Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dengeki Daisy tom 1

Tłumaczenie: Magdalena Malinowska
Cykl: Dengeki Daisy (tom 1)
Wydawnictwo: Waneko
8,05 (471 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
111
9
75
8
116
7
101
6
50
5
10
4
5
3
0
2
0
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dengeki Daisy
data wydania
ISBN
9788362866373
liczba stron
192
słowa kluczowe
manga, shoujo, uczniowie, szkoła, romans
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Yonkou

Dengeki Daisy to opowieść o Teru, której brat na krótko przed tajemniczą śmiercią daje telefon. Telefon, dzięki któremu może kontaktować się z tajemniczym Daisym, który wspiera ją w trudnych chwilach. A tych nie zabraknie, bowiem nie ma rodziców, nie ma brata, ktoś włamuje się do jej mieszkania... A gdyby tego było mało, to Teru staje się niewolnicą szkolnego woźnego, Kurosakiego.

 

źródło opisu: Waneko, 2012

źródło okładki: http://waneko.pl

Brak materiałów.
książek: 84
Courtney97 | 2012-05-05
Na półkach: Manga, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 stycznia 2012

Na początku nie podchodziłam z entuzjazmem do przeczytania tej mangi, ale w końcu się za nią zabrałam i było warto. Fabuła jest trochę płytka moim zdaniem, ale momentami zabawna. Kreska przyjemna dla oka, choć nie spodziewałam się tego patrząc na samą okładkę. No i ten przystojny woźny...

Podsumowując... Manga całkiem przyjemna, ale nie powala fabułą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lem. Życie nie z tej ziemi

Z Wojciechem Orlińskim spotkałem się raz, w zbiorze 12 utworów zatytułowanych „Głos Lema”, w którego recenzji pisałem: „....Wojciech...

zgłoś błąd zgłoś błąd