Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fabrykantka aniołków

Tłumaczenie: Inga Sawicka
Cykl: Saga o Fjällbace (tom 8)
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,45 (2096 ocen i 225 opinii) Zobacz oceny
10
191
9
216
8
548
7
692
6
349
5
64
4
22
3
11
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Änglamakerskan
data wydania
ISBN
9788375541939
liczba stron
496
słowa kluczowe
literatura szwedzka
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Wielkanoc 1974. Z Valö, małej wyspy w pobliżu Fjällbacki, znika bez śladu rodzina. Na pięknie nakrytym świątecznym stole zostaje obiad wielkanocny, ale w domu nie ma nikogo, znikają wszyscy z wyjątkiem rocznej córeczki Ebby. Po latach Ebba wraca na wyspę jako dorosła kobieta. W rodzinnych stronach pragnie wraz z mężem otrząsnąć się po śmierci malutkiego synka. Postanawiają wyremontować i...

Wielkanoc 1974. Z Valö, małej wyspy w pobliżu Fjällbacki, znika bez śladu rodzina. Na pięknie nakrytym świątecznym stole zostaje obiad wielkanocny, ale w domu nie ma nikogo, znikają wszyscy z wyjątkiem rocznej córeczki Ebby.
Po latach Ebba wraca na wyspę jako dorosła kobieta. W rodzinnych stronach pragnie wraz z mężem otrząsnąć się po śmierci malutkiego synka. Postanawiają wyremontować i otworzyć dla gości stary ośrodek kolonijny, którym wiele lat temu zarządzał surowy ojciec Ebby.
Wkrótce po rozpoczęciu prac remontowych oboje omal nie giną w tajemniczym pożarze. Równie tajemnicze są stare ślady zaschnietej krwi odnalezione pod zerwaną podłogą w jadalni. Do akcji wkracza wkracza Patrik Hedström. Czy zdoła wyjaśnić zagadkę z przeszłości?

 

źródło opisu: Czarna Owca, 2012

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5190

Gdy przeszłość splata się z teraźniejszością

Camillę Läckberg okrzyknięto mistrzynią skandynawskich kryminałów. Osiem wydanych na polskim rynku powieści przysporzyło tej pisarce grono wiernych fanów i zagorzałych wielbicieli, którzy sięgają bez namysłu po jej kolejne książki. A ja, wstyd się przyznać, jeszcze nie posmakowałam pióra tej autorki. Nadrabiać czytelnicze zaległości zaczęłam od najnowszej powieści utalentowanej Szwedki, a mianowicie „Fabrykantki aniołków”. Książka bardzo przypadła mi do gustu. Uległam jej bez reszty. Grube tomiszcze przeczytałam z wypiekami na twarzy w niecałe dwa dni. Po lekturze dodałam tę pisarkę do grona autorów, których muszę przeczytać wszystko, co zostało wydane.

Valo to mała wyspa niedaleko Fjallbacki. Tu wiele lat temu w wielkanocną niedzielę doszło do tajemniczego zniknięcia całej rodziny. Elvanderowie zniknęli bez śladu, zapadli się pod ziemię. W ich domu pozostała tylko malutka, roczna Ebba, którą znaleźli chłopcy będący uczniami szkoły z internatem, prowadzonej przez Elvandera. Dziewczynka trafiła do adopcji. Jej nowi rodzice okazali się troskliwi i kochający. Dorosła Ebba wyszła za mąż za Martena. Para doczekała się synka, który stał się dla nich całym światem. Niestety ich szczęście nie trwało długo. Chłopczyk w wieku przedszkolnym tragicznie ginie. Rodzice są w wielkim szoku i żałobie. Rozpacz kładzie się cieniem na ich przyszłości. Postanawiają sprzedać dom w Geteborgu i wrócić w rodzinne strony Ebby. Kupują nieruchomość, która kiedyś była rodzinnym domem Elvanderów i...

Camillę Läckberg okrzyknięto mistrzynią skandynawskich kryminałów. Osiem wydanych na polskim rynku powieści przysporzyło tej pisarce grono wiernych fanów i zagorzałych wielbicieli, którzy sięgają bez namysłu po jej kolejne książki. A ja, wstyd się przyznać, jeszcze nie posmakowałam pióra tej autorki. Nadrabiać czytelnicze zaległości zaczęłam od najnowszej powieści utalentowanej Szwedki, a mianowicie „Fabrykantki aniołków”. Książka bardzo przypadła mi do gustu. Uległam jej bez reszty. Grube tomiszcze przeczytałam z wypiekami na twarzy w niecałe dwa dni. Po lekturze dodałam tę pisarkę do grona autorów, których muszę przeczytać wszystko, co zostało wydane.

Valo to mała wyspa niedaleko Fjallbacki. Tu wiele lat temu w wielkanocną niedzielę doszło do tajemniczego zniknięcia całej rodziny. Elvanderowie zniknęli bez śladu, zapadli się pod ziemię. W ich domu pozostała tylko malutka, roczna Ebba, którą znaleźli chłopcy będący uczniami szkoły z internatem, prowadzonej przez Elvandera. Dziewczynka trafiła do adopcji. Jej nowi rodzice okazali się troskliwi i kochający. Dorosła Ebba wyszła za mąż za Martena. Para doczekała się synka, który stał się dla nich całym światem. Niestety ich szczęście nie trwało długo. Chłopczyk w wieku przedszkolnym tragicznie ginie. Rodzice są w wielkim szoku i żałobie. Rozpacz kładzie się cieniem na ich przyszłości. Postanawiają sprzedać dom w Geteborgu i wrócić w rodzinne strony Ebby. Kupują nieruchomość, która kiedyś była rodzinnym domem Elvanderów i chcą po remoncie otworzyć tu pensjonat. Jednak wyspa okazuje się miejscem niespokojnym. Ktoś podkłada ogień pod remontowany budynek, ktoś strzela do Ebby. Kto prześladuje małżeństwo Starków ? Kto rokrocznie przesyła Ebbie urodzinowe życzenia i wpłaca datki na jej konto? I co ją łączy z kobietą określaną mianem „fabrykantki aniołków”, która kiedyś zamordowała gromadkę dzieci ?

„Fabrykantka aniołków” to perfekcyjne połączenie kryminału i powieści obyczajowej. Niezwykle ciekawa i skomplikowana fabuła sprawiła, że trudno mi się było oderwać od czytania. Dwutorowa akcja, w której teraźniejszość miesza się z historią rodzinną, sięgającą początków XX wieku, jest pełna zaskakujących zwrotów akcji i wielu niespodzianek. Autorka umiejętnie roznieca czytelniczą ciekawość i trzyma do końca w napięciu i niepewności. Plejada interesująco wykreowanych postaci, mrożące krew w żyłach opisy drastycznych wydarzeń i spora dawka napięcia sprawiają, że nawet najbardziej wybredny miłośnik sensacji będzie usatysfakcjonowany powieścią. Doskonałe połączenie wielu wątków i wplecenie historii w literacką fikcję udało się Läckberg perfekcyjnie. Autorka doskonale ukazuje emocje swoich bohaterów, ich rozterki, przeżycia i dylematy. Ta powieść to książka, która nieustannie zaskakuje, ciągle coś się w niej gmatwa i komplikuje. Sympatyczni policjanci okazują się różnorodnymi osobowościami, ale potrafią stworzyć zgrany zespół i zgodnie współdziałać dla dobra sprawy.

„Fabrykantka aniołków” to nie tylko dobra książka sensacyjna. To także powieść o prowincji (a ten temat uwielbiam), która nie jest sielankowa, ale pełna tajemnic, sekretów i grozy. Na pochwałę zasługuje także ciekawy styl, wartkie dialogi, przyprawiające o gęsią skórkę mroczne opisy.

Zakończenie mnie nieco zaskoczyło. Nie spodziewałam się akurat takiego rozwiązania zagadki kryminalnej. No i mam pewien niedosyt. Szkoda, że w końcówce książki tak mało miejsca pisarka poświęciła Ebbie. Byłam ciekawa jak owa kobieta poradziła sobie z górą emocji i jak pogodziła się z kilkoma faktami, które na zawsze zmieniły jej życie.

Idealna lektura dla miłośników Larssona i skandynawskich kryminałów.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12445)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1413
Piotr | 2016-10-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 października 2016

Na moich półkach stoi kilka tomów autorstwa słynnej, szwedzkiej pisarki, a ja nie wiedzieć czemu, zacząłem w złej kolejności. Chronologia chyba tutaj jest zbędna, sądząc po tomie, który właśnie zakończyłem czytać.

Autorka porwała mnie od pierwszej strony. Akcja toczy się dwutorowo. Pierwsza scena to moment aresztowania kobiety, będącej jak się okazuje morderczynią dzieci, których zwyczajnie nikt nie chce. Szybko przenosimy się do współczesności. W 1974 roku bez śladu ginie rodzina. Za wyjątkiem rocznego dziecka. Po latach ocalona Ebba wraca na wyspę, do domu w którym straciła rodzinę. Jednak od początku coś lub ktoś chce ją wypędzić z tego miejsca. Wraz z mężem chce odnowić ośrodek kolonijny. Wkrótce wybucha pożar, a to początek zawiłości tej wciągającej historii.

Camilla Läckberg ujęła mnie niesamowicie wciągającą historią, mającą podłoże w różnych czasach, a wydarzenia w tajemniczy sposób zazębiają się, a na koniec dostajemy prezent w postaci rozwiązania zagadek. Czy tutaj...

książek: 1393
PABLOPAN | 2012-05-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 maja 2012

Rewelacja, ciężko się oderwać, a co najważniejsze tym razem (w przeciwieństwie do Latarnika) przeszłość łączy się z teraźniejszością bardzo bezpośrednio. Styl jest świetny, a akcja wartka. Lackberg znów w szczytowej formie. Polecam!

książek: 1504

Nie, nie, nie! Czytałam i oczom nie mogłam uwierzyć.
Wszystko, co podobało mi się w poprzednich częściach, autorka postanowiła albo wyrzucić, albo zmodyfikować.
Dzięki temu wyszło z tego coś przewidywalnego i wtórnego, co mnie niestety rozczarowało.

Zacznijmy od pary głównych bohaterów, szczególnie Eriki. Jej zachowanie z książki na książkę stawało się coraz bardziej irytujące, ale w „Fabrykantce aniołków” osiągnęło szczyt nieracjonalności i głupoty. Narobiła im Läckberg dzieciaków i mimo to postanowiła, że Erika jednak będzie prowadzić swoje własne śledztwa, wyszło to bardzo mało realnie. Co tam trójka wrzeszczących maluchów w domu, ona musi prześcignąć Patrika, bo przecież mu się nie pochwali zdobytymi informacjami. O tym, że włamali im się do domu też nie powie, po co, ten jej mąż to jakiś policjant jest, czy coś?

Wątek Anny… to jest chyba najgorszy wątek tej książki. Nie będę Wam zdradzać szczegółów, ale momentami czułki mi opadały jak czytałam co ta kobieta wyprawia. Od...

książek: 868
nadzieja1925 | 2015-05-01
Przeczytana: 01 maja 2015

„-Mówi wam coś nazwisko Helga Svensson?
-Fabrykantka aniołków.”

W roku 1974 na wyspie Valö dzieją się rzeczy niezrozumiałe dla większości z nas. Przy wielkanocnym stole znika cała rodzina oprócz najmłodszej Ebby, która już jako dorosła kobieta wraca z powrotem na wyspę wraz z własnymi demonami.
Jej powrót rozpoczyna gamę nowych przestępstw i starych dowodów zbrodni. A na straży wszystkiego będą stać Erika i Patrik z pomocą przyjaciół (wiem, jakoś oklepanie to brzmi, ale Läckberg na szczęście pisze o wiele lepiej niż ja).
Przy okazji historia pochyłym druczkiem zachwyca, a z każdym rozdziałem ujawnia coraz więcej informacji... rodzina Aniołków z Fjällbacki... zdecydowanie jestem na TAK!
Rozbudowana akcja, dużo pobocznych i epizodycznych wątków oraz piątka facetów, którzy byli na wyspie tego nieszczęsnego dnia... jakie tajemnice skrywa klucz odpowiedzi?

Szwedzkie kryminały... ten kto je wymyślił, otrzymuje ode mnie miejsce na równi z wynalazcą lodów i czekolady – bez obu życie...

książek: 464
ChicaDeAyer | 2016-10-28
Przeczytana: 28 października 2016

Pani Lackberg to taki Dan Brown w spódnicy – każda z jej książek jest jeszcze bardziej podobna do poprzedniczek i ma identyczną konstrukcję, a mimo to powiela ich sukces i znajduje się w czołówce najbardziej poczytnych kryminałów. Co zabawne, mowa o gatunku, którego istotą jest suspens.

Muszę uczciwie przyznać, że autorka uczyniła progres jeżeli chodzi o stały punkt programu – retrospekcje. Wreszcie odpowiednio dawkuje informacje, nie zdradza clue sprawy już na samym początku powieści. W dodatku te części książki czytało mi się najlepiej – może dlatego, że z racji ich objętości autorka musiała być treściwa w swej wypowiedzi, a i sama strona językowa wypada lepiej i mniej infantylnie. Tak różowo nie jest, jeżeli chodzi o przeskok do czasów współczesnych – znowu zaserwowano nam pisaninę kluczącą wokół głównego tematu, przy czym większość dygresji kręciła się wokół życia prywatnego bohaterów znanych nam z poprzednich części tej sagi. Bohaterów, którzy z powieści na powieść stają się...

książek: 314
macias | 2014-07-29
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2014
Przeczytana: 29 lipca 2014

Pierwszymi częściami sagi z Fjällbacki byłem zachwycony, ale kiedy skończyłem słuchać ostatni odcinek poczułem swego rodzaju ulgę. Wydaję mi się, że pomysły Camilli Läckberg wyczerpały się już jakiś czas temu i ostatnie powieści były zaledwie kiepskimi kopiami swoich o wiele lepszych poprzedniczek. Wszystkie pisane w jednym, coraz bardziej przewidywalnym i coraz bardziej irytującym schemacie. Doceniam za to doskonałą realizację audiobooków a w szczególności fantastyczną pracę wykonaną przez Marcina Perchucia jako lektora całego cyklu.

książek: 859
Marzin | 2013-01-30
Przeczytana: 29 stycznia 2013

I po raz kolejny nie zawiodłam się na Camilli Lackberg. Nie każdy, jak zauważyłam po komentarzach na tej stronie, lubi jej książki bo każdy ma inny gust i inne oczekiwania, ale mnie ogólnie podobają się jej kryminały. Zawsze jest zaskakująca zagadka i ciekawość ciągnie czytelnika dalej i dale ku ostatniej stronie. Książki pani Lackberg czyta się bardzo przyjemnie i zadziwiająco szybko pomimo, że to nie cienkie książeczki są, przynajmniej do tej pory, a "Fabrykantka aniołków" to już moje ósme spotkanie z twórczością tej pisarki. Polecam.

książek: 1134
Anika | 2013-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2013

Kolejna, bardzo dobra powieść kryminalno-obyczajowa z serii o Fjallbace. Trzeba przyznać, że pani Lackberg trzyma poziom. Całą sagę najlepiej oczywiście czytać chronologicznie, wtedy jest się na bieżąco w wątkiem obyczajowym ("Fabrykantka aniołków" jest ósma z kolei).

książek: 2534
gwiazdka | 2014-07-05
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 04 lipca 2014

Ostatnia- na szczęście- część serii, bo moim zdaniem książka jest najsłabsza ze wszystkich. Znowu, tradycyjnie, wątek historyczny przeplata się ze współczesnym, czyli szablon został zachowany. Być może jestem już znudzona właśnie tym szablonem, powtarzalnością treści, powielaniem bohaterów, że oceniam tak surowo. Powolna akcja, jak to u Läckberg tutaj spowolniła do tego stopnia, że chwilami miałam wrażenie, iż stoi w miejscu, postaci negatywne są przerysowane i przejaskrawione, aż do granic wytrzymałości. Za to pozytywne tak wzorowe, że wprost nijakie. Anna i Ebba to klony. Wścibska i wspaniała w zamierzeniu Erika budziła irytację, podobnie jak idealny Patrik, który przestał już budzić moją sympatię ze względu na swoje zarozumialstwo i pobłażliwość dla żony przy jednoczesnym braku wyrozumiałości dla kolegów. Całość zaś była rozlazła, połowa w tym niepotrzebna, za bardzo przegadana, niektóre wątki wciśnięte chyba tylko po to, aby naprodukować stron. Tytuł dwuznaczny, łączący się z...

książek: 2309
kwiatek29 | 2014-01-14
Przeczytana: 14 stycznia 2014

Tak jak wszystkie części sagi kryminalnej Camilli Lackberg,tak i tą czyta się szybko i ciężko się od niej oderwać.W 1974 roku,znika bez śladu cała rodzina,z wyjątkiem małej Ebby.Ebba po latach wraca w rodzinne strony i zamierza wraz z mężem wyremontować i otworzyć stary ośrodek kolonijny.Dochodzi do niepokojących wydarzeń.Tak jak i w poprzednich częściach,tak i w tej przeszłość miesza się z teraźniejszością,a thriller kryminalny z powieścią obyczajową.Nie widziałam na okładce książki zapowiedzi następnej części sagi ,mam nadzieję że się pojawi.Polecam.

zobacz kolejne z 12435 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
​Bestsellery 2012 według GfK

Zestawienie najlepiej sprzedających się książek w 2012 r. nikogo nie powinno zaskoczyć. Triumfuje Grey. Tuż za nim uplasował się „Trafny wybór” Rowling oraz wspomnienia Danuty Wałęsy.


więcej
Camilla Läckberg odpowie na Wasze pytania!

Zadaj pytanie autorce bestsellerowych kryminałów i wygraj pobyt w szwedzkiej Fjällbace – miasteczku, gdzie rozgrywają się wydarzenia z kart powieści Läckberg.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd