Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Podróż zimowa. Wiersze do muzyki Franza Schuberta

Seria: Biblioteka Poetycka Wydawnictwa a5
Wydawnictwo: a5
7,65 (63 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
12
8
15
7
15
6
10
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361298311
liczba stron
48
kategoria
poezja
język
polski
dodał
ŁuP

W 1827 roku Franz Schubert skomponował cykl dwudziestu czterech pieśni pt. Winterreise do liryków romantycznego poety Wilhelma Műllera. W 1994 roku Stanisław Barańczak zakończył pracę nad własną Podróżą zimową, zbiorem wierszy, o którym sam mówi tak : "Wiersze zawarte w tym zbiorze są, z jednym wyjątkiem, utworami oryginalnymi - n i e przekładami liryków romantycznego poety Wilhelma Mullera...

W 1827 roku Franz Schubert skomponował cykl dwudziestu czterech pieśni pt. Winterreise do liryków romantycznego poety Wilhelma Műllera. W 1994 roku Stanisław Barańczak zakończył pracę nad własną Podróżą zimową, zbiorem wierszy, o którym sam mówi tak : "Wiersze zawarte w tym zbiorze są, z jednym wyjątkiem, utworami oryginalnymi - n i e przekładami liryków romantycznego poety Wilhelma Mullera (...). Choć związek między moimi utworami a muzyką Schuberta jest bardziej intymny i ścisły, moją ambicją było napisanie takich tekstów, które można byłoby zaśpiewać do określonej melodii, a zarazem - przeczytać można również w oderwaniu od muzyki, jako samodzielne wiersze”.

Stanisław Barańczak wielokrotnie studiował anatomię zimy, czasem stawiając znak równości między porą roku i współczesną cywilizacją. Wędrowiec Műllera jest nieszczęśliwym kochankiem, bohater Barańczaka – samotnikiem wołającym do nieba o boską obecność, zagubionym w lodowatym pejzażu. Z obu podróży nie ma powrotu.

Wydawnictwo a5 wznawia wiersze zawierające się w tomie Podróż zimowa po 17 latach od premiery, oddając w ręce czytelnika książkę w odświeżonej szacie graficznej.

 

źródło opisu: Wydawnictwo a5, 2011

źródło okładki: www.wydawnictwoa5.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 425
skiatos | 2015-01-02
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 02 stycznia 2015

Hans Müller, romantyczny poeta niemiecki, ułożył swego czasu dwadzieścia cztery liryki. Franciszek Schubert skomponował do nich muzykę. Tak powstał jeden z najpiękniejszych i najsłynniejszych cyklów pieśni Schuberta zatytułowany „Winterrise” – „Podróż zimowa”. Ten cykl jest jednocześnie jedną z najbardziej przerażających muzycznych opowieści w historii.

Piotr Wierzbicki tak pisał o tych pieśniach Schuberta: „Muzycznie pieśni "Podróży zimowej" są amorficzne, narracja rwie się co krok, muzyka co rusz ustaje. […] Stanowią zapewne jeden z owych kilku wielkich pomników muzyki ekstremalnie zamkniętej w sobie, okopanej w czystej wewnętrzności, głuchej na uroki świata, co to by ją można wręcz nazwać antymuzyką, muzyką piękna, które się nie cofa przed brzydotą. Są po "Kunst der Fuge" oraz "Musikalisches Opfer" Bacha, po późnych kwartetach i Sonacie c-moll opus 111 Beethovena kolejnym dokumentem tej samej straceńczej odwagi.”

W 1994 roku Stanisław Barańczak zakończył pracę nad własną Podróżą zimową, zbiorem wierszy, które nie są tłumaczeniem tekstów Müllera (z jednym wyjątkiem), lecz utworami oryginalnymi, jednocześnie idealnie wpasowującymi się w muzyczną strukturę schubertowskiego arcydzieła. Jak zaznacza Barańczak, niemieckiemu poecie zawdzięcza "sporo inspiracji sytuacyjnych, tematycznych, a nawet fonetycznych". Różnice polegają na odrębności światów.

Wartość nadrzędną stanowi u Barańczaka ponad-literacka konstrukcja, muzyczne zaangażowanie cyklu poetyckiego. Zaangażowanie Barańczaka w muzykę w „Podróży zimowej” jest ogromne. Inspiracja przybiera tu nieoczekiwaną jakość. Barańczak przekracza nie tylko te własne normy języka muzycznego swojej poezji (do których wcześniej zdążył czytelnika przyzwyczaić), ale również wszelkie możliwości muzycznego „zakotwiczenia” poezji w ogóle.

U Hansa Müllera bohater, nieszczęśliwy chłopiec, odtrąconego przez dziewczynę i jej rodziców, brnie krok po kroku ku katastrofie. U Barańczaka bohater (narrator?) wędruje w poszukiwaniu absolutu, prawdy, swojego miejsca. Poszukuje odpowiedzi na pytanie, dokąd zdążamy, porusza się po lodowej pustyni współczesności. Osławiona maestria Barańczaka w panowaniu nad grą rymu i rytmu, w tym tomie sięgnęły szczytów.

Chyba najpiękniej o „Podróży zimowej” Barańczaka napisała Barbara Toruńczyk: „Jesteśmy w krainie, gdzie słowo „los” nieuchronnie kojarzy się ze słowami „lód” i „mróz”, gdzie niczego nie wnosi spojrzenie naprzód, podobnie jak spojrzenie wstecz, gdzie jest się zatrzaśniętym na zawsze w czasie teraźniejszym, osaczonym przez zło — „bestia wykańcza bestię”, i każdy z nas może równie łatwo zostać zabity, jak i stać się mordercą, a zła nie da się poskromić. W tej krainie stać nas jedynie na odurzanie się obrazami w telewizorze — sportem, prognozą pogody, przerywanymi salwami z karabinu wymierzonymi w nas przez bliźnich — lub skierowanymi przez nas w naszych bliźnich. Nietrwałość jest normą, śmierć została usunięta poza granice elektronicznej cywilizacji, jedynym przejawem ludzkiej obecności jest „tylko śniegu skrzyp / pod butem czy oponą”, a wokół rozpościerają się „Anteny między kominami / żółtego dymu pierwszy haust”, „druciane siatki działek”, „zarosłe sadzą hale i dym żużlowych hałd”, „i żółty dym, i czarny śnieg” (II, XXI).”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małżeństwo we troje

Daję wszystkie gwiazdki! Jestem zachwycona, opowiadania wciągają i poruszają do głębi. Pierwsze podobało mi się najbardziej. Sporo zbiegów okoliczn...

zgłoś błąd zgłoś błąd