Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fabrykantka aniołków

Tłumaczenie: Inga Sawicka
Cykl: Saga o Fjällbace (tom 8)
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,46 (2159 ocen i 228 opinii) Zobacz oceny
10
200
9
225
8
561
7
717
6
356
5
64
4
21
3
11
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Änglamakerskan
data wydania
ISBN
9788375541939
liczba stron
496
słowa kluczowe
literatura szwedzka
język
polski
dodała
Ag2S

Wielkanoc 1974. Z Valö, małej wyspy w pobliżu Fjällbacki, znika bez śladu rodzina. Na pięknie nakrytym świątecznym stole zostaje obiad wielkanocny, ale w domu nie ma nikogo, znikają wszyscy z wyjątkiem rocznej córeczki Ebby. Po latach Ebba wraca na wyspę jako dorosła kobieta. W rodzinnych stronach pragnie wraz z mężem otrząsnąć się po śmierci malutkiego synka. Postanawiają wyremontować i...

Wielkanoc 1974. Z Valö, małej wyspy w pobliżu Fjällbacki, znika bez śladu rodzina. Na pięknie nakrytym świątecznym stole zostaje obiad wielkanocny, ale w domu nie ma nikogo, znikają wszyscy z wyjątkiem rocznej córeczki Ebby.
Po latach Ebba wraca na wyspę jako dorosła kobieta. W rodzinnych stronach pragnie wraz z mężem otrząsnąć się po śmierci malutkiego synka. Postanawiają wyremontować i otworzyć dla gości stary ośrodek kolonijny, którym wiele lat temu zarządzał surowy ojciec Ebby.
Wkrótce po rozpoczęciu prac remontowych oboje omal nie giną w tajemniczym pożarze. Równie tajemnicze są stare ślady zaschnietej krwi odnalezione pod zerwaną podłogą w jadalni. Do akcji wkracza wkracza Patrik Hedström. Czy zdoła wyjaśnić zagadkę z przeszłości?

 

źródło opisu: Czarna Owca, 2012

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 727
Dominika Pawelec | 2012-11-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 listopada 2012

Camilla Läckberg to pisarka, której przedstawianie wydaje mi się nadużyciem. Nawet jeśli nie kojarzycie, kim jest, to z pewnością zdążyliście dobrze przyjrzeć się jej nazwisku.Najczęściej widnieje w księgarniach tam, gdzie inni pisarze chcieliby trafić, czyli w dziale bestsellerów.

"Fabrykantka aniołków" to dość zaplątana historia z dużą ilością bohaterów. Wiele lat temu w Valö doszło do tragedii.W tajemniczych okolicznościach zniknęła cała rodzina, zostawiając jedynie roczną dziewczynkę o imieniu Ebba. Mała odnajduje szczęście w życiu, ale do czasu. Dochodzi do śmierci jej dziecka, zdołowana kobieta wraz z mężem przenosi się ponownie do Valö, gdzie zaczynają dziać się dziwne rzeczy. A to jakaś krew, mała strzelaninka, niewyjaśniona historia z przeszłości. Spirala się nakręca.

Z bólem serca przyznaję, że "Fabrykantka aniołków" nie podbiła mojego serca. Zawiodła mnie sfera językowa, styl oraz język Camilli Läckberg wydawał mi się miejscami wręcz ubogi. Zastanawia mnie czy jest to wina autorki czy tłumaczenia, bo i tak się zdarza.
Powieść mnie nie przekonała. Do pewnego momentu nie towarzyszyły jej emocje, które powinnam odczuwać, gdy sięgam po kryminał. Fajnie, ktoś nie żyje, ale nie było to przedstawione na tyle, żeby jakoś bardzo mnie ruszyło. Zagęszczenie bohaterów jest tak duże, że nie zrozumiałabym tej książki bez rozpisania sobie mapy. Mam świadomość, że ogarnięcie tego w polskim wykonaniu jest trudniejsze także z uwagi na barierę językową, ale gubienie się w bohaterach zniechęca mnie do lektury.

Moje pierwsze spotkanie z królową szwedzkich kryminałów uważam jako średnio udane.
Bardzo podobał mi się schemat, z którego jest znana, czyli mieszania wątków kryminalnych z obyczajowymi. Z jednej strony morderstwa, z drugiej codzienności macierzyństwa. Narracja przeplatana wydarzeniami z przeszłości również nakręcała atmosferę, ale "Fabrykanta aniołków" jako całość nie była lekturą aż tak bardzo trzymającą w napięciu. Wielka szkoda, ale z pewnością sięgnę po następne książki autorki, żeby moje zdanie na jej temat było podparte większą częścią jej twórczości.

[Recenzja pochodzi z bloga http://www.moje-wysypisko.blogspot.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jutro

"Wszystko jest ulotne, zwłaszcza zaś szczęście. Nie należy uważać go za swoją własność, trwa czasem jedynie chwilę." Jak daleko można posun...

zgłoś błąd zgłoś błąd