Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wojenne łupy

Książka jest przypisana do serii/cyklu "trylogia Przeklęci". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Amber
6,5 (22 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
3
7
4
6
9
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Spoils of War
data wydania
ISBN
8371695985
słowa kluczowe
sci fi, science fiction, fantastyka
język
polski
dodał
JCK

Dzięki pomocy Ziemian Gromada zwycięża w trwającej ponad tysiąc lat wojnie. Lalelelang, uczona z gatunku Waisów, dochodzi jednak do wniosku, że ludzie nie będą umieli przystosować się do nadchodzących czasów pokoju. Wcześniej czy później skierują swoją wrodzoną agresję przeciwko dotychczasowym sojusznikom. Wkrótce odkrywa, że sama może stać się pierwszą ofiarą nowej wojny...

 

źródło opisu: Wydawnictweo Amber 1998

źródło okładki: google

Brak materiałów.
książek: 930
Mamerkus | 2016-03-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2016

No cóż, finał trylogii nie jest takim, jakiego się spodziewałem, faktycznie po dwójce, gdzie ludzie nabyli zdolności telepatyczne, wydawało się, że "Wojenne łupy" (sam tytuł to mocno sugeruje), to będzie zwycięski rajd aliantów przez wszechświaty opanowane przez wraże kałamarnice. Tymczasem powieść traktuje o tym, co było już wcześniej sygnalizowane przez autora, a co wynika niejako z tej jego kretyńskiej koncepcji na świat przedstawiony - co się stanie, gdy alianci, przy dobitnym udziale zakończą zwycięsko wojnę z kałamarnicami, co wtedy się stanie z alianckim sojuszem, jeżeli Ziemianie nie będą mogli nigdzie znaleźć upustu dla swych krwiożerczych skłonności? Tak jak wcześniej pisałem, koncepcja ta jest infantylna i skrajnie naiwna, przez co psuje odbiór całkiem nieźle napisanej trylogii.
"Wojenne łupy" nie odstają pod tym względem od dwóch pierwszych tomów, w dodatku głównym bohaterem Foster uczynił kosmicznego kanarka (czy tam kurczaka, jak ktoś inny napisał), który jest aberracją swojej własnej rasy. Głupie to strasznie. Dałbym książce znowu ocenę 3/10, ale całość ratuje genialna i klimatyczna scena spotkania głównego ludzkiego bohatera i partnerującego mu kanarka z przedstawicielem najciekawszej rasy obcych w trylogii, czyli Turloga. Cała ta scena jest świetna, trzymająca w napięciu, a rasa Turlogów rysuje się jako jedyna mająca jaja w tym całym spedalonym kosmosie Fostera, oczywiście oprócz ludzi - cytacik z Turloga "Cieszymy się śmiercią tysięcy istot po obu stronach konfliktu. Byłoby znacznie lepiej, gdyby użyto broni masowego rażenia i gdy tylko się dało, zachęcaliśmy do jej użycia, ale Ampliturowie chcieli nawracać żywych, a Gromada uzyskać cywilizowany pokój. To jest godne pożałowania". Tak więc ocena skacze dwa oczka wyżej za Turloga. Szkoda więc, że to tylko niewielki epizod w tej bezjajecznej trylogii o jakichś pacyfistycznych ułudach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ziemia kłamstw

To w sumie bardzo smutna historia. Początek jest trudny w odbiorze i nie zawsze łatwo połapać się w bohaterach ale kiedy cała rodzina spotyka się w go...

zgłoś błąd zgłoś błąd