Zaginiony symbol

Tłumaczenie: Zbigniew Kościuk
Cykl: Robert Langdon (tom 3)
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,84 (14417 ocen i 871 opinii) Zobacz oceny
10
942
9
1 309
8
2 440
7
4 223
6
2 874
5
1 585
4
348
3
496
2
76
1
124
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Lost Symbol
data wydania
ISBN
9788375084108
liczba stron
624
słowa kluczowe
dan brown, robert langdon
język
polski
dodał
Muhi

Co zaginęło, zostanie odnalezione… Waszyngton. Harvardzki specjalista od symboliki, Robert Langdon na prośbę swego przyjaciela i mentora, Petera Solomona, ma wygłosić wykład na Kapitolu. Kiedy dociera na miejsce, okazuje się, że ... na wieczór nie zaplanowano żadnego odczytu, a po chwili na środku rotundy odkryte zostaje makabryczne znalezisko, niepokojąco naznaczone pięcioma tajemniczymi...

Co zaginęło, zostanie odnalezione…
Waszyngton. Harvardzki specjalista od symboliki, Robert Langdon na prośbę swego przyjaciela i mentora, Petera Solomona, ma wygłosić wykład na Kapitolu. Kiedy dociera na miejsce, okazuje się, że ...
na wieczór nie zaplanowano żadnego odczytu, a po chwili na środku rotundy odkryte zostaje makabryczne znalezisko, niepokojąco naznaczone pięcioma tajemniczymi symbolami. Jego przesłanie jest dla Langdona oczywiste – to zaproszenie do dawno zaginionego świata skrywającego ezoteryczną mądrość.
Kiedy okazuje się, że Peter Solomon, filantrop i prominentny członek loży masońskiej, został porwany, Langdon wie, że istnieje tylko jeden sposób, by ocalić przyjaciela: przyjąć tajemnicze zaproszenie i udać się tam, gdzie zaprowadzą go zaszyfrowane wskazówki.
A poprowadzą go podziemnymi korytarzami do tajemnych komnat i świątyń ukrytych pod jednym z najpotężniejszych miast świata. Skrywa ono prastare sekrety loży masońskiej i odkrycia, których wielu wolałoby nie ujawniać. Rozpoczyna się szalona wędrówka i wyścig z czasem, bo Langdon ma zaledwie kilka godzin na dotarcie do celu. W przeciwnym wypadku jego przyjaciel zginie.
Zaginiony symbol to mistrzowsko skonstruowany thriller przesiąknięty historią, zagubiony w labiryncie symboli i enigmatycznych kodów. Pełen zagadek i trzymających w napięciu zwrotów akcji.

 

źródło opisu: Sonia Draga, 2011

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 61
Piter | 2017-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2017

Wiedza tajemna. Bez dwóch zdań najbardziej fascynujący rodzaj wiedzy. Do dziś nie straciła na atrakcyjności, chociaż nauka i postęp techniczny zrobiły już swoje. Ludzi ogarnęła znieczulica na duchową sferę życia, która dawniej była na porządku dziennym. Wiedza nazywana tajemną została brutalnie włożona między bajki. Czy kiedyś się stamtąd wydostanie? Jak się okazuje, ta sama nauka, która zaciekle walczyła ze wszystkim co mistyczne, nierealne, może sprawić, że owa wiedza wróci na pierwszy plan. Szczegóły wyjaśni nam Dan Brown oraz jego niezastąpiony profesor Langdon.

Tym razem ten sławny znawca symboli przybywa do Waszyngtonu, by wygłosić odczyt na zaproszenie przyjaciela o nazwisku Solomon, wpływowego masona. Na miejscu, w Rotundzie Kapitolu, doznaje szoku, bo zamiast konferencji odnajduje jego odciętą dłoń z masońskim pierścieniem i dziwnymi symbolami. Okazuje się, że to specjalne zaproszenie do wyścigu po pewną tajemnicę, do gry, w której stawką jest nie tylko życie porwanego, ale i odwieczna tajemnica ukrywana wśród wolnomularzy. Langdon rozpoczyna niebezpieczną misję, tym razem przemierzając stolicę USA, która wbrew pozorom kryje co najmniej tyle tajemnic, co Paryż czy Rzym. Czym jest tytułowy zaginiony symbol? Kto i dlaczego tak bardzo nastaje na rodzinę Solomonów? Jaką rolę w tym całym zamieszaniu odegra nasz profesor?

Za mną już trzecie spotkanie z Danem Brownem i jego teoriami spiskowymi w rozrywkowym wydaniu. I wszystko wskazuje na to, że najbardziej udane. Może dobrze się składa, że tym razem nie obejrzę ekranizacji, „Zaginiony symbol” nie ma jeszcze swojego odpowiednika filmowego. Dlaczego ta książka, może mniej znana od poprzednich, jest wg mnie lepsza? Zaważyły tutaj emocje, których w tym thrillerze dostarczyła wyśmienita akcja, a szczególnie jeden mocny akcent. Kto spotkał się z powieściami Browna, wie jak szybka jest to akcja. Wystarczy przypomnieć sobie wyścig z czasem z „Aniołów i demonów”. Na tyle szybka, że często spycha na dalszy plan szczegóły historyczne i naukowe. Już na samym początku profesor Langdon trafia w samo centrum wydarzeń i dopiero po wszystkim uświadamia sobie, że minęło zaledwie… kilka godzin. Wiele przerywników i mistrzowski dobór słownictwa sprawiają się trudno oderwać się od książki nawet podczas pozornie wolniejszych fragmentów. A takie są potrzebne, by Langdon zdążył rozszyfrować zagadki, rozpoznać symbole. Niby nic nowego, a jednak kolejna porcja takich ciekawostek, opartych w głównej mierze na faktach, była tym, na co czekałem w tej książce. Nie zawiodłem się, a poznanie Waszyngtonu od drugiej strony było niemałą atrakcją. O dziwo, jak już wspomniałem, dorównywał pod względem zagadek europejskim miastom.
Jak można się było spodziewać, Langdon nie jest sam podczas przemierzania miasta. W postaciach, które mu towarzyszą często trudno się rozeznać. Raz są przyjaciółmi, raz wrogami. Jednak w tej grupie wyróżnia się jedna osoba, która bez wątpienia stoi po jego stronie. To Katherine Solomon, siostra Petera, czyli porwanego przyjaciela profesora. Ta inteligentna kobieta znakomicie wiąże główny wątek z aspektem naukowym. Chociaż ta cała dyscyplina - noetyka - wydaje się nieco przerysowana przez autora, dobrze komponuje się z resztą fabuły, tworząc fascynującą miejscami mieszankę. I przy tym ani przez chwilę Brown nie wkracza w fantastykę. Tym bardziej więc moje zaskoczenie było ogromne, gdy Langdon w pewnym momencie… Cóż, nie mogę zdradzić, co tam się stało. Osoba, która nie zetknęła się z obecnym tam… zjawiskiem wcześniej, tak jak ja, ma gwarantowane emocje. Czapki z głów za tę zagrywkę. To właśnie ten akcent, o którym mówiłem wcześniej.

Niestety książka pod wieloma względami powtarza schematy. Znów mamy szaleńca, który jest święcie przekonany, że jest wybrańcem z misją. Znów ten „czarny charakter” jest postacią płytką, której celem jest wniesienie grozy do akcji. O Langdonie niczego nowego nie można napisać, chociaż ponownie wyróżnił się niezwykłymi wprost zdolnościami. Wystarczy mu przyłożyć przysłowiowy nóż do gardła i rozwiążę wszystkie zagadki historii i wszechświata… Oprócz momentów bardzo dobrych, kiedy ręce same składają się do oklasków, mamy wiele słabych i zupełnie niepotrzebnych wstawek. Dziwne, że po takim szaleńczym wyścigu następuje spokojne i wręcz mistyczne zakończenie. Powstaje wrażenie, że wiele klocków nie pasuje do tej układanki i są powciskane na siłę.

„Zaginiony symbol” to bardzo dobra książka, w której Dan Brown po raz kolejny wprowadza nas w świat symboli, tajemnych bractw i teorii, które mogą zmienić ludzkość. Nieco przy tym fantazjuje, lecz jest to jak najbardziej do wybaczenia, bo jego książki nie mają być źródłem rzetelnych informacji, lecz rozrywki, o czym wielu czytelników zapomina. Oprócz tego są intrygujące i trzymają w napięciu dzięki tysiącom zwrotów akcji. Fabuła także jest mocną stroną książki, czego już nie można powiedzieć o nieco sztucznych bohaterach. Dobrze, że chociaż pasują do innych aspektów tej opowieści, są tak samo zawieszeni między sferą mistyczną, a naukową. Jednak największym plusem jest dawka emocji, niekiedy nawet szoku, w chwilach, gdy wydarzenia ocierają się o science-fiction. Mi osobiście spodobał się jeszcze Waszyngton jako miejsce przesycone masońską tradycją. Kiedyś wybiorę się tam, żeby zobaczyć na własne oczy miejsca i obiekty, o których z takim zapałem pisał tutaj Dan Brown.

Ocena: 8,7/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ugotuj mi tato

Książka "Ugotuj mi tato" skusiła mnie... dniem wolnym w kuchni. Pomyślałam, że mąż który tak naprawdę gotować nie potrafi będzie mógł spędzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd