Bestiariusz słowiański. Rzecz o skrzatach, wodnikach i rusałkach

Cykl: Bestiariusz (tom 1) | Seria: Legendarz
Wydawnictwo: Bosz
7,72 (1029 ocen i 153 opinie) Zobacz oceny
10
111
9
128
8
354
7
286
6
118
5
23
4
4
3
2
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375761498
liczba stron
208
język
polski
dodał
welesxxi

Studiując rodzime baśnie, podania i legendy, odnosimy nieodparte wrażenie, iż nasi przodkowie kochali niesamowite opowieści. (…) Przez setki lat historii naszego kraju powstał olbrzymi, barwny i ludny świat polskich wierzeń ludowych. Pięknie ilustrowany przez Pawła Zycha i Witolda Vargasa Bestiariusz jest skromną próbą zilustrowania tego bogactwa i ukazania choćby jego części współczesnemu...

Studiując rodzime baśnie, podania i legendy, odnosimy nieodparte wrażenie, iż nasi przodkowie kochali niesamowite opowieści.
(…) Przez setki lat historii naszego kraju powstał olbrzymi, barwny i ludny świat polskich wierzeń ludowych. Pięknie ilustrowany przez Pawła Zycha i Witolda Vargasa Bestiariusz jest skromną próbą zilustrowania tego bogactwa i ukazania choćby jego części współczesnemu Czytelnikowi. Zapraszamy do podróży śladami opowieści naszych przodków, mitów pełnych słowiańskiej magii tak rzadko obecnej we współczesnej polskiej kulturze.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bosz, 2012

źródło okładki: http://www.bosz.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 146
AdresWyobraźnia | 2016-06-15
Na półkach: Przeczytane

Czyli rzecz o skrzatach, wodnikach i rusałkach. Nie wiem jak Was, ale mnie fascynuje świat z pogranicza baśni i fantazji. Legendy, przekazywane z pokolenia na pokolenie, przedziwne stworzenia, wymyślne historie, trochę złego i odrobina dobrego. Słowiańska mitologia jest dzisiaj w pewnym sensie elitarna. Nie tak popularna jest grecka czy rzymska, której uczą w szkole, a równie interesująca. Jestem zdania, że samo położenie geograficzne sprzyjało takim opowieściom - tereny Środkowej Europy pokrywały właściwie same bezkresne puszcze, gdzieniegdzie poprzecinane mglistymi bagnami czy masywami górskimi. Taki krajobraz aż się prosi o zapełnienie go istotami nie z tego świata.

"Bestiariusz" wypatrzyłam dawno temu w małym bieszczadzkim sklepiku. Przekartkowałam i od razu zwróciłam uwagę na ilustracje. Są naprawdę ozdobą tej książki. Utrzymane w klimacie, przyjemne dla oka, czasem żartobliwe, czasem straszne. Naprawdę świetne.

Co innego treść... Choć sam pomysł stworzenia Bestiariusza, czyli spisu wszystkich bestii, jest dobry, to już wykonanie trochę kuleje. Powiem wprost, według mnie książka opisuje kolejne stwory "po łebkach". Kilka(naście) zdań, czasami niezbyt odkrywczych i to wszystko. Szkoda! Miałam nadzieję na zagłębienie się w świat mitologii słowiańskiej, byłam ciekawa jeśli nie opowieści, to chociaż anegdot o kolejnych bohaterach. Wiele sobie obiecywałam po tym tytule. No ale, ładne wydanie, przepiękne obrazki i naprawdę bogaty zbiór tych dziwnych istot nie rekompensuje tego, że w "Bestiariuszu słowiańskim" właściwie nie ma o czym czytać. Owszem, przy niektórych postaciach autorzy pokusili się o trochę obszerniejszy komentarz. Zwłaszcza spodobały mi się próby logicznego wytłumaczenia skąd wziął się dany przesąd u ludzi. W końcu często się okazywało, że różnego typu demony wywołujące wśród ludności na przykład jakieś schorzenia okazywały się później chorobą zakaźną albo skutkiem zaburzeń w środowisku. Ciekawie do tego tematu podeszli w książce.

Lecz niestety nawet te plusy nie są w stanie sprawić, żebym była pod wrażeniem "Bestiariusza". Powtórzę jeszcze raz, szkoda. Jeśli macie ochotę pooglądać ilustracje, myślę, że niestety wystarczy przekartkowanie.

adres-wyobraznia.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cywilizacja dusz

Przeczytałam książkę Aleksandra Deyeva "Cywilizacja Dusz" i zrozumiałam,że to jest"STARTER"w podróży do zrozumienia siebie. Jest t...

zgłoś błąd zgłoś błąd