Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczynka, która widziała zbyt wiele

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,25 (679 ocen i 134 opinie) Zobacz oceny
10
50
9
67
8
178
7
197
6
115
5
48
4
19
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378390343
liczba stron
320
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Ile można poświęcić dla ukochanej osoby? Aaron i Ania są dla siebie całym światem. Kiedy ich matka zaczyna chorować, trafiają pod opiekę ciotki. Jej dom, który dziewczynka pamięta jako niezwykle piękny, wypełniony sztuką i antycznymi meblami, staje się miejscem przemocy i dramatycznej walki. Kto ochroni rodzeństwo, gdy wszystkie granice zostaną przekroczone? Czy dziecięca wyobraźnia Ani...

Ile można poświęcić dla ukochanej osoby?

Aaron i Ania są dla siebie całym światem. Kiedy ich matka zaczyna chorować, trafiają pod opiekę ciotki. Jej dom, który dziewczynka pamięta jako niezwykle piękny, wypełniony sztuką i antycznymi meblami, staje się miejscem przemocy i dramatycznej walki. Kto ochroni rodzeństwo, gdy wszystkie granice zostaną przekroczone? Czy dziecięca wyobraźnia Ani pozwoli jej zapomnieć o wydarzeniach w zamkniętym pokoju? Czy Aaronowi uda się ochronić swoją siostrę?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 647
Ewa-Książkówka | 2013-07-23
Na półkach: Przeczytane w 2013
Przeczytana: 23 lipca 2013

Nie tak dawno temu, bo w kwietniu tego roku, miała miejsce premiera kolejnej książki autorstwa – dobrze znanej wielu czytelnikom, blogerom i recenzentom – Małgorzaty Wardy pt. „Jak oddech”. Nie miałam jeszcze przyjemności zapoznać się z jej treścią, ale pojawienie się na rynku tej nowości przypomniało mi, że w mojej domowej biblioteczce są już dwa tytuły, które wyszły spod pióra tej pisarki. Obiecałam sobie, że jak najszybciej sięgnę po jeden z nich i osobiście przekonam się, na czym polega fenomen twórczości Wardy, tak często podkreślany przez innych recenzentów.

Słowa danego sobie dotrzymałam i tak oto jestem świeżo po lekturze „Dziewczynki, która widziała zbyt wiele”. O ile sama tematyka powieści nie jest tą z kategorii łatwych, lekkich i przyjemnych, to już na starcie uwagę czytelnika zwraca ujmująca okładka książki, z kolorystyką idealnie współgrającą z całością. Postać siedzącej dziewczynki w zielonej sukience i z kwiatkiem we włosach, odwróconej tyłem, stwarza specyficzny klimat z wyraźnie zaakcentowaną nutką tajemniczości. Może nawet obawy? Obawy przed poznaniem historii, która za chwilę otworzy przed nami swoje karty…

A jest się czego obawiać, bo okazuje się, że to opowieść mocna, przerażająca i dająca do myślenia. Pojawia się w niej dwoje młodych bohaterów: Ania oraz jej brat Aaron, którzy odgrywać będą kluczową rolę. Ich szczenięce lata nie są usłane różami, codzienność nie jest nieustającą sielanką w gronie rodzinnym. Ojciec rodzeństwa nie żyje od kilku lat, a matka – pogrążona w depresji (od momentu utraty męża) – nie jest w stanie poradzić sobie z samą sobą, a co dopiero z dwójką dzieci. Skutki tego łatwo przewidzieć: Ania i Aaron są bardzo zaniedbani, często głodni, odstają od swoich rówieśników w szkole. Doświadczają na sobie bolesnej prawdy, że dzieci są okrutne, ponieważ rówieśnicy nie przepadają za rodzeństwem, a szczególnie dokuczają dziewczynce. Mimo wszystko dzieci nie są pozostawione samym sobie – mają ciotkę Gabrysię, która przychodzi im na ratunek w kryzysowych momentach. Nawet zabiera je do siebie i razem ze swoim partnerem, Andrzejem, zapewnia im opiekę. Mimo to sytuacja rodzeństwa nie polepsza się…

Nie polepsza się, a pogarsza. Wydaje się, że od tych dwojga świat odwrócił się plecami i nie chce zmienić pozycji. Jeśli w ich życiu nie dzieje się dobrze, to nigdy nie jest tak źle, by nie mogło być gorzej. Ciężka to opowieść, przytłaczająca i wywołująca w czytelniku silne emocje: współczujemy bohaterom, nie pozostajemy obojętni na niesprawiedliwość, która ich spotyka. Choć to fikcja literacka, to i tak ani na chwilę nie opuszczało mnie przeświadczenie, że jest w tej relacji o losach Ani i Aarona wiele prawdy życiowej – przecież podobne historie zdarzają się często… W książce Wardy przeraża realizm ukazanych faktów i sytuacji, mocno zaakcentowane zostały aspekty społeczne: obojętność, brutalność, przemoc, osamotnienie, przymykanie oczu na realne problemy… To przejmujący ładunek tej powieści.

Początkowo miałam wrażenie, że autorka nie weszła zbyt głęboko w emocje Ani i Aarona, że na tym polu można by było jeszcze wiele zdziałać. Jednak po chwili przyszła refleksja… Niby czemu miałoby to służyć? Temu, by książka jeszcze mocniej przygniatała emocjonalnie? To nie jest potrzebne, więc ostatecznie cieszę się, że powieść przybrała taki kształt, a nie inny.

Komu ją polecam? Wytrzymałym psychicznie, tym, którzy nie boją się mierzyć z ludzkim cierpieniem i naprawdę poważnymi problemami. Tym, którzy nie gustują w opowiastkach o niczym, ale oczekują od lektury, że ich głęboko poruszy. Ja sama do pisarstwa Małgorzaty Wardy niebawem powrócę.

Ocena: 5/6

Na blogu: http://ksiazkowka.blogspot.com/2013/07/dziewczynka-ktora-widziaa-zbyt-wiele.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bałagan, jaki zostawisz

"Bałagan, jaki zostawisz" to powieść, do której lektury zostałam zachęcona za sprawą opisu wydawcy, postaci autora oraz ciekawej graficznie...

zgłoś błąd zgłoś błąd