Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żelazna córka

Tłumaczenie: Joanna Lipińska
Cykl: Żelazny Dwór (tom 2)
Wydawnictwo: Amber
7,78 (1098 ocen i 139 opinii) Zobacz oceny
10
234
9
154
8
238
7
243
6
132
5
60
4
15
3
15
2
6
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Iron Daughter
data wydania
ISBN
9780373210138
liczba stron
336
słowa kluczowe
julie kagawa, żelazny dwór
język
polski
dodała
Wybredna Maruda

Inne wydania

Nazywam się Meghan Chase. Od jakiegoś czasu przebywam w pałacu zimowych elfów. Jak długo dokładnie? Nie wiem. W tym miejscu czas nie płynie normalnie. Od kiedy utknęłam w krainie Nigdynigdy, życie w świecie zewnętrznym, świecie śmiertelników, płynie beze mnie. Jeśli kiedykolwiek się stąd wydostanę, jeśli uda mi się wrócić do domu, może się okazać, że od mojego zniknięcia minęło sto lat, a...

Nazywam się Meghan Chase.

Od jakiegoś czasu przebywam w pałacu zimowych elfów. Jak długo dokładnie? Nie wiem. W tym miejscu czas nie płynie normalnie. Od kiedy utknęłam w krainie Nigdynigdy, życie w świecie zewnętrznym, świecie śmiertelników, płynie beze mnie. Jeśli kiedykolwiek się stąd wydostanę, jeśli uda mi się wrócić do domu, może się okazać, że od mojego zniknięcia minęło sto lat, a cała moja rodzina i przyjaciele od dawna nie żyją.

Staram się nie myśleć o tym za często, ale czasami nie mogę się po prostu powstrzymać.

Zawarłam z zimowym księciem umowę – obiecałam, że jeśli on mi pomoże, pójdę z nim na Mroczny Dwór. Ale gdzieś tam, pośród upiornego pustkowia pyłu i żelaza, uświadomiłam sobie, że się w nim zakochałam…

 

źródło opisu: Amber, 2012

źródło okładki: wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 504
Zrecenzowana | 2012-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2012

„- Ależ jestem pokręcona – wyszeptałam, padając na łóżko. Pęknięcia w suficie uśmiechnęły się do mnie szyderczo. – Co ja mam zrobić? – jęknęłam.
- Najlepiej rozpaczać w ciszy, żebym mógł zasnąć.”

Pamiętacie jeszcze czas, kiedy Meghan była zwyczajną nastolatką? Kiedy nawet nie przypuszczała, ze obok niej istnieje drugi, magiczny świat? Szczerze mówiąc, ja już nie. Przygody Meghan opisane w Żelaznym Królu tak mnie porwały, że ani przez chwilę nie zwlekałam, gdy rozeszła się wieść o premierze kontynuacji, czyli „Żelaznej córki”. Po fenomenalnej części pierwszej nietrudno się domyślić, że Córka miała przynieść mi odpowiedzi na pozostawione pytania. Czy tak się stało? Po części tak, z tym że kontynuacja pozostawiła ich za sobą jeszcze więcej...

Związana umową z Zimowym Księciem, Meghan musiała udać się na Dwór Zimy. Od tej chwili stała się więźniem bezdusznej królowej Mab, czekającej na każde jej potknięcie. W takich warunkach niełatwo jest myśleć nad kolejnym planem ratowania świata, nieprawdaż? Ale Meghan musi zapomnieć o swoich dotychczasowych problemach, obojętności Asha, nieobecności Puka i niewiedzy o życiu w świecie ludzi, bo magiczne Berło Pór Roku zostało skradzione, a Dwory obwiniają o to siebie nawzajem. Tylko Meghan była przy kradzieży, więc tylko ona wie, kto tak naprawdę za tym stoi. Ale co zrobić z tą wiedzą, jeżeli nikt jej nie wierzy? No cóż, chyba Meghan będzie musiała odzyskać berło na własną rękę...

Julie Kagawa po raz kolejny pozwala nam wkroczyć w niezwykłą krainę Nigdynigdy wraz z wielowymiarowymi bohaterami. Meghan, pomimo zmian, które pojawiły się ostatnio w jej życiu, nadal jest tą samą, silną dziewczyną. Może postępuje czasami pochopnie i pod wpływem emocji, uciszając skutecznie głos rozsądku, ale to także ma swój urok. W końcu bohaterowie książkowi nie powinni być wyidealizowani, bo to aż kłuje w oczy. Autorka umiejętnie domieszała trochę rozważności i cechę zgoła odmienną, czego wynikiem jest barwna postać Meghan.
O bohaterach męskich mogłabym się rozpisywać, ale mamy ich aż dwóch, co skutecznie mnie ogranicza, co by Was nie zanudzić. O ile w pierwszym tomie było trochę więcej Ash’a, to w „Żelaznej córce” role się odwracają i mamy okazję poznać nieco bliżej Puka. Mimo różnic dzielących obu panów, nadal nie potrafię określić, którego z nich lubię najbardziej. No bo jak tu wybrać pomiędzy słynącym ze swoich żartów Pukiem, a przystojnym zimowym księciem, do serca którego trudno się dostać? Póki co, poczekam kto okaże się ważniejszy dla Meghan, bo to będzie oznaczało, że ja będę mogła wziąć tego drugiego!
Nie mogłabym zapomnieć o jeszcze jednej (no, może nie do końca) osobie, a mianowicie o naszym kochanym Grimalkinie. Z chęcią bym go uściskała, ale jak to ładnie Meghan ujęła, pewnie rozszarpałby mnie pazurami z tego nadmiaru czułości. Tego wszędobylskiego, zarozumiałego i wiecznie znużonego kota zwyczajnie nie da się nie lubić, o czym przekonał się już każdy, kto miał szansę go poznać.

Autorka podjęła się trudnego zadania wykreowania całkiem nowego świata. Być może wspomniałam już o tym w recenzji „Żelaznego króla”, ale to nic, powtórzę jeszcze raz. Julie Kagawa po raz kolejny zaprosiła nas do pełnej niebezpieczeństw, ale jakże pięknej krainy Nigdynigdy. Wszystkie opisy czytałam z rosnącym zainteresowaniem, a zwyczaje przeróżnych magicznych istot często mnie dziwiły, czy przerażały. Z drugiej strony, książka nie była opisami przesycona, dzięki czemu niektóre elementy mogłam sobie stworzyć sama za pomocą wyobraźni. Autorce po raz kolejny udało się wyważyć wszystko równomiernie, a ja nigdy nie miałam wrażenia, że dany opis za długo trwa, albo akcja się wlecze.

Narracja, tak jak w części pierwszej, prowadzona jest z punktu widzenia Meghan, gdzie główna bohaterka przekazuje nam zarówno przebieg akcji, tak jak i własne uczucia. Z tego powodu bałam się, że będziemy zmuszeni przysłuchiwać się lamentom głównej bohaterki nad jest życiem miłosnym. Na szczęście, akcja porwała Meghan w równym stopniu jak nas, więc dziewczyna nie ma zbytnio czasu na takie wynurzenia.

Tych, co już raz wkroczyli do Nigdynigdy do powrotu namawiać nie trzeba. „Żelazna córka” ponownie rzuca nas w wir wydarzeń, a przywołanie znowu do życia starych legend i baśni sprawia, że kontynuacja serii Żelazny dwór jest nasycona magią i uczuciami towarzyszącymi przygodom Meghan. Lęk, miłość i marzenia spotykają się na kartach tej powieści, tworząc z niej niezapomnianą lekturę z wyrazistymi bohaterami i wartką akcją. Dlatego też daję zasłużone 9/10, a tych, którzy nadal przekonani nie są, zapraszam do przekonania się o wszystkim na własnej skórze.

[Recenzję zamieściłam wcześniej na swoim blogu: marcepankowy-swiat-ksiazek.blogspot.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Monster #4

POTWORNIE DOBRY KOMIKS Może to, co napisałem powyżej brzmi infantylnie, jednak ta seria jest naprawdę znakomita. Rewelacyjnie napisana świetnie popr...

zgłoś błąd zgłoś błąd