kobiety, emigrantki bez wykształcenia, bez znajomości języka i obcej kultury, nie jest usłane różami. A może właśnie jest? Łodygami upstrzonymi cierniami? Irma, pomimo niezwykłej tolerancji na ból i cierpienie, dobrego serca i skłonności altruistycznych, nie została oszczędzona, została jedną z ofiar bestii, czyhającej wśród zakamarków Ameryki. Jest to opowieść uniwersalna, o akceptacji nowego świata, w którym należy znaleźć swój kąt do spania, płaczu i śmiechu. Te same emocje targają każdą osobą, która odrywa się od rodzinnego domu i wyrusza w poszukiwaniu lepszych warunków do życia Sama niejednokrotnie doświadczyłam uczucia zwątpienia w trakcie kolejnych przeprowadzek do obcych miast, gdzie nieznane twarze nie obdarowywały mnie nawet spojrzeniem. To trudna rzeczywistość, kiedy trzeba opuścić dom, w którym ukryte są wszystkie ciepłe wspomnienia, pod rąbkiem dywanu, za delikatną firanką, gdzieś na dnie szafki z formami do ciasta.

Śledziłam losy Irmy z ogromną przyjemnością. Poznałam wiele ciekawych osób, które okazały współczucie i pomoc, udowodniły, że w każdym zakątku świata, jest dobro, które pozwala zapomnieć o całym złu. Bardzo przypadł mi do gustu pomysł autorki na obdarowanie Irmy talentem krawieckim. Niesamowite opisy powstawania sukien, od projektu do przymiarek, rozbudził moją wyobraźnię. Kolejne etapy podróży do Stanów Zjednoczonych, były ciekawie opisane, bardzo realistyczne, namacalne i wciągające. Mimo wielu przeszkód, jakim musiała stawić czoła Irma, była niej wiara i ogromna determinacja, którą warto naśladować. Wątek związany z jej karierą medyczną, ukazał obraz prawdziwego imigranta, biednego, upodlonego i chorego.

Świetny język, poruszająca historia, doskonali bohaterowie, to tylko nieliczne zalety tej książki. Warto, naprawdę warto przycupnąć przy bagażu Irmy i wybrać się z nią w podróż do Ameryki. Warto biec obok niej w maratonie, w którym stawką jest szczęście.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Akwarium

Rosjanie są mistrzami w opisywaniu ciemnej strony duszy. Analiza zła jest bez emocji, matematyczna i może dlatego przytłacza. Czytasz o opriczninie,...

zgłoś błąd zgłoś błąd