Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pufcio

Wydawnictwo: Almaz
6,33 (15 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
1
7
6
6
3
5
0
4
1
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-933011-1-9
liczba stron
148
język
polski
dodała
Oceansoul

Pufcio jest potworem, lecz i ja, Kronikarz przygód małego Pufcia, jestem potworem. Nie śmiej się, Czytelniku, albowiem ty także jesteś potworem. A już z całą pewnością jest nim twoja latorośl, jeśli takową posiadasz. W każdym z nas czai się Pufcio, tyle że w dzieciach starszych, tych, które już dawno porzuciły misie i klocki, ukrywa się nader zręcznie, by tylko od czasu do czasu ujawnić swe...

Pufcio jest potworem, lecz i ja, Kronikarz przygód małego Pufcia, jestem potworem. Nie śmiej się, Czytelniku, albowiem ty także jesteś potworem. A już z całą pewnością jest nim twoja latorośl, jeśli takową posiadasz. W każdym z nas czai się Pufcio, tyle że w dzieciach starszych, tych, które już dawno porzuciły misie i klocki, ukrywa się nader zręcznie, by tylko od czasu do czasu ujawnić swe potworne istnienie.

Odwiedziny w kolorowym, bajkowym świecie Krainy Potworów to powrót do beztroskiego dzieciństwa, gdy potworny Pufcio mógł bez żenady czynić rzeczy okropne: pluć kaszką na podłogę, wdrapywać się na drzewa czy nazywać wszystko po imieniu bez oglądania się na polityczną poprawność.

Podróżnicy zmierzający do Krainy Potworów – niezależnie od tego, czy jesteście w wieku przedszkolnym czy przedemerytalnym – podążacie właściwą drogą. Oczywiście jeśli waszym celem jest uśmiech (niekiedy szelmowski) i dobra zabawa.

O czym zapewnia Kronikarz.

(Podpis nieczytelny)

 

źródło opisu: Wydawnictwo Almaz, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwo-almaz.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5422
Fidel-F2 | 2016-10-02
Na półkach: Przeczytane

Do ręki bierzemy solidnie wydaną pozycję. Twarde okładki, szyty grzbiet, mnóstwo świetnych ilustracji autorstwa Jarosława Musiała i estetyczny, czytelny layout czynią z Pufcia publikację której pod względem edytorskim nie można niczego zarzucić. Całość tekstu, składająca się zasadniczo z dwóch dużych rozdziałów, podzielona jest na drobne Pazurki świetnie nadające się do stosownego dozowania lektury.

Pufcio ma łapy i paszczę, grzbiet w łuskach i ogon z kolcami. Bezdyskusyjnie jest strasznym potworem, przynajmniej z zewnątrz. Jednocześnie jest młodzianem u progu dorosłości, patrzącym na świat ze szczególnej perspektywy. Na jej kształt zdecydowanie największy wpływ miała dotychczasowa troskliwa (niektórzy mogli by rzec, że nadmiernie) opieka Taty i Mamy. Świat zewnętrzny, wraz z podsuwanymi przezeń doświadczeniami, to wciąż dla Pufcia w ogromnej mierze terra incognita. Naszego bohatera poznajemy w chwili gdy pewnego rodzaju traumatyczne przeżycie pobudza go do podjęcia ważkiej decyzji. Bez głębszej refleksji opuszcza bezpieczny domowy azyl i uzbrojony w zestaw niezbędnych przedmiotów w rodzaju setki torebek budyniu Słodziutki Moment, scyzoryka czy pudełka z zamkniętym trzmielem wyrusza na spotkanie z nieznanym. Nieznane postanawia stanąć na wysokości zadania i stawia na drodze młodego potwora mnóstwo przygód. Wydarzenia te spowodują, że Pufcio będzie musiał wykazać się wieloma, uśpionymi do tej pory, cechami. Rozbudzane stopniowo, będą wraz z otaczającym światem i napotykanymi postaciami, kształtowały charakter bohatera.

Tomasz Bochiński w udany sposób stworzył książkę dla wszystkich. Kilkuletni odbiorca dostanie opowieść o sympatycznych bohaterach przeżywających ciekawe przygody. Ot zwykła, dobrze napisana bajka dla dzieci. Jednak wraz z wiekiem, rosnącą wiedzą i doświadczeniem czytelnik ma możliwość odkrywania kolejnych płaszczyzn. A jest co odkrywać. Autor w tym niepozornym dziełku zawarł mnóstwo tego i owego. Od poglądów na temat wychowywania dzieci po bogaty zbiór nawiązań i przemyśleń popkulturowych, politycznych, socjologiczno-cywilizacyjnych. Rodzic czytający Pufcia dziecku z pewnością nie zanudzi siebie ani potomka, odbiorą treści w różny sposób, ale z jednakowym zainteresowaniem. Świat stworzony przez autora jest kolorowy i pełen niespodzianek. Zamieszkuje go czereda niesamowitych istot, barwnych i wyrazistych. Nie należy jednak dać się zmylić bajkowym kształtom. Jestem przekonany, że wiele z tych postaci spotkaliście w prawdziwym życiu. Bo Pufcio to oczywiście alegoria naszej rzeczywistości. ‘Grenpisy’ czy ‘Wiedźministki” będą dla siedmiolatka zwykłymi, bajkowymi postaciami o być może śmiesznej nazwie lecz dorosły czytelnik odnajdzie tu wiele dodatkowych treści. Jednakże pomimo mnóstwa doraźnych komentarzy udało się autorowi stworzyć bajkę uniwersalną. Na kolejnych stronicach, kronikarz pufciowych losów uzmysławia nam jak ważne w życiu bywają przyjaźń, odwaga, odpowiedzialność, poświęcenie czy odrobina spokoju potrzebna by móc delektować się pięknem tańca motyli.

Interesująco wygląda sprawa zastosowanego języka. W części pierwszej, gdzie przygody są raczej brykająco-chichoczące, jest on lekki i żartobliwy, świetnie dopasowany daje atmosferę beztroskiego spacerku. Jednak gdy w części drugiej zbierają się czarne chmury i przygody stają się poważniejszej natury, zmienia się i sposób narracji. Język wciąż jest gładki lecz w poważniejszym tonie, bardziej ironiczny niż żartobliwy. W efekcie Wielkie przygody małego Pufcia nabierają dramaturgii i emocjonalnego potencjału. Czy ta dychotomiczność służy książce? Artystycznie z pewnością. Czy spodoba się najmłodszym czytelnikom? Trudno powiedzieć. Zachwyceni radosną atmosferą pierwszej części mogą mieć kłopot z akceptacją zmiany nastroju.

Cóż na koniec? Pufcio to porządnie i estetycznie wydana bajka, napisana z biglem i humorem, którą z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim w wieku od lat pięciu do stu pięciu. Prywatnie mam nadzieję, że kronikarz nie zaprzestanie wnikliwych obserwacji i w kolejnych tomach opowie nam o całkiem nowych przygodach strasznego potwora.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szminka w wielkim mieście

Dawno tak się nie męczyłam z książką. Kilkanaście razy byłam bardzo bliska rzucenia tą książką o ścianę, tudzież telewizor. Byłam ciekawa co będzie na...

zgłoś błąd zgłoś błąd