Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Taniec ze smokami, część 2

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia (tom 5.2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
8,16 (9695 ocen i 381 opinii) Zobacz oceny
10
1 709
9
2 161
8
2 988
7
1 934
6
676
5
162
4
37
3
18
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A dance with dragons
data wydania
ISBN
9788375068986
liczba stron
760
słowa kluczowe
gra o tron, stark
język
polski

Inne wydania

Po wielkiej bitwie przyszłość Siedmiu Królestw wciąż wydaje się niepewna … Na wschodzie Daenerys Targaryen, ostatnia z rodu Targaryenów, włada przy pomocy swych trzech smoków miastem zbudowanym na pyle i śmierci. Daenerys ma jednak tysiące wrogów i wielu z nich postanowiło ją odnaleźć... Tyrion Lannister, uciekłszy z Westeros, gdy wyznaczono nagrodę za jego głowę, również zmierza do...

Po wielkiej bitwie przyszłość Siedmiu Królestw wciąż wydaje się niepewna …

Na wschodzie Daenerys Targaryen, ostatnia z rodu Targaryenów, włada przy pomocy swych trzech smoków miastem zbudowanym na pyle i śmierci. Daenerys ma jednak tysiące wrogów i wielu z nich postanowiło ją odnaleźć...

Tyrion Lannister, uciekłszy z Westeros, gdy wyznaczono nagrodę za jego głowę, również zmierza do Daenerys. Jego nowi towarzysze podróży nie są jednak obdartą bandą wyrzutków, jaką mogliby się wydawać, a jeden z nich może na zawsze pozbawić Daenerys praw do westeroskiego tronu...

Północy broni gigantyczny Mur z lodu i kamienia. Tam właśnie przed Jonem Snow, dziewięćset dziewięćdziesiątym ósmym lordem dowódcą Nocnej Straży, stanie najpoważniejsze jak dotąd wyzwanie. Ma bowiem potężnych wrogów nie tylko w samej Straży, lecz również poza nią, pośród lodowych istot mieszkających za Murem...

W czasie narastających niepokojów fale przeznaczenia nieuchronnie prowadzą bohaterów do największego ze wszystkich tańców...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2011

źródło okładki: http://zysk.com.pl/martin/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 305
unkindangel | 2016-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Stało się. Przeczytałam Pieśń Lodu i Ognia.
Ten tom według mnie słabszy od poprzedniego. Nie spodziewałam się, że to powiem, ale "Uczta dla wron" okazała się dużo bardziej interesująca w ostatecznym rozrachunku (a rozkład postaci sugerował mi coś innego). "Taniec ze smokami", a zwłaszcza druga część, kręci się praktycznie tylko wokół Daenerys, której nie darzę zbyt wielką sympatią. W pewnym momencie miałam już serdecznie dosyć tego bałaganu w Meereen.
Zdecydowanie najlepszą częścią książki było obserwowanie, jak Theon wraca do zdrowia psychicznego. Gdy powiedział Ashy "człowiek musi pamietać, jak ma na imię" byłam z niego niesamowicie dumna. Martin świetnie pokazał jego walkę ze szkodami, które wyrządził mu Ramsay - nic nie dzieje się tu za szybko, zmiany zachodzą stopniowo i w pewnym momencie uświadamiamy sobie, że obserwujemy innego człowieka, niż jeszcze trzy rozdziały wcześniej. Był jeszcze jeden fragment, który sprawił mi niesłychanie dużo radości, mianowicie reakcja Cersei na wieść, że Jaime zamiast wrócić do niej, odjechał ku zachodzącemu słońcu z Brienne. Karma, moja droga, karma!!!
Atak na Jona o dziwo po mnie spłynął (prawdopodobnie dlatego, że wypłakałam już wszystkie łzy po finale piątego sezonu), zaskoczył mnie tylko tym, kiedy się wydarzył. Produkcja HBO trochę mnie oszukała, cały czas czekałam, aż Lord Dowódca wyruszy do Hardhome, a tu nagle "for the watch", kompletnie zbiło mnie to z tropu. Jeszcze nie do końca przetrawiłam, że to już, kiedy przerzuciłam stronę i zobaczyłam "książę Dorne umarł trzy dni pózniej". ALE, ŻE CO? Dochodzimy tutaj do tego, co w tym tomie zdziwiło mnie najbardziej. Nie wiem dlaczego, ale nawet przez sekundę nie przeszło mi przez myśl, że Quentyn może umrzeć. Nawet gdy poparzyły go smoki, nie przejęłam się tym, bo byłam pewna, że wyzdrowieje, no ale cóż. Martin dawno nikogo nie zabił (bo, jak się okazuje, Selmy jest przydatny! wow! Drodzy D&D, nadal zadaję sobie pytanie DLACZEGO), więc kogoś musiał. Bo Jon przecież ma się dobrze. On żyje, bo POV nie kłamie. Wiem to, wiem, tra-la-lem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Maskarada

Gdyby ta książka miała zostać sfilmowana byłby to film klasy B. ale spokojnie. pomimo niewiarygodnych wręcz wydarzeń, zbiegów okoliczności i przewidy...

zgłoś błąd zgłoś błąd