Honor złodzieja

Tłumaczenie: Łukasz Małecki
Cykl: Opowieść o kamratach (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,4 (667 ocen i 96 opinii) Zobacz oceny
10
64
9
88
8
174
7
174
6
104
5
38
4
12
3
9
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Among Thieves
data wydania
ISBN
9788308048603
liczba stron
484
język
polski
dodała
Pcheleczka92

Przygodowa powieść fantasy na miarę Brenta Weeksa i Scotta Lyncha. Ildrekka to niebezpieczne miasto. Jeśli brakuje ci sprytu i przezorności, marny twój los. Na szczęście Drothe nie musi się tym martwić. Od wielu, wielu lat jest członkiem Kamratów, zna na wylot każdy najciemniejszy zaułek miasta, a złodzieje i mordercy to jego codzienne towarzystwo. Pracując jako informator dla szefa...

Przygodowa powieść fantasy na miarę Brenta Weeksa i Scotta Lyncha.

Ildrekka to niebezpieczne miasto. Jeśli brakuje ci sprytu i przezorności, marny twój los. Na szczęście Drothe nie musi się tym martwić. Od wielu, wielu lat jest członkiem Kamratów, zna na wylot każdy najciemniejszy zaułek miasta, a złodzieje i mordercy to jego codzienne towarzystwo. Pracując jako informator dla szefa przestępczej organizacji, Drothe natrafia na ślad śmiercionośnej intrygi. Ten, kto wejdzie w posiadanie prastarej magicznej księgi, zawładnie światem…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka.php?ID=2348

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/okladki/2348.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 295
Kirima | 2017-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2017

Pisanie pochwalnych tekstów o książkach jest łatwe. Podobno tak naprawdę ćwiczy się swój warsztat dopiero wtedy, kiedy pisze się o książkach złych. Dzisiejsza recenzja (czy też opinia, ale umownie nazwijmy moje wypociny recenzjami) jako pierwsza na tym blogu nie będzie o książce dobrej, nawet nie o średniej, ale właśnie o takiej, której nikomu bym nie poleciła. Mowa o "Honorze Złodzieja" Douglasa Hulicka, pierwszej części z serii "Opowieści o kamratach". Autor pisał tę powieść przez ponad 10 lat, na przełomie których przeżył różne sytuacje, które rzucały mu kłody pod nogi na drodze pisarskiej kariery. Cztery razy się przeprowadził, był bezrobotny, urodziła mu się dwójka dzieci, a w końcu zepsuł mu się komputer i w efekcie stracił wszystkie pliki związane ze swoją książką (tak bardzo współczuję). Mimo tych wszystkich przeciwności losu w końcu udało mu się wydać "Honor złodzieja". Mnóstwo osób porównuje serie do "Niecnych dżentelmenów" Scotta Lyncha ze względu na podobny klimat, i ja nie jestem tutaj wyjątkiem. Ale akurat z Lynchem też nie mam dobrych wspomnień, bo "Kłamstwa Locka Lamory" czytało mi się wyjątkowo topornie. Dalszych części nawet nie tknęłam.

Akcja "Honoru złodzieja" rozgrywa się w mieście pełnym złodziejaszków, opryszków i wszelkiego rodzaju złoczyńców. Główny bohater książki, Drothe, należy do przestępczej organizacji, która zwie się Kamratami. Pracuje jako informator dla szefa jednej z frakcji, które rządzą miastem, i z niebywałą sobie wprawą porusza się pośród rozgrywających tutaj intryg. Pewnego dnia, zupełnym przypadkiem, natrafia na ślad czegoś większego. Zwykła z pozoru sprawa przeradza się w wyścig o tajemniczą, prastarą księgę, którą wszyscy chcą dopaść.

Muszę przyznać, że przez "Honor złodzieja" przeszłam łatwiej, niż przez "Kłamstwa Locka Lamory". Książka była dla mnie o wiele bardziej lekkostrawna, ale w pojedynku tych dwóch pozycji i tak druzgocące zwycięstwo odniesie Lamora. W powieści Scotta Lyncha wszystko trzymało się kupy, fabuła była o niebo lepsza, przemyślana, książka potrafiła choć trochę zaciekawić i sprawić, że los bohatera nie będzie nam tak całkiem obojętny. W "Honorze złodzieja" niczego takiego nie ma. Mimo, że co i rusz coś się dzieje, a fabuła pędzi na łeb, na szyję, to paradoksalnie wynudziłam się jak mops i kompletnie nie potrafiłam wykrzesać z siebie zainteresowania ani dla akcji, ani dla bohaterów. W ten sposób przeszłam przez jakąś połowę książki z nadzieją, że może coś się zmieni, że nagle będzie jakiś plot twist, ale im dalej w las, tym było gorzej. Do końca książka była mdła i nijaka, a nawet pod koniec dodatkowo mnie zniesmaczyła. Owo zniesmaczenie ma związek z tytułowym honorem, który podobno Drothe posiada. Bo nawet jeśli autor zupełnie nagle na koniec książki wyskakuje z twierdzeniem, że główny bohater ma jakieś zasady, to jego czyny, o których czytaliśmy przez całą książkę świadczą o czymś zupełnie innym. Drothe co i rusz zdradza zawarte ustalenia, by w końcu wbić nóż w plecy komuś, z kim dzielił wzajemne zaufanie, i kto poświęcił dla niego wiele. Czy jest coś, co jeszcze dobitniej może świadczyć o tym, że bohater tej książki to zwykły drań bez zasad? W zasadzie nie jestem w stanie powiedzieć, czym on tak naprawdę się kierował przez te wszystkie strony. Prawdopodobnie tym, co akurat było wygodniejsze dla autora, a w tym przypadku Drothe jedynie podejmował działania, które władują go w następną kabałę, coby nie było nudno. W sumie sformułowanie, że Drothe to drań bez zasad, to przesada, bowiem jest on zbyt nijaki na dobrego drania. Drażniło mnie też niepomiernie, że autor co i rusz powtarzał, że Drothe parę dni już nie spał i jest tak bardzo zmęczony. Ciekawe, jakim cudem on w ogóle jeszcze był w stanie cokolwiek zrobić...

O fabule książki mogę powiedzieć tyle, że była dla mnie strasznie sztuczna, wymuszona, momentami wręcz losowa, i wcale nie lepiej jest z bohaterami. Są oni płytcy, bez żadnego charakteru, z praktycznie w ogóle nie zarysowaną osobowością. Końcówka jest do bólu sztampowa. Po następne części rzecz jasna nie sięgnę, a i tą doczytałam do końca, bo szkoda mi było ją zostawić, kiedy tyle już przeczytałam. "Honoru złodzieja" zupełnie nie polecam, ale znalazły się głosy, którym historia się podobała, więc jak zawsze wszystko rozbija się o własne, czytelnicze preferencje.

http://misieczytaniepodoba.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Promyczek

„Promyczek” to książka, którą chciałam przeczytać od bardzo dawna i o której słyszałam mnóstwo niezwykle pozytywnych opinii. Czytelnicy rozwodzili się...

zgłoś błąd zgłoś błąd