Wróżebna machina

Tłumaczenie: Lucyna Maria Targosz
Cykl: Miecz Prawdy (tom 12) | Seria: Fantasy
Wydawnictwo: Rebis
7,03 (603 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
54
9
38
8
122
7
177
6
136
5
42
4
16
3
14
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Omen Machine
data wydania
ISBN
9788375107968
liczba stron
360
język
polski
dodała
Szabora

"Wróżebna machina" przedstawia ciąg dalszy przygód dobrze znanych nam bohaterów. Tym razem, dzięki przypadkowemu odkryciu, w ich świecie pojawia się tajemnicza machina, która spoczywała pod ziemią przez niezliczone milenia. Wraz z jej odkryciem, maszyna budzi się, dając początek zagadkowym znakom i symbolicznym zdarzeniom. Wszystkie zdają się układać w zaskakująco precyzyjną całość. Podczas...

"Wróżebna machina" przedstawia ciąg dalszy przygód dobrze znanych nam bohaterów. Tym razem, dzięki przypadkowemu odkryciu, w ich świecie pojawia się tajemnicza machina, która spoczywała pod ziemią przez niezliczone milenia. Wraz z jej odkryciem, maszyna budzi się, dając początek zagadkowym znakom i symbolicznym zdarzeniom. Wszystkie zdają się układać w zaskakująco precyzyjną całość. Podczas gdy Zedd próbuje odnaleźć sposób na zniszczenie przerażającego urządzenia, machina dostarcza przepowiedni – dotyczącej Richarda i Kahlan – której efektów nikt już nie zdąży powstrzymać. Kataklizm się zbliża, machina wyjawia zaś jedyny sposób, w jaki można mu zapobiec. Jednak cena jaką przyjdzie zapłacić za porozumienie, wydaje się poza zasięgiem ludzkich możliwości.

 

źródło opisu: http://katedra.nast.pl/ksiazka/12157/Goodkind-Terry-Wrozebna-machina/

źródło okładki: http://www.mieczprawdy.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1544)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1741
Krzysztof Baliński | 2015-09-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 września 2015

Goodkind postanowił kontynuować cykl „Miecz prawdy”, mimo, że właściwie zasadnicza fabuła cyklu została zakończona. Wojna z Imperialnym Ładem została wygrana, a wszyscy, którzy nie chcieli magii, w tym niemal wszyscy słudzy Opiekuna zostali przegnani precz! Jednak nawet magiczny świat fantastyczny nie jest ani piękny ani cudowny, bo co niektórzy słudzy Opiekuna jakoś się uchowali. Czyżby Richard amatorkę zrobił? A może po prostu przegnanie wszystkich sług Opiekuna było niemożliwe, bo przecież co to za koncepcja świata fantastycznego, która jest idealna? Bo przecież świat idealny nie jest, więc literackie koncepcje świata fantastycznego też nie mogą takie być.

No dobra wojna została wygrana, świat się kręci dalej. W zasadzie imperium D’Hary jest na tą chwilę jedynym supermocarsatwem, a jeżeli tak jest to nic dziwnego, że znajdą się chętni, którzy z chęcią zastąpią lorda Rahla i wypełnią jego trudne obowiązki jakim jest rządzenie krajem. Nie wiadomo skąd tworzy się poważna...

książek: 1567
deana | 2012-04-12
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 12 kwietnia 2012

Po prawie roku wróciłam by znowu spotkać się z Richardem i Kahlan. Mimo, że historia zaczyna się w miejscu, gdzie skończył się poprzedni tom, to jest to już zupełnie nowa opowieść. Pojawia się nowy wróg a razem z nim nowe wyzwania stają przed bohaterami.
Początkowo akcja bardzo powoli się rozwija, po to by potem gwałtownie przyspieszyć a na koniec narobić apetytu na kolejną część cyklu. Miejmy nadzieję, że nie trzeba będzie na nią zbyt długo czekać.

książek: 845
Kotkad | 2014-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2014

Przy poprzedniej części zastanawiałam się jak to możliwe że mam do przeczytania jeszcze dwie części skoro zapowiadany jest wielki koniec w "Spowiedniczce". Teraz już wiem. Faktycznie "Spowiedniczką" Goodkind zamknął erę Jaganga, ale to nie znaczy że zakończył czas "Miecza prawdy". We wróżebnej machinie nie pojawia się opowieść o tym jak było "długo i szczęśliwie", a pojawia się nowy wróg. Przez całą część zastanawiałam się czy jest to opowieść jednego tomu czy też mniejsza część większej całości.
Już w tym momencie mogę powiedzieć że jestem fanka książek Goodkind'a, bo i ile jestem w stanie rozumieć kogoś kto jego twórczością jest znużony, to sama do nich nie należę. Po raz kolejny książka mi się podobała i sięgnę po następny tom. Minus - mam wrażenie że w okolicach 9 tomu autor zastanowił się, a może miał jakieś przesłanki na ten temat, czy jego twórczości nie porzuca czytelnicy i zaczął pozostawiać szerokie furtki ba nawet bramy do kolejnych tomów. Trzy ostatnie tomy walki z...

książek: 849
Kryanka | 2017-04-11
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka, Serie
Przeczytana: 10 kwietnia 2017

Następnego dnia po zakończeniu poprzedniego tomu Richard rozpoczyna całkiem nową przygodę. Są w niej proroctwa, które ściągają na niego kłopoty, i jest antagonista o strasznych oczach, odrzucającym wyglądzie, osobistej urazie do Richarda i planach rządzenia światem. Po stronie zła jest też jego niewyżyty seksualnie sługus i lubująca się w torturach magiczna pomocnica oraz wiedźma i niematerialne, przypominające dym bestie. Kahlan grozi niebezpieczeństwo i zostaje porwana a Richard wyrusza ją uratować.

Brzmi znajomo? Brzmi jak kotlet odgrzewany już ze siedem razy.

Nowością jest, że ogromna większość akcji dzieje się w Pałacu Ludu, w thrillerowym klimacie. Śnieżyca odcięła mieszkańców i gości pałacu od reszty świata. Ludzi ogarnęło opętanie na punkcie pojawiających się ciągle złowróżbnych proroctw, kolejni goście ginęli w drastycznych okolicznościach, władcy podległych D'Harze krain zaczęli buntować się przeciw Richardowi. Pojawiła się też maszyna do prorokowania, ale po co i do...

książek: 1833
Kevorkian | 2014-08-16
Na półkach: Przeczytane, Fantasy, 2014
Przeczytana: 16 sierpnia 2014

Terry Goodkind - profesor wodolejstwa i mistrz powtórzeń.
"Wróżebna machina" sama w sobie byłaby niezła, na pewno lepsza od przynajmniej kilku wcześniejszych tomów wypchanych do bólu duszoszczypatielnymi, patetycznymi tekstami o patriotyzmie. Problem tylko w tym, że właściwa akcja zaczyna się po 2/3 książki, rozkręca właściwie na samiutki koniec, a potem się dość gwałtownie urywa. Zresztą o tytułowej machinie nie dowiadujemy się właściwie niczego, więc ja się zastanawiam, skąd ten tytuł.

Ale ogólnie nie jest tak źle i książka sprawdza się jako czytadło na leniwe wieczory.

książek: 612
enedtil | 2013-12-30
Na półkach: Fantastyka, Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2013

"Wróżebna machina" to już 12 odsłona cyklu o Poszukiwaczu Prawdy. Tak więc starzy bohaterowie powracają, nowi pojawiają się na scenie, a jeśli ktoś nie czytał wcześniejszych części, szczerze zachęcam do sięgnięcia po "Pierwsze Prawo Magii".

Jeśli chodzi o fabułę, postępowanie bohaterów, dialogi - moja cierpliwość została wystawiona na poważną próbę. Zaś to samo, momentami przydługie, powtarzanie jednego na kilka sposobów ... krzyczeć mi się czasami chciało. Pan Goodkind ma wielkie szczęście, że "czuję do jego książek niejaką miętę", bo inaczej byłabym bardziej krytyczna. A tak, muszę powiedzieć, że mimo wszystko książkę czytało mi się dobrze i szybko. Co prawda 3/4 to zero akcji, ale jednak uparcie chciałam wiedzieć co dalej. Styl ten sam, jak w innych jego książkach, więc i odczucia podobne ... sama nie wiem, jak to nazwać. Pomimo sztampy i niedociągnięć, naprawdę lubię przenieść się do wykreowanego przez niego świata i śledzić losy Richarda i Kahlan.

Książka dobra. Polecam...

książek: 510
torne | 2013-10-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 października 2013

Krok w dobrym kierunku. Głównie dlatego, że Goodkind napisał książkę o 1/3 krótszą od "Spowiedniczki". Dzięki temu Richard nie był już w stanie wygłaszać przemówień na 10 stron. Niestety książka jest wciąż o jakieś 100 stron za długa. Materiału we "Wróżebnej machinie" ledwie starczyłoby na obszerną nowelkę. Goodking więc zapełnia ją niekończącymi się opisami i całymi rozdziałami, które stanowią powtórki wcześniejszych rozdziałów (dotyczy to głównie historii docierania do legowiska Zaszytej Służki. Pierwsze cztery tomy "Miecza prawdy" bardzo mi się podobały. Niestety później Goodkind skupił się na robieniu czytelnikom wykładów etycznych, na czym całość wyraźnie straciła. Nowy czarny charakter i jego historia są intrygujące, ale póki co książka wciąż jest jednym wielkim rozczarowaniem.

książek: 626
ZaczytanyIntrowertyk | 2012-04-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 kwietnia 2012

Po paru latach Terry Goodkind powrócił do serii Miecz Prawdy i wcale nie zapomniał, jaki klimat mają opowiadania o Richardzie i Kahlan. Książka ta była dla mnie prezentem i całkowitą niespodzianką, nie wiedziałam bowiem, że już się ukazała. Tym większe oczekiwania miałam wobec jej treści. "Wróżebna machina" nie zawiodła mnie w żadnym aspekcie. Kreacje bohaterów, tempo akcji i sama zupełnie nowa historia zaciekawiły mnie całkowicie.

Polecam ją wszystkim fanom serii i jednocześnie nie radzę czytać książki osobom, które nie znają poprzednich tomów serii - książka zawiera wiele aspektów, które ciężko byłoby zrozumieć bez znajomości całego Miecza Prawdy.

książek: 357
Michał | 2012-03-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2012

Poprzednie części cyklu przeczytałem, choć już momentami musiałem robić sobie przerwę. Najlepszy tom z całego kompletu to Kamień Łez i na nim spokojnie można skończyć. Poprzednie dzieło Goodkinda "Reguła dziewiątek", przepraszam za wyrażenie, ale żenada. Wracając do oceny samej książki, nie polecam jej i to zdecydowanie, z żalem to pisze. Ale gdy książka ma ok 370 stron gdzie ok. 320 rozgrywa się w pałacu w ślamazarnym tępie, z fabułą pisaną na kolanie, drętwymi dialogami, przede wszystkim brakiem prawdziwej "magii" i to dosłownie, to mówiąc za pewnym Inkwizytorem "mili moi" odpuście sobie Wróżebną Machinę. Pozdrawiam

książek: 642
Kamila | 2014-02-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 12 lutego 2014

Ponad rok zbierałam się aby powrócić do świata Richarda i Kahlan...Bałam się...odgrzewane kotlety rzadko kiedy bywają smaczne.
Jednakże Terry Goodkind stanął na wysokości zadania.
Dziś, po 15 już latach mojej przygody z Mieczem Prawdy nieco inaczej patrzę na świat i seria ta nie porywa mnie jak niegdyś. Aczkolwiek Wróżebna Machina jest dobra! Początkowo nie mogłam się wbić w klimat książki, jednakże im dalej tym ciekawiej. Wciągnęła mnie do samego końca.
Generalnie polecam całą serię.
Jest pełna ideałów i pięknych przesłań.

zobacz kolejne z 1534 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd