Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lokatorka Wildfell Hall

Tłumaczenie: Magdalena Hume
Wydawnictwo: MG
7,47 (658 ocen i 123 opinie) Zobacz oceny
10
49
9
87
8
187
7
202
6
96
5
21
4
7
3
7
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Tenant of Wildfell Hall
data wydania
ISBN
978-83-7779-068-7
liczba stron
528
słowa kluczowe
angielska
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Majka

Inne wydania

Losy kobiety walczącej o niezależność w świecie, gdzie w oczach społeczeństwa i w świetle prawa żona jest jedynie własnością męża.


Pojawienie się we dworze Wildfell Hall pięknej i tajemniczej wdowy wywołuje huragan plotek wśród okolicznych mieszkańców. Czy młoda kobieta skrywa jakiś mroczny sekret? Nikt nie może uciec przed przeszłością...

 

źródło opisu: http://www.granice.pl/ksiazka,lokatorka-wildfell-hall,251527

źródło okładki: http://www.esensja.pl/esensjopedia/obiekt.html?rod...»

Brak materiałów.
książek: 2621
Bacha85 | 2015-08-13
Przeczytana: lipiec 2015

Anne Bronte jest zdecydowanie najmniej rozpoznawalną z trójki utalentowanych sióstr, jednak podobnie, jak w przypadku Charlotte i Emily, jej twórczości warto poświęcić chwilę uwagi. W Polsce wydane zostały jedynie dwie powieści, „Agnes Grey” oraz będąca przedmiotem tej recenzji „Lokatorka Wildfell Hall”, obu książkom stylistycznie znacznie bliżej do tego, co wyszło spod pióra autorki „Jane Eyre”, niż do mrocznego klimatu „Wichrowych wzgórz”.

Akcja „Lokatorki Wildfell Hall” dzieje się w pierwszej połowie dziewiętnastego wieku, w dwóch prowincjonalnych posiadłościach. Pierwszą jest tytułowe, nieco zaniedbane Wildfell Hall i jego okolice. To właśnie tu po raz pierwszy spotykamy tajemniczą panią Graham przedstawioną czytelnikowi z perspektywy Gilberta Markhama, narratora tej części opowieści. Drugim narratorem jest sama pani Graham, dzięki jej pamiętnikowi dowiadujemy się, jakie okoliczności sprawiły, że wraz z synem zamieszkała w tak ponurej okolicy. Poznajemy jej przeszłość oraz kulisy tego, co wydarzyło się w Grassdale, a czego skutkiem było odcięcie się od świata i zaszycie się w niezbyt gościnnym Wildfell Hall.

Autorka umiejętnie naszkicowała portrety bohaterów, zarówno poważanego i odpowiedzialnego Gilberta Markhama, jak i pełnej bożej bojaźni Helen Graham. Równie dokładnie przedstawiony został pan Huntingdon, wystarczy śledzić jego poczynania by zauważyć całą jego okrutną przewrotność i niezmierny egoizm cechujący jego zachowanie. Dzięki prostym sztuczkom zawładnął sercem Helen, by wykorzystując jej młodzieńczą naiwność oraz dobre serce poślubić ją. W pani Huntington powoli następuje wielka przemiana, gdy jej cierpliwość i wyrozumiałość oraz wiara w męża po raz kolejny wystawione zostały na zbyt ciężką próbę. Godne podziwu jest jej poczucie przyzwoitości, które nie pozwala szukać pociechy tam, gdzie niechybnie by ją znalazła, skazując jednocześnie siebie na publiczne potępienie.

Poboczne postacie jakie przewijają się na kartach opowieści zostały wyrysowane równie skrupulatnie. Jest to pełen przekrój rozmaitych charakterów, z których żaden nie jest jednolicie biały, bądź czarny. Każda z postaci ma swoje słabości, posiada również silne cechy charakteru, wiele z nich czasem błądzi, jednak równie często znajdują w sobie siłę, by postąpić szlachetnie. Dzięki temu są to postacie bardzo prawdziwe, nieprzerysowane a same charaktery, czy wzorce zachowań są ponadczasowe i uniwersalne.

Fabuła powieści porywa, chociaż zwroty akcji nie zaskakują czytelnika, który potrafi spojrzeć nieco szerzej na rozgrywające się wydarzenie, niż narratorzy, patrzący na przedstawiane postacie przez pryzmat własnych uczuć i emocji. Od lektury ciężko się oderwać, historia jest spisana pięknym, plastycznym językiem, dzięki któremu bez większych przeszkód możemy poczuć się częścią przedstawianych wydarzeń. Autorka wiele miejsca poświęciła uczuciom i emocjom, jakie towarzyszą bohaterom, czemu zdecydowanie sprzyja pierwszoosobowa narracja.

Zdecydowanie polecam tę książkę każdemu miłośnikowi klasycznych, romantycznych opowieści, wielbicielom prozy sióstr Bronte tym bardziej. Nie jest to może bardzo oryginalna historia, jednak to nie o to w niej chodzi i mimo że niektóre sceny mogą się wydać nieco wtórne, to jednak przyjemność z lektury jest ogromna dzięki umiejętnemu operowaniu słowem i bardzo dobrej kreacji bohaterów. Bardzo przyjemnie spędziłam czas na lekturze, choć zakończenie było przewidywalne, czyli dokładnie takie, jakiego można było oczekiwać od tego typu powieści.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Garść popiołu

Bardzo dobry kryminał. Czyta się świetnie. Aczkolwiek odniosłam wrażenie, że od dnia odkrycia zwłok nauczyciela geografii każdy dzień głównego bohater...

zgłoś błąd zgłoś błąd