Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lalka

Seria: Lektury i obrazy
Wydawnictwo: Greg
6,97 (25520 ocen i 1289 opinii) Zobacz oceny
10
2 162
9
3 299
8
3 986
7
7 339
6
4 018
5
2 465
4
824
3
948
2
175
1
304
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Do Warszawy powraca Stanisław Wokulski. Jego plenipotent, Ignacy Rzecki, bacznie śledzi wszystkie plotki krążące wokół jego przyjaciela. Nie ma pojęcia o wielkim i jeszcze skrywanym uczuciu Wokulskiego do pięknej i próżnej Izabeli Łęckiej. Czy głęboka miłość galanteryjnego kupca do szlachcianki może zakończyć się szczęśliwie?

 

źródło okładki: http://www.greg.pl/lektury/9,481_Lalka.html

Brak materiałów.
książek: 644
Suza | 2015-03-10
Przeczytana: 21 lutego 2015

http://krople-szczescia.blogspot.com/2015/03/troche-na-temat-lalki-bolesawa-prusa.html

Nie nazwałabym tego recenzją. Będzie to raczej trochę moich luźnych uwag na ten temat.

"Marionetki!... Wszystko marionetki!... Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co im każe sprężyna, taka ślepa jak one..."

"Nienawidzić się wolno - dodała z gorzkim uśmiechem - kraść, zabijać... wszystko, wszystko wolno, tylko nie wolno kochać... Ach, moja mamo, jeżeli ja nie mam racji, więc dlaczegóż Jezus Chrystus nie mówił ludziom: bądźcie rozsądni, tylko - kochajcie się?"

Na początek: jak przebiegało u mnie czytanie? Zaczęłam z dobrymi chęciami, jednak za pierwszym razem przeczytałam tylko dwa rozdziały i moje chęci gdzieś uleciały. Dalsza lektura szła dość opornie, choć bywało, że przynosiła pewną przyjemność. Bardziej na poważnie zainteresowałam się fabułą może około 200 strony i pomimo chwil zwątpienia byłam ciekawa dalszych wydarzeń. Od tego momentu szło mi coraz lepiej.

"Lalkę" z pewnością trudno uznać za lekturę na jeden wieczór. Spędziłam przy niej sporo czasu, a jednak nie żałuję, bo po przebrnięciu przez pewną ilość stron, po wciągnięciu się w tę historię okazuje się, że to całkiem niezła ksiażka. Bywa, że niemiłosiernie się dłuży, czasami jednak dużo się dzieje, a spory między bohaterami śledziłam z niekłamanym entuzjazmem. A skoro już o bohaterach mowa...

Wokulski jest bardzo złożoną postacią o wielu obliczach - znakomity kupiec, który z powodzeniem zbił majątek, oddany adorator panny Izabeli, miłośnik nauki, filantrop i wiele więcej. Prus pozwolił sobie na stworzenie bardzo skrupulatnego, niebanalnego portretu psychologicznego. To człowiek potrafiący działać zarówno bardzo dokładnie według przemyślanego planu, jak i dający się w pewnych sytuacjach ponieść chwili. Targające Wokulskim sprzeczności były pełne gwałtowności - uczuciowość raz po raz zagłuszała zdrowy rozsądek, by jakiś czas później to pozytywistyczna strona jego natury przytłumiła wciąż tlące się w nim idee romantyzmu.
A panna Izabela? Przyznam, że z początku wywarła na mnie dość dobre wrażenie, choć z czasem miałam coraz bardziej mieszane uczucia. Trudno ją jednak winić za to, jak została wychowana, prawda?
Co do Rzeckiego, właściwie od samego początku uważałam go za sympatycznego starszego pana, który bardzo ceni swojego Stacha, lubi sobie pogawędzić (co z początku było nieco denerwujące, jednak przywykłam) i ma przy tym skłonność do ciągłego zbaczania z tematu. Ostatecznie mogę stwierdzić, że miło było czytać jego wywody.
Urodziwa pani Stawska jawiła się jako ideał nękany masą kłopotów i osoba, która dla nikogo nie potrafi być nieuprzejma. Miała swój naturalny urok, który przyciągał niemal każdego, a i na nieszczęśliwie zakochanego Wokulskiego działał kojąco. Pomimo nieciekawej sytuacji wciąż pozostawała sobą i z całych sił starała się wiązać koniec z końcem. Myślę, że to taka w pełni nieszkodliwa postać, do której nie można nie poczuć chociaż odrobiny sympatii.
Teraz może trochę o pani Wąsowskiej? Przyznam, że nieco mi zaimponowała. Może i bawiła się mężczyznami, jednak jako nieliczna z kobiet w "Lalce" wykazywała się silnym charakterem i śmiałością. Dobrze wiedziała, jak działa na mężczyzn i potrafiła to odpowiednio wykorzystać.
Z kolei Starski od początku mi się nie podobał i tak też zostało do końca. Ten interesowny uwodziciel bez krzty skrupułów nieustannie działał mi na nerwy. No cóż, najwyraźniej taka jego rola.

Co do interpretacji tytułu, właściwie od początku nie skłaniałam się do twierdzenia, jakoby tytułową lalką miała być panna Izabela. Zdecydowanie bardziej warte uwagi jest podobieństwo opisanych przez Prusa wydarzeń do rozważań Rzeckiego na temat nakręcanych zabawek, które tak lubił wprawiać w ruch. A zakończenie? Myślę, że jego niejednoznaczność jest ciekawym rozwiązaniem, które pozwala czytelnikom opowiedzieć się za jedną ze stron - finał godny bohatera epoki romantyzmu lub dalsze życie - szczęśliwe albo i nie, ale jednak życie. Jeśli o mnie chodzi, skłaniałabym się ku podróży po świecie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podarunek

To emocjonująca powieść w której bohater to człowiek który stawia pracę na pierwszym miejscu zaniedbując rodzinę ,jest przysłowiowym pracoholikiem któ...

zgłoś błąd zgłoś błąd