Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,32 (69 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
6
7
20
6
12
5
16
4
1
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373863415
liczba stron
200
język
polski
dodał
Nikodem

Inne wydania

Kuba trafia do nowej szkoły na warszawskiej Saskiej Kępie. Tam dołącza do harcerskiego zastępu "Tropiciele" i wplątuje się w
przygodowo-detektywistyczną historię. Czy kosztowności prababci głównego bohatera, zagubione w zawierusze wojennej, dadzą się teraz odnaleźć? Wskazówki dla poszukiwaczy skarbu znajdują się na starych pocztówkach...

 

źródło opisu: Nowy Świat, 2010

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 773
Lolek90 | 2014-03-11
Przeczytana: 11 marca 2014

Z „Tropicielami” Małgorzaty Karoliny Piekarskiej spotkałam się już w drugiej klasie gimnazjum, kiedy w dwutygodniku „Victor Gimnazjalista” publikowano kolejne jej rozdziała. Już wcześniej znałam twórczość autorki, ponieważ na łamach tego samego czasopisma przez trzy lata zamieszczała rewelacyjną „Klasę pani Czajki” opowiadającą o przygodach kilku osób chodzących do tej samej klasy w gimnazjum.
„Tropiciele” poruszały podobną tematykę. Wiedziałam jednak, że dwutygodnik, podobnie jak to było w przypadku „Klasy pani Czajki”, drukuje tylko fragmenty poszczególnych rozdziałów. Dlatego po cichu liczyłam, że z czasem doczekam się opowieści w wersji książkowej. Pojawiła się ona po roku od zakończenia publikowania w „Victorze”, jednak z powodu braku funduszy nie mogłam postarać się o nabycie egzemplarza. Na szczęście po siedmiu latach doczekałam się przeczytania powieści.
Głównym bohaterem książki jest uczeń pierwszej klasy gimnazjum – Kuba Stec. Wesoły nastolatek pewnego dnia dowiaduje się, że rodzice zdecydowali o przeprowadzce z Żoliborza na Saską Kępę. Tym samym całe życie chłopca obraca się o 180 stopni – musi zmienić szkołę, znajomych. Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego trafia do nowej klasy, w której nikogo nie zna. Szkoła wydaje mu się koszmarem, nowi koledzy – przybyszami z obcej planety, w dodatku dochodziła irytująca młodsza siostra, której musiał pilnować na każdym kroku. Pewnego dnia mała oznajmia rodzicom, że chce zapisać się do drużyny zuchów. Ponieważ żadne z rodziców nie może tego dnia odebrać córki z zajęć, obowiązek ten spada na Kubę. Początkowo sceptycznie nastawiony do pomysłu chłopiec z czasem zaczyna coraz bardziej interesować się harcerstwem. Pomaga w czasie akcji, wymyśla zadanie roczne dla zastępu, jeździ na obozu. A przede wszystkim zagłębia się w historii dzielnicy w której mieszka, a nawet własnej rodziny.
Kuba, chociaż jest postacią fikcyjną, staje się bardzo bliski czytelnikowi. Dużym atutem takiego stanu rzeczy jest umiejscowienie czasu rozgrywającej się akcji w aktualnych czasach. Młodzież gra w Simsy, posłuje się telefonami komórkowymi, pisze meile, idzie do Muzeum Powstania Warszawskiego. Równocześnie szuka malarzy z okresu międzywojennego, którzy mieszkali na Saskiej Kępie. Pomagają jej w tym sympatyczna, chociaż trochę zdziwaczała staruszka, Eulalia Topczewska, wszechwiedzący pan Genio, a także pocztówki z rebusami namalowanymi przeszło 60 lat wcześniej przez przodka. Poza tym Kuba, tak jak każdy nastolatek w jego wieku, przeżywa swoje wzloty i upadki, złości się na wścibską młodszą siostrę, nie zawsze zgadza z rodzicami czy kolegami z zastępu.
Książka porusza wiele tematów bliskich współczesnym nastolatkom. Na naszych oczach Kuba zakochuje się w swojej rówieśniczce – Jagodzie. Chociaż nie do końca potrafi nazwać to uczucie, to wyraźnie widać, że chłopiec gotów jest skoczyć za dziewczyną w ogień. Drugą istotnym tematem w książce jest przyjaźń. Przed przeprowadzką chłopiec przyjaźnił się z kolegami z klasy – Piotrkiem i Jackiem oraz dziewczyną o imieniu Ewelina. Ich przyjaźń nie przetrwała próby. Z czasem okazuje się, że dziewczyna, która nota bene podobała się Kubie, związała się z Piotrkiem. Ale i on z czasem znalazł w nowym miejscu prawdziwego przyjaciela. Został nim Rafał, chłopiec z ubogiego domu, z którym Kuba spędzał coraz więcej czasu w swoim pokoju i z którym mógł porozmawiać praktycznie na każdy temat. Co więcej, ich przyjaźń przetrwała próbę, której została poddana.
Książka, podobnie jak w przypadku gazetowego pierwowzoru, niejednokrotnie wywoływała u mnie salwy śmiechu. Autorka potrafi doskonale dobrać dialogi do sytuacji, a ilustracje w wykonaniu Roberta Trojanowskiego zachwycą nawet najbardziej wybrednego czytelnika. To idealna pozycja dla każdego nastolatka, nawet dla takiego, który z książką jest na bakier. Trudno mi jest się do czegoś przyczepić. Może tylko do tego, że w pewnym momencie siostra Kuby, Ola, została nazwana Patrycją. Ale to naprawdę mało istotny szczegół.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Proces diabła

Rozrywkowe, pomysłowe, perwersyjne. I jakby wbrew tym cechom - jednocześnie dające do myślenia, bo pomijając dosłowność zbrodniczych działań, wyłania...

zgłoś błąd zgłoś błąd