Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lokatorka Wildfell Hall

Tłumaczenie: Magdalena Hume
Wydawnictwo: MG
7,47 (660 ocen i 123 opinie) Zobacz oceny
10
49
9
87
8
187
7
204
6
96
5
21
4
7
3
7
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Tenant of Wildfell Hall
data wydania
ISBN
978-83-7779-068-7
liczba stron
528
słowa kluczowe
angielska
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Majka

Inne wydania

Losy kobiety walczącej o niezależność w świecie, gdzie w oczach społeczeństwa i w świetle prawa żona jest jedynie własnością męża.


Pojawienie się we dworze Wildfell Hall pięknej i tajemniczej wdowy wywołuje huragan plotek wśród okolicznych mieszkańców. Czy młoda kobieta skrywa jakiś mroczny sekret? Nikt nie może uciec przed przeszłością...

 

źródło opisu: http://www.granice.pl/ksiazka,lokatorka-wildfell-hall,251527

źródło okładki: http://www.esensja.pl/esensjopedia/obiekt.html?rod...»

Brak materiałów.
książek: 5846
Natalia | 2014-04-22
Przeczytana: 01 kwietnia 2014

Plan regularnego sięgania po powieści zaliczane do klasyki jest jednym z niewielu, jakie udaje mi się bez większego trudu wcielać w życie. Dzięki niemu poznałam już Bułhakowa, Fitzgeralda i Hawthorne'a, ale niewątpliwie najwspanialszym odkryciem ostatnich miesięcy jest dla mnie twórczość sióstr Brontë. Im więcej współczesnej literatury czytam, tym bardziej odczuwam tęsknotę za wspaniałym dziewiętnastowiecznym stylem, i uzmysławiam sobie, że powieści trzech sióstr-pisarek to prawdziwe perełki.

Pojawienie się w Wildfell Hall młodej wdowy wywołuje w sąsiedztwie liczne spekulacje, a jej tajemnicza i odrobinę aspołeczna natura wzbudza u niektórych antypatię. Ale nie u Gilberta Markhama, który jest Helen Graham wprost zafascynowany, i próbuje zdobyć jej względy. Bez powodzenia, niestety, ale skoro kobieta tak wyraźnie próbuje oszukać swego adoratora i siebie samą, podczas gdy nie ulega wątpliwości, że jej serce bije mocniej na myśl o Gilbercie, to coś się musi za tym kryć. I właśnie tę fascynującą historię losów pani Graham przedstawia Anne Brontë, i czyni to tak wprawnie, w tak onieśmielająco piękny sposób, że o "Lokatorce Wildfell Hall" nie można mówić inaczej niż z zachwytem.

To nie jest powieść napisana poetycko. Autorka, w przeciwieństwie do swej siostry, Emily, nie urozmaica tekstu wyszukanymi środkami stylistycznymi ani mnogością elementów skłaniających do refleksji, co bynajmniej nie jest wadą książki ani zwyczajnym zaniedbaniem. Anne miała bowiem dar, który po dziś dzień jest doskonale zauważalny w jej twórczości, a mianowicie: cudownie potoczysty, barwny język, umiejętność idealnego dobierania słów do danej powieściowej sytuacji. Jednak ten wyrafinowany styl nie przyćmiewa fabuły ani przedstawienia realiów epoki wiktoriańskiej czy rozbudowanych, zaskakujących dokładnością portretów psychologicznych, wręcz przeciwnie - wspaniale je uwydatnia, tworząc perfekcyjny całokształt.

Oczywiście "Lokatorka Wildfell Hall" nie odznacza się porażająco zawiłą fabułą (co nie znaczy, że wieje nudą!), dynamizmem akcji. Ale przecież nie tego się spodziewałam, więc zawiedziona nie jestem ani odrobinę. To jedna z tych bardziej statycznych powieści zaliczanych do klasyki, gdzie wydarzenia ustępują nieco miejsca obrazowi zwyczajnego ziemskiego życia, konwenansom epoki - w tym przypadku przede wszystkim roli kobiety w rodzinie - relacjom społecznym, a także kreowanej przez pisarkę enigmatycznej aurze, która nieustannie podsyca zaciekawienie. Wierzcie mi lub nie, "Lokatorka Wildfell Hall" jest lekturą nie mniej absorbującą niż niejedna powieść o wartej akcji. Warto poświęcić powieści Anne Brontë trochę uwagi, tym bardziej, że w moim odczuciu, spośród wszystkich sióstr, to ona pisze najciekawiej, używając kunsztownego, a zarazem nieprzesadnie przyozdobionego języka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niebezpieczne związki Andrzeja Leppera. Kto naprawdę go zabił?

Rewelacyjna! Swietnie sie czyta, utrzymuje w napieciu, ogarnia tematy znane, domyslowe i wiele nieznanych. Osobiscie mimo zapoznania sie juz z...

zgłoś błąd zgłoś błąd