Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klątwa Tygrysa

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Cykl: Klątwa Tygrysa (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,43 (3624 ocen i 679 opinii) Zobacz oceny
10
836
9
482
8
604
7
637
6
421
5
253
4
144
3
125
2
77
1
45
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tiger's Curse
data wydania
ISBN
9788375152050
liczba stron
360
słowa kluczowe
klątwa
język
polski
dodała
Noelle

Literacki fenomen! Powieść odrzucona przez wydawców, ukochana przez setki tysięcy czytelników na całym świecie!

Magnetyczne oczy tygrysa.
Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona.
Namiętność silniejsza niż strach.
Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom.
Czy poświęcą wszystko w imię miłości?

 

źródło opisu: www.otwarte.eu

źródło okładki: www.otwarte.eu

książek: 0
| 2012-03-20
Przeczytana: 18 marca 2012

Jak głosi tekst na okładce książki "Sama J.K Rowling chciałaby napisać tę książkę...". To stawia poprzeczkę naprawdę wysoko. Zdecydowanie zbyt wysoko, bo pani Houck bardzo daleko do autorki Harrego Pottera. Kolejna recenzja zamieszczona w tym samym miejscu mówi nam, że "Klątwa Tygrysa" to magiczna książka. "Pochłonęła mnie bez reszty. Co chwila wstrzymywałam oddech i (uwaga!) piszczałam z zachwytu". Dawcą tej, trzeba przyznać interesującej opinii, jest Becca Fitzpatrick, autorka bestsellerowej serii "Szeptem". Chwyt marketingowy? Najprawdopodobniej, bo szczerze mówiąc nie ma się nad czym zachwycać. W mojej opinii książka ta wcale nie jest taka porywająca i wspaniała. A już z pewnością nie można nazwać jej literackim fenomenem. Wprawdzie powieść ma swoje mocne, dobre strony, a sam pomysł z tygrysem był genialny, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. I chodzi mi tu zarówno o ogół fabuły jak i styl pisania autorki. Na początek jednak skupmy się na pozytywach: po pierwsze wprowadzenie czytelnika w świat Indii i przedstawienie bogatej kultury tego kraju. Niestety wątek przedstawiony zbyt oględnie, co zdecydowanie działa na niekorzyść. Należało poświęcić więcej pracy indyjskiej mitologii. Ale widocznie autorka miała zgoła inny plan. Po drugie, o czym już wspominałam wyżej, pomysł z byciem tygrysem i sama klątwa. Ale i tu natrafiamy na pewne... niedociągnięcia. Ren zachowuje się zupełnie nieodpowiednio jak na tygrysa, który przecież jest fascynującym zwierzęciem, natomiast nasz przeklęty indyjski książę jest po prostu grzecznym kociakiem, na dodatek nudnym. I na tym koniec pozytywów. Lista minusów jest znacznie dłuższa. Najbardziej denerwujący są bohaterowie. Nieciekawi, przewidywalni, zupełnie nierealni i trochę... głupawi? Bardzo przypominają postacie ze "Zmierzchu" dlatego wszystkim tym, którym seria Stephenie Meyer nie przypadła do gustu nie polecam tej książki. Straszliwie "pasjonujący" jest też wątek miłosny, dla odmiany opisany bardzo szeroko i rozwlekle, z mnóstwem dialogów. Przykro mi, ale gdy to czytałam zbierało mi się na mdłości. Określenie "wojowniczy archanioł" jakim główna bohaterka obdarzyła swojego tygryska mówi samo za siebie. Błagam o litość, nigdy więcej. Przeciętne są też opisy akcji, niezbyt porywające w każdym razie. Chwilami idiotyczne. Dodajmy do tego dość prosty styl pisania i mamy całokształt naszej powieści.
Szkoda, że tak to wszystko wyszło. Wielkie rozczarowanie. Zmierzch w nieco innej oprawie. Ja już mam to za sobą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Blask wolności

"Dom służących" czytałam kilka lat temu, jednak nadal pamiętam tę historię, która opowiadała o osieroconej białej dziewczynce Lavinii, która...

zgłoś błąd zgłoś błąd