Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kwiaty na poddaszu

Cykl: Rodzina Dollangangerów (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
7,39 (4652 ocen i 685 opinii) Zobacz oceny
10
632
9
616
8
1 075
7
1 111
6
649
5
257
4
139
3
97
2
48
1
28
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flowers in the Attic
data wydania
ISBN
9788377996546
liczba stron
384
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
atram_78

Inne wydania

Długo oczekiwane wznowienie wielkiego bestsellera! Najbardziej poszukiwana książka ostatnich lat. Wciągająca opowieść o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia - w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice mieszkający w ogromnej...

Długo oczekiwane wznowienie wielkiego bestsellera! Najbardziej poszukiwana książka ostatnich lat. Wciągająca opowieść o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia - w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice mieszkający w ogromnej posiadłości, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z bliskim krewnym, a narodzone z tego związku dzieci uważają za przeklęte. W tajemnicy przed dziadkiem rodzeństwo zostaje umieszczone na poddaszu, którego nigdy nie opuszcza. Dzieci żyją w ciągłym strachu, a odkrycie, jakiego dokonuje najstarszy brat, stawia rodzeństwo w obliczu nieuniknionej katastrofy.
czyta Kamilla Baar

 

źródło opisu: Świat Książki

źródło okładki: Świat Książki

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4827
orchisss | 2012-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2012

Zdaję sobie sprawę, że w ciągu ostatnich tygodni napisano o tej książce tyle, że trudno będzie cokolwiek kreatywnego dodać od siebie. Większość recenzji (i proszę nie traktować tego, jako zarzut) to raczej peany na cześć "Kwiatów...". Mój romans z p. Andrews przebiegał dość burzliwie - rzuciłam się na tę książkę, po czym dość szybko mój zapał do niej ostygł. Bo mnie drażniła. Wkurzała. Ojjj, miałam ochotę rzucić nią w ścianę. Odłożyłam na parę dni. Ostatnie kilkadziesiąt stron czytałam z zapałem, jaki ostatnio objawił się u mnie przy czytaniu Picoult (nazywa się to Syndromem Muszę-Wiedzieć-Jak-To-Się-Skończy). I jaka jest moja opinia?

Historie tego pokroju to często temat filmów serwowanych przez komercyjne stacje w przerwach pomiędzy hitami ramówki (najpopularniejsza stacja w Polsce nazywała bodajże ten cykl "Historie z życia wzięte"). Szczęśliwa rodzina - kochający się rodzice oraz czwórka słodkich, idealnych dzieciaków. W dniu urodzin ojciec ginie w wypadku samochodowym, matka stadko pod pachę zabiera i postanawia wyjechać do majątku swoich rodziców. Na miejscu dzieciaki czeka mocno nieprzyjemna niespodzianka - zostają zamknięte na poddaszu. Bez prawa do światła, wyjścia. Otrzymuję listę surowych zakazów i nakazów od mocno pruderyjnej babki. Zakazy okazują się być podstawne - dzieci pochodzą bowiem ze związku bliskich krewnych.

Dlaczego nie emanuję entuzjazmem? Przecież historia musi być chwytliwa i dobra, prawda? Być może przeszkadzał mi nieco język oraz postaci. Wzięłam poprawkę, że "Kwiaty na poddaszu" to jedynie wznowienie, a nie nowość (książka została opublikowana w 1979 roku, budząc zgorszenie, dyskusję w Stanach Zjednoczonych). Rozumiem to, ale ... nadal nie czuję się przekonana. Postaci są dość schematyczne - matka to głupiutka i próżna osóbka, która nie budzi naszego zaufania ni sympatii od samego początku historii. Babcia też została naznaczona mocno negatywnie. Dzieciaki - dwójka głównych bohaterów Chris i Cathy, czyli dwójka starszego rodzeństwa, została przedstawiona zgrabnie, ze swoistą swadą. Rozterki emocjonalne, poczucie odpowiedzialności za młodsze rodzeństwo, momenty zagubienia - nie jest już tak tandetnie, jak w przypadku pozostałych bohaterów. Mocno drażnił mnie styl narracji - momentami był bardzo naiwno-prosty. Zdania poszatkowane, jakby poucinane, bez rytmu - prawdopodobnie to odstraszyło mnie od czytania.

Co stało się ze mną potem? Przestawiłam się z trybu "literatura" na tryb "czytanie". Czym różnią się one od siebie? Ano tym, że nie czepiam się, a wchodzę w historię i bezkrytycznie żyję losami postaci. Historia na przełomie lat 70. i 80. mogła szokować. Mamy tutaj do czynienia z dwoma problemami - kazirodztwem (w tym również możliwości dziedziczenia owego), jak i siłą zemsty. Autorka zabawia się czytelnikiem i pod koniec książki otrzymujemy, jako czytelnicy, klasyczny kopniak w nerkę. I powiem szczerze - mocno obawiam się sięgnąć po kolejną część cyklu. Nie boję się trudnych tematów w literaturze, ale przyłapałam się na zbyt mocnym emocjonalnym wejściu na "poddasze". I boję się tego, co może zostać opisane w kolejnych częściach. Viriginia C. Andrews nie stawia pytań wprost - ukazuje problem z kilku perspektyw i zostawia czytelnikowi miejsce na odpowiedź. Każdy z nas pewnie inaczej odniesie się do pewnych wątków. We mnie "Kwiaty na poddaszu" pozostawiają dziwne poczucie - nie umiem określić czy potępiam czy pochwalam to, co przeczytałam na temat kazirodztwa. Jestem zawieszona pomiędzy. Co jest dla mnie mocnym zaskoczeniem. I zastanawiam się czy to nie był właśnie zabieg autorki - zamydliła mi początkowo oczy kiepskim stylem, niemal dziecięcym gadaniem od rzeczy, po czym otrzymałam solidny cios między oczy (jak to określiła Skarletka w swojej recenzji "Kwiatów"). Moja czujność została uśpiona i wystawiona pośmiewisko?

Czy polecam? Tak. Aczkolwiek ... bądźcie przygotowani, że Wasze odczuwanie świata może zostać lekko zachwiane. Historia jest psychologicznie trudna i okrutna. Nieludzka wręcz. Przy całej dziecięcej naiwności przejawiającej się w natłoku słów, myśli. A jednak robi wrażenie. Stara szkoła pisania? Być może.

bazgradelko.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chudszy

Muszę przyznać, że ta książka przeraziła mnie najbardziej z tych Kinga, które już przeczytałam. Bo przecież Cyganie żyją między nami, na całym świecie...

zgłoś błąd zgłoś błąd