Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Honor złodzieja

Tłumaczenie: Łukasz Małecki
Cykl: Opowieść o kamratach (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,39 (637 ocen i 94 opinie) Zobacz oceny
10
59
9
87
8
162
7
168
6
102
5
34
4
12
3
9
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Among Thieves
data wydania
ISBN
9788308048603
liczba stron
484
język
polski
dodała
Pcheleczka92

Przygodowa powieść fantasy na miarę Brenta Weeksa i Scotta Lyncha. Ildrekka to niebezpieczne miasto. Jeśli brakuje ci sprytu i przezorności, marny twój los. Na szczęście Drothe nie musi się tym martwić. Od wielu, wielu lat jest członkiem Kamratów, zna na wylot każdy najciemniejszy zaułek miasta, a złodzieje i mordercy to jego codzienne towarzystwo. Pracując jako informator dla szefa...

Przygodowa powieść fantasy na miarę Brenta Weeksa i Scotta Lyncha.

Ildrekka to niebezpieczne miasto. Jeśli brakuje ci sprytu i przezorności, marny twój los. Na szczęście Drothe nie musi się tym martwić. Od wielu, wielu lat jest członkiem Kamratów, zna na wylot każdy najciemniejszy zaułek miasta, a złodzieje i mordercy to jego codzienne towarzystwo. Pracując jako informator dla szefa przestępczej organizacji, Drothe natrafia na ślad śmiercionośnej intrygi. Ten, kto wejdzie w posiadanie prastarej magicznej księgi, zawładnie światem…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka.php?ID=2348

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/okladki/2348.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 664
Monika | 2012-07-28
Na półkach: 2012
Przeczytana: 28 lipca 2012

Władzę nad Ildrekką sprawował imperator. Kilkaset lat temu poprzez rozbicie Dorminikos'a na trzy dusze, powstały inkarnacje (Markino, Theodoi, Lucien), dzięki czemu imperator był nieśmiertelny. Latami ciągnęły się wojny i walki, Regenci próbowali zabić wszystkie inkarnacje, a gdy już udało im się, spodziewali się, że nad Ildrekką będzie wreszcie spokój. Jednak siedemnaście lat później Markino wyszedł z ukrycia razem ze swoją armią, próbując zniszczyć świątynie, by oczyścić świat z innych inkarnacji. Nie udało mu się jednak, przez co rozpoczęła się stulenia, nadal trwająca sprzeczka między inkarnacjami imperatora.

"Przede wszystkim jednak posłuchałem go, bo stał za mną murem i wierzył we mnie nawet wtedy, gdy wszyscy inni przestawali."*

Drothe jest Kamratem, złodziejem, łotrem, handlarzem relikwii i Nosem, pracującym dla najbardziej potężnego człowieka w mieście - Nicco. Jednak mimo to Drothe ma przyjaciela - Brązowego Degana, który chociaż jest niesamowicie silny, dowcipny, chroni Imperium, to zawsze znajdzie czas dla swojego przyjaciela.
Wszystko zaczyna się od tortur na Athel'u, który oszukał Drothe'go w sprawie jednej relikwii i sprzedał ją innej osobie. Po długiej nocy tortur, Drothe wreszcie dowiaduje się jak ma na imię ta osoba. Ioclaudia - stare, żeńskie imię, którego żaden człowiek w otoczeniu nie nosił. Drothe zły, znajduje w ubraniach Athel'a dwa świstki papieru, na których znajduje się słowo "imperator". Przerażony Drothe próbuje rozszyfrować kod, który prawdopodobnie znajduje się na tym papierku. Korzysta przy tym z pomocy Atramenciarza Baldezar'a, swojej siostry baronowej Christiany i innych osób, którym w pewien sposób Drothe zaufał. Nie wiedział jednak, że w tym momencie został wplątany w coś, co może sprowadzić na niego szybką śmierć. Razem ze swoim przyjacielem Degan'em na rozkaz swojego pana udaje się do Dziesięciu Dróg, gdzie na swojej drodze spotyka dużo trupów, wycieczkę po kanałach, odkrywa tajemnicą Ramblesa (innego sługi Nicco) i na koniec końców znajduje księgę, której szukają sami Szarzy Książęta, a na całe imperium może ona sprowadzić klęskę.

"Narzędzie jest groźne tylko w takim stopniu, w jakim groźny jest człowiek, który z niego korzysta."**

"Honor złodzieja. Opowieść o Kamratach." jest pierwszą powieścią Douglas'a Hulick'a i za razem pierwszą powieścią otwierającą serię o Droth'ym. Pan Douglas pisał tą książkę ponad dziesięć lat. Podczas tego okresu przeżył cztery przeprowadzki, dużo zmian i przeciekający dach, który zniszczył komputer z plikiem powieści. Po mimo tych wszystkich przeszkód, udało się mu w końcu ukończyć tą powieść i wydać naprawdę świetną książkę.


"Lepsze zło znane niż nieznane."***

Ciężko było zabrać mi się za recenzję tej książki. Musiałam najpierw w głowie sobie wszystko dokładnie poukładać, ale do końca chyba mi się to nie udało.
Zacznę od tego, że styl pana Douglas'a jest nawet przyjemny w czytaniu a książka napisana jest w narracji pierwszoosobowej.. Ciężko jednak była przyswoić mi tą całą historię związaną z Imperium i pewnym momencie chyba nawet się pogubiłam. Być może dla tego, że niektórych słów za bardzo nie rozumiałam, ale pewnie większość z was lepiej sobie z tym poradzi. Poza tym nie było tutaj nic takiego złego. Książka pełna tajemnic, humoru, pełna różnych opisów walk. Od pierwszego rozdziału z zaciekawieniem czytałam książkę. Może w jakiejś połowie książki, polubiłam Drothe'go. Chociaż był złodziejem, popełniał dużo błędów to był naprawdę honorowym mężczyzną, który potrafił naprawiać swoje błędy i przyznawać się do win. Czasami brakuje tego niektórym bohaterom. Zasmuciło mnie jednak jedno wydarzenie, mianowicie rozbicie jednej wspaniałej przyjaźni. Liczyłam na to, że przetrwa ona do końca. No cóż... Być może pan Douglas naprawi ją w kolejnych częściach tej serii. Liczę na to. Zakończenie książki było dosyć szczęśliwe i zaskakujące. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Z resztą przez całą książkę przewijały się zaskakujące momenty. Było też tyle tajemnic, że czasami miałam ochotę odwrócić książkę na ostatnią stronę i przeczytać szybko zakończenie tej książki. Powstrzymałam się jednak i myślę, że wyszło mi to na dobre.

"Ludzie n a p r a w d ę uważają, że jesteś honorowy, Drothe."****

W książce poznajemy postacie złe i dobre. Czasami trzeba było poczekać do końca książki, by naprawdę przekonać się jaka jest ta postać. Nie spodobało mi się to, że o niektórych na końcu prawie w ogóle się nie dowiadujemy. Na przykład ta rodzina, która mieszkała w domu razem z Droth'ym przeżyła wiele złych zdarzeń, a mimo to nie wiedziałam co się z nią stało. Być może autor zrobił to specjalnie żebyśmy sami mogli pogłówkować? A w kolejnej części sam nam coś o nich napisze. Jeśli tak, to być może to nawet dobry pomysł. Postaci było w tej książce pełno. Niektórych pokochałam, niektórych znienawidziłam. To chyba dobrze. W końcu ta książka dawała mi jakieś emocje.

"Bo łato jest trzymać się tylko tego, co znaczyły w chwili, gdy je wypowiadałaś, ale prawdziwa przysięga wymaga czegoś więcej. Takie zobowiązanie powinno się zmienić wraz z tobą, a przede wszystkim dopasowywać do wszystkich wyzwań, przed jakimi przyjdzie ci stanąć. Problem nie polega na tym, czy dotrzymasz słowa, ale na tym, czy pozostaniesz wierna intencjom, które się za nim kryją."*****

Podsumowując, "Honor złodzieja. Opowieść o Kamratach" jest na naprawdę świetną książką, rozumiem jednak, że nie wszystkim może przypaść do gustu. Polecam tym, których zainteresował opis tej książki. Myślę, że się nie rozczarujecie. Wydawnictwo postarało się, by ta książkę była przyjemna w czytaniu. Duże litery, okładka wyglądająca świetnie, a ilość stron nie powinna was przerazić. Polecam wszystkim.

*cytat z książki, strona: 195.
**cytat z książki, strona: 278.
***cytat z książki, strona: 339.
****cytat z książki, strona: 386.
*****cytat z książki, strona: 468.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Maskarada

Gdyby ta książka miała zostać sfilmowana byłby to film klasy B. ale spokojnie. pomimo niewiarygodnych wręcz wydarzeń, zbiegów okoliczności i przewidy...

zgłoś błąd zgłoś błąd