Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klątwa Tygrysa

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Cykl: Klątwa Tygrysa (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,43 (3704 ocen i 688 opinii) Zobacz oceny
10
847
9
492
8
622
7
652
6
435
5
261
4
144
3
125
2
78
1
48
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tiger's Curse
data wydania
ISBN
9788375152050
liczba stron
360
słowa kluczowe
klątwa
język
polski
dodała
Noelle

Literacki fenomen! Powieść odrzucona przez wydawców, ukochana przez setki tysięcy czytelników na całym świecie!

Magnetyczne oczy tygrysa.
Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona.
Namiętność silniejsza niż strach.
Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom.
Czy poświęcą wszystko w imię miłości?

 

źródło opisu: www.otwarte.eu

źródło okładki: www.otwarte.eu

książek: 934
Nesnej | 2012-09-14
Na półkach: Przeczytane, 2012

Zaczęło się obiecująco.
Niemal magiczna okładka, z której spoglądają na mnie błękitne oczyska.
Cyrk, w którym sama chętnie bym pracowała i w końcu biały tygrys. Te koty są tak piękne, majestatyczne, a ja tak nimi zauroczona, że zabrałam się za lekturę z niemałym podnieceniem.

I rzeczywiście sceny, w których Ren pręży w dżungli swoje tygrysie muskuły nadały historii bardzo ładny indyjski klimat. Na dodatek mnóstwo kolorów, zapachów i baśnie o bogach, bożkach, dzikich zwierzętach czy sama tytułowa klątwa tygrysa; spodziewałam się tego wszystkiego i ku mojej radości to dostałam.

Jednak im bardziej zagłębiałam się w opowieść, tym mocniej mój entuzjazm słabł. Autorka zafundowała nam akcję rodem z Indiany Jonesa. Krwiożercze małpy, pułapki, mordercze ciernie, zapadnie i jeszcze trochę innych pomysłów, a wszystko po to, żeby trochę spocić bohaterów i dać Renowi szansę na bohaterski ratunek swojej księżniczki.
Szkoda tylko, że nie miałam większych problemów z odłożeniem książki na bok w samym centrum akcji. Kelsey i Ren walczą o życie, a mi się po prostu najzwyczajniej nudzi! Nie wiem, gdzie tego przyczyna, może autorka ma taki usypiający styl?
I tak przysypiałam co trochę nad książką, by rozbudzać się na kilka ciekawszych momentów, aż w końcu dotarłam do końcówki powieści. A ta była tak tragiczna, że opadły mi ręce wraz z powiekami.

W tym miejscu warto wspomnieć o bohaterach. Tygrys Ren zawładnął moim sercem, inteligentny i piękny zwierzak, którego sama bym sobie wybrała na poduszkę; ale księciunio Ren, chociaż miał sprawiać, że niewieście serca będą bić szybciej na myśl o tym dżentelmenie, dla mnie jest po prostu nijaki.
Jednak to Kelsey bije wszystkie postacie na głowę. Jeśli ktoś szuka irytującej, głupiutkiej bohaterki, która nie ma w sobie za grosz realizmu to śmiało, zapraszam do lektury.
Zakończenie bowiem w jej wykonaniu brzmiało jakoś tak:
(SPOJLERY)

Kelsey: Wydaje mi się, że jestem w tobie zakochana. Jesteś przystojny, odważny no i w końcu jesteś księciem. Która dziewczyna by się nie zakochała?
Ren: Rrrrrrrrrrrr
Kelsey: Nie sądzę jednak, by nasz związek miał jakiś sens. Spójrz jaka jestem brzydka!
(W tym miejscu, by podrażnić bardziej bohaterkę, Ren dostaje możliwość bycia człowiekiem 24h na dobę. Ku mojemu ogromnemu rozczarowaniu, najciekawszych scen z tygryskiem już nie dostaniemy)
Ren: Tak właściwie to chciałbym powiedzieć...
Kelsey: Mam zamiar grać niedostępną i ignorować Cię i obrażać, gdy będą gonić nas te krwiożercze małpy. Mam nadzieję, że po wszystkim będziemy mogli być dalej przyjaciółmi.
Ren: Wolałbym jednak ci wyznać, że...
Kelsey: Nasz związek nie miałby sensu. I tak rzuciłbyś mnie dla jakiejś modelki. W końcu żyjesz tylko jakieś 300lat, nie miałeś pewnie szans zobaczyć prawdziwej kobiety.
Ren: Czy ja mógłbym coś powiedzieć?
Kelsey: Wracam do domu. Nie, wcale nie dlatego, że mam tam rodzinę i szkołę, głuptasie. Po prostu chcę ci dać czas żebyś mógł się zakochać w jakiejś seksbombie. O zobacz, twój brat.
Kishan: Kelsey, umów się ze mną. Mam zamiar podrywać wszystkie laski, które ewentualnie byłby zainteresowane moim bratem.
Kelsey: Nie waż się mnie dotykać. Kocham twojego brata, ale jestem za brzydka i muszę go zostawić.
Ren: Kelsey, błagam, nie zostawiaj mnie! Jestem taki zakochany i mam dziwny fetysz związany z twoimi dłońmi. Muszę je lizać i całować przy każdej możliwej okazji.
Kelsey: Żegnaj, Ren. Wracam do domu, zraniłeś mnie i muszę wyleczyć moje złamane serce.

KONIEC

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koneser

Brutalny świat domów publicznych, nielegalnych przeszczepów organów. Sny i marzenia o lepszym życiu. Seksoholizm, alkoholizm i zakupoholizm. Może nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd