Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczynka, która widziała zbyt wiele

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,25 (680 ocen i 135 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
67
8
178
7
197
6
116
5
48
4
19
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378390343
liczba stron
320
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Ile można poświęcić dla ukochanej osoby? Aaron i Ania są dla siebie całym światem. Kiedy ich matka zaczyna chorować, trafiają pod opiekę ciotki. Jej dom, który dziewczynka pamięta jako niezwykle piękny, wypełniony sztuką i antycznymi meblami, staje się miejscem przemocy i dramatycznej walki. Kto ochroni rodzeństwo, gdy wszystkie granice zostaną przekroczone? Czy dziecięca wyobraźnia Ani...

Ile można poświęcić dla ukochanej osoby?

Aaron i Ania są dla siebie całym światem. Kiedy ich matka zaczyna chorować, trafiają pod opiekę ciotki. Jej dom, który dziewczynka pamięta jako niezwykle piękny, wypełniony sztuką i antycznymi meblami, staje się miejscem przemocy i dramatycznej walki. Kto ochroni rodzeństwo, gdy wszystkie granice zostaną przekroczone? Czy dziecięca wyobraźnia Ani pozwoli jej zapomnieć o wydarzeniach w zamkniętym pokoju? Czy Aaronowi uda się ochronić swoją siostrę?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 727
Dominika Pawelec | 2012-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2012

Skończyłam "Dziewczynkę, która widziała zbyt wiele" i... czas na głęboki wdech. Natężenie negatywnych emocji na stronach najnowszej powieści Małgorzaty Wardy było ogromne.
Książka opowiada trudna i burzliwą historię rodzeństwa, Aarona i Ani.

Ciężko uwierzyć w to, że dwójka dzieci spotkała na swojej drodze życiowej tak wiele nieszczęść.
Bardzo wczesna utrata ojca, matka cierpiąca na głęboką depresję, aż w końcu wychowanie pod niezbyt czujnym okiem ciotki, która pozwala na to, aby dzieci były bite oraz poniżane przez jej chłopaka.
Jakby niesprawiedliwości losu było mało, obydwoje borykają się z problemami w szkole.
Są wyśmiewani lub obgadywani przez swoich rówieśników, którzy zauważają to, że rodzeństwo wyróżnia się na tle innych.

A tak naprawdę każde z nich przechodzi przez własne, indywidualne piekło.
Ania radzi sobie z nim w taki sposób, że ucieka do braterskiej opieki, jest bardzo silnie związana z Aaronem.
Aaron natomiast nie potrafi sobie z całą sytuacją poradzić. W środku siedzi w nim głęboko zakorzeniona odpowiedzialność za siostrę, ale cierpienie oraz gniew też musi znaleźć jakieś ujście. Nastolatek po omacku błądzi pomiędzy różnymi sposobami na uśmierzenie bólu, cały czas poszukując jakichś rozwiązań.
A gdzieś w tle błąkają się nauczyciele, którzy nie potrafią pomóc dzieciom dotkniętym przemocą czy klasowi znajomi, wiedzący więcej, niż by się mogło wydawać.
W "Dziewczynce, która widziała zbyt wiele" udało jej się odtworzyć mechanizm działania przemocy domowej, która zamyka w klatce osoby powiązane z tym problemem, zaszywając im usta oraz związując ręce ze strachu przed działaniem.


Zaskoczyła mnie ta powieść. Miałam już wcześniej styczność z książką, która wyszła spod pióra pani Wardy i nie spodziewałam się, że jest w stanie nakreślić tak przejmujący i mroczny obraz. Niewątpliwie świadczy to tym, że autorka jest ambitną pisarką, która nie boi się podejmowania różnorodnej tematyki.

Choć można interpretować pewną chaotyczność tej książki jako jej założenie to z mojego subiektywnego punktu widzenia, momentami było to za bardzo przesadzone. Skończyłam czytać "Dziewczynkę.." i z nieukrywanym zawiedzeniem przyznaję, że nie do końca udało mi się poukładać wszystkie elementy historii w jedną, spójną całość. Kumulacja wątków w niektórych momentach powieści jest naprawdę spora. Czuję jednak pewien niedosyt po zakończeniu, brakuje mi jakiejś bardziej wyrazistej kropki nad i.
W żadnym stopniu nie jest to jednak w stanie odjąć pochwał, jakie należą się za tę książkę.
Jest napisana przejmującym, ciekawym językiem i ten właśnie aspekt przypadł mi do gustu najbardziej.

Być może będzie to komplement z bardzo wysokiej półki, ale moje skojarzenia ze stylem narracji w powieści były jednoznaczne: Jodi Picoult. Ciężki temat, przedstawienie sytuacji z kilku perspektyw, przesunięcia w czasie.
Jeśli przejdziecie obok tej książki obojętnie, ominie Was bardzo wiele.
Odnoszę takie wrażenie, że dawno nie przeczytałam tak mocnej powieści pochodzącej z kraju nad Wisłą. Cieszy mnie to niezmiernie i czekam na więcej.

[Recenzja pochodzi z bloga http://www.moje-wysypisko.blogspot.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Upiorna dłoń

Bajki i bajeczki. Jak ktoś niżej - myślałam, że trafiłam na powieść, a nie zbiór opowiadań. Kara za kradnięcie książek z biblioteczek znajomych bez wc...

zgłoś błąd zgłoś błąd