Dzieci demonów

Tłumaczenie: Kamil Lesiew
Cykl: Trylogia Psia Ziemia | Seria: Nowa Fantastyka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
5,84 (203 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
19
7
55
6
46
5
38
4
14
3
15
2
8
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Never Knew Another
data wydania
ISBN
9788378390275
liczba stron
272
słowa kluczowe
nowa fantastyka
język
polski
dodała
kasia

Pełnokrwiste, mroczne fantasy o świecie skażonym przez demony. Bezimiennych, sługi bogini Elishty, przed laty zapędzono do podziemi. Niestety, ich pomiot, zrodzony przez śmiertelne kobiety, wciąż plugawi te ziemie. To półdemony, przeklęta krew. Wszystko, czego dotkną, zostaje skażone. Chroniący się w miastach ludzie wysłali ich tropem Wędrowców Błogosławionej Erin – biegających z wilkami...

Pełnokrwiste, mroczne fantasy o świecie skażonym przez demony.

Bezimiennych, sługi bogini Elishty, przed laty zapędzono do podziemi. Niestety, ich pomiot, zrodzony przez śmiertelne kobiety, wciąż plugawi te ziemie. To półdemony, przeklęta krew. Wszystko, czego dotkną, zostaje skażone. Chroniący się w miastach ludzie wysłali ich tropem Wędrowców Błogosławionej Erin – biegających z wilkami członków watahy. Nie spoczną, dopóki nie wytropią ostatniego z dzieci demonów. Co jednak, jeżeli potomkowie Bezimiennych mają dusze?

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że ta książka to początek wielkiej kariery. J.M McDermott jest gotowy, by stać się następcą pisarzy pokroju Gene’a Wolfe’a.
„SF Signal”

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Dzieci_demonow-p-30682-.html-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 333
Nyx | 2012-01-18
Na półkach: Przeczytane

Witaj w świecie dobra i zła, ludzi i półdemonów. Przejdź się biedniejszymi dzielnicami miast, poczuj się jak ich mieszkańcy - bądź gotów na podjęcie każdej pracy, byleby otrzymać kawałek czerstwego chleba, zarób trochę grosza, by później znieczulić się w obskurnej karczmie. Lecz co się stanie, jeśli ktoś postawi przed Tobą kubek, z którego chwilę wcześniej pił pomiot szatana, przeklęta krew? Dostaniesz gorączki, będziesz wymiotować. Bardzo możliwe, że umrzesz."Trzeba tępić te plugawe stworzenia, przecież wszystko, czego dotkną, zostaje skażone!" - wrzeszczysz. A co się stanie, gdy powiem Ci w tajemnicy, że poprzedni właściciel kubka miał duszę, tak jak Ty? I nigdy nie zamierzał nikogo skrzywdzić?

W świecie stworzonym przez McDermotta nie ma miejsca na litość i zrozumienie. Ludzie mieszkający w miastach widzą tylko biel i czerń, nie dostrzegają szarości. Dla nich dzieci demona nie mają prawa istnieć - ich tropem posłali Wędrowców Erin Blogosławionej - Bezimiennych, biegających z wilkami.

I tak poznajemy dwoje z Wędrowców - męża i żonę, w chwili gdy odnajdują nowe ciało demona. Kobieta decyduje się na wchłonięcie jego wspomnień z czaszki - musi to zrobić, by dowiedzieć się o każdym miejscu, w którym kiedykolwiek przebywał, by oczyścić je ze skazy. Okazuje się jednak, że Jona, bo tak nieboszczyk miał na imię, znał jeszcze dwóch innych ludzi, którzy również posiadali skażoną krew. I tak jak on, żyli w strachu i mieli marzenia.

"Powiedz mi coś o sobie, Jona. Mam już dość mówienia na mój temat. Teraz twoja kolej.
W nocy często jestem samotny. Nie lubię nocy, gdy nie mam nic do roboty.
Samotny... O tak, to potrafię zrozumieć."

Książka posiada dwa sposoby narracji - pierwszoosobową (prowadzoną w czasie teraźniejszym przez Bezimienną) oraz trzecioosobową (gdy kobieta przywołuje w swojej głowie wspomnienia Jony i relacjonuje je). Zabieg jest bardzo udany, chociaż na samym początku każde kolejne przeniesienie akcji do teraźniejszości wiązało się z moją niemałą obawą o zrozumienie powieści - przez pierwsze kilka stron członkini watahy opisywała zdarzenia lekko bełkotliwie. Na szczęście później, po "wsiąknięciu" w historię, uczucie całkowicie mija. Narracja budowała napięcie i sprawiała, że książkę się połykało - język był lekki, lecz nie tracił przy tym żadnych walorów artystycznych. Prawdziwym smaczkiem były urywane strzępki rozmów między Joną i jego ukochaną Rachel, które autor od czasu do czasu umieszczał przy oddzielaniu przeskoków w czasie.

Bohaterowie "Dzieci demonów" są wielowymiarowi i pełni sprzecznych uczuć. Przedstawiają właściwie każdą grupę społeczną. Znajdziemy więc wśród nich złodziei, rzemieślników, biedaków, służbę, strażników króla, czy duchownych. Każdy z nich jest dopracowany i oryginalny - posiadający swoje własne marzenia, dążenia i przekonania.

Klimat powieści był zbudowany po mistrzowsku - mroczny, smutny, przejmujący, nawet lekko odpychający (gdy czytało się o rzeczach, które rzeczywiście w dawnych czasach miały miejsce, np. wylewanie uryny przez okno na ulicę). Świat przedstawiony nie był do końca podany na tacy - podczas czytania można było dopiero wychwycić jakieś informacje. To samo tyczy się historii, która nie została opowiedziana od początku do końca, więc wielu rzeczy trzeba się było domyślić (choć ja nadal mam nadzieję, że wszystko zostanie wyjaśnione w drugim tomie, na który czekam z niecierpliwością).

"Niewinni też umierają - pocieszyłam go. - Nie ma idealnej sprawiedliwości, bo żaden człowiek nie dostąpił mądrości wilków. Wilki mówią, że łatwo być mądrym, gdy ma się pełny żołądek. A gdy pusty, mądrze jest go napełnić."

Powieść posiada przesłanie, stawia nam pytania - Czy świat rzeczywiście jest czarno-biały? Dlaczego musimy ponosić konsekwencje wyborów naszych rodziców? Czy nasze pochodzenie rzeczywiście musi być ostatecznym zaświadczeniem o tym, jak postrzegamy świat? Czy 'inny' automatycznie oznacza gorszy? Skąd biorą się nasze uprzedzenia, które wielokrotnie są krzywdzące i nieprawdziwe?

Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że w "Dzieciach demonów" czegoś brakuje. I tą tajemniczą rzeczą są głębsze emocje. Zżyłam się z bohaterami, ale znając finał, który został odkryty przede mną już na samym początku lektury, oczekiwałam na fajerwerki, których niestety nie było.

Polska okładka jest fantastyczna, aż się prosi o to, by ją otworzyć i zagłębić się w lekturę. Graficy Nowej Fantastyki wykonują naprawdę kawał dobrej roboty. Tłumaczenie i korekta są także na wysokim poziomie, podczas czytania nie wyłapałam żadnych "zgrzytów". Książka ukazała się dokładnie wczoraj, 17 stycznia, więc jest jeszcze świeżutka. Jeśli chcecie ją dołączyć do swojej biblioteczki, to powiem Wam, że naprawdę warto.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gdy słowa zawodzą

Urocza młodzieżówka z ciekawym głównym bohaterem, która porusza ważne tematy. O Julie Buxbaum jest zdecydowanie za cicho, a szkoda, bo jej książki pow...

zgłoś błąd zgłoś błąd