Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zielone oczy Mariny

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
6,75 (4 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
zielone oczy Mariny
data wydania
ISBN
978-83-7805-060-5
liczba stron
178
język
polski
dodał
kraka

Zielone oczy Mariny Szczęśliwe spotkanie w Barcelonie i próby organizowania wspólnego życia w zwykłym polskim mieście. A wkrótce już tylko samotne próby poradzenia sobie z własnymi uczuciami. Swoista terapia przez pisanie, jaką podejmuje bohaterka, to jednocześnie okazja do ponownego postawienia sobie najważniejszych pytań. Zielone oczy Mariny podejmują jeden z głównych tematów literatury,...

Zielone oczy Mariny

Szczęśliwe spotkanie w Barcelonie i próby organizowania wspólnego życia w zwykłym polskim mieście. A wkrótce już tylko samotne próby poradzenia sobie z własnymi uczuciami. Swoista terapia przez pisanie, jaką podejmuje bohaterka, to jednocześnie okazja do ponownego postawienia sobie najważniejszych pytań. Zielone oczy Mariny podejmują jeden z głównych tematów literatury, jednak w oryginalnym, wciąż rzadkim w naszej literaturze wydaniu – miłości między kobietami. To powieść o zmaganiach z uczuciami, z językiem, jakim o nich mówimy, wreszcie z tęsknotą i samotnością.

 

źródło opisu: warszawszka Firma Wydawnicza, 2011

źródło okładki: Warszawska Firma wydawnicza, 2011

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2718
nieperfekcyjnie | 2012-06-27
Przeczytana: 26 czerwca 2012

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2012/06/sznajder-zielone-oczy-mariny.html

"Zielone oczy Mariny" to dziennik Anny, która cierpi po stracie ukochanej. Tak, dobrze napisałam – ukochanej, a nie ukochanego, ponieważ Anna jest lesbijką. Przebywając na kursie języka hiszpańskiego w Barcelonie, spotyka piękną, krótkowłosą i drobną Armenkę o cudownie brzmiącym imieniu: Marina. Między kobietami rodzi się gorące, namiętne uczucie. Annę przeraża myśl o powrocie do Polski bez ukochanej. Mimo pewnych problemów udaje się im razem zamieszkać w Polsce. Jednak jak wiadomo nasz kraj nie jest zbyt tolerancyjny oraz otwarty na „inność”, a więc kobiety muszą ukrywać się ze swoim uczuciem, co bywa uciążliwe. Do tego dochodzi tęsknota Mariny za ojczystym krajem. Anna wierzy, że łącząca je miłość pozwoli na przezwyciężenie wszelkich trudności. Jednak Marina nie wytrzymuje i odchodzi. Od tej pory życie głównej bohaterki zamienia się w koszmar. Kobieta nie radzi sobie z tęsknotą, bólem i żalem, jaki pozostał jej po stracie ukochanej.
Wspomina wszystkie chwile, w których przepełniało ją bezgraniczne szczęście. Jej życie traci sens, staje się beznadziejne i byle jakie. Żyje z dnia na dzień, od rana do wieczora, od poniedziałku do niedzieli, nienawidząc weekendów, kiedy nie pracuje i ma zbyt wiele czasu na rozmyślanie. Będąc wśród ludzi, stara się uśmiechać, jednak jej serce pęka i okrutnie boli. Jedyną rzeczą, którą ją mobilizuje do jakiegokolwiek funkcjonowania jest pisanie. Pozwala to jej zajrzeć w głąb siebie, zapomnieć na chwilę o tym, że tak naprawdę nic już nie ma. Pisanie pozwala jej przeżyć wszystkie podobne do siebie, szare i zwyczajne dni. Anna spotyka się z coraz to nowymi kobietami, traktując je jako pewnego rodzaju znieczulenie. Jednak są to tylko luźne znajomości, gdyż każda z tych kobiet ma jedną ogromną wadę – nie jest Mariną.
Anna podejmuje nadaremne próby odzyskania ukochanej – pisze do niej, dzwoni, wysyła prezenty. Nie potrafi zaakceptować tego, że Marina ignoruje ją i układa życie na nowo. Główna bohaterka cały czas wspomina ich wspólne chwile. Ciągle spogląda w przeszłość, nie zwracając uwagi na to, co dzieje się tu i teraz. Nie myśli o przyszłości.

"Przecież ja albo żałuję czegoś, co już nie wróci, co mi się nie udało, albo czekam na coś, co dopiero nadejdzie. Nawet nie wiadomo, czy nadejdzie. Jestem zawieszona w próżni. Wiszę sobie na cieniutkiej niteczce między jednym a drugim. Czasem, gdy zawieje wiatr, obijam się raz o przeszłość, raz o przyszłość, raz słabiej, raz mocniej… Nie potrafię jednak postawić stopy na teraźniejszości."

Książka autorstwa Anny Sznajder jest przepełniona emocjami i uczuciami. Miłość przeplata się z nienawiścią, radość z cierpieniem, śmiech z płaczem. Autorka podejmuje jeden z głównych tematów literatury, ale w rzadko spotykanym wydaniu – miłości homoseksualnej. Jednak zawarte przemyślenia i zmagania z uczuciami, pasują również do miłości między kobietą i mężczyzną, są uniwersalne i często spotykane.
"Zielone oczy Mariny" to dziennik, który czyta się dość sprawnie, aczkolwiek to, co na początku interesuje i nakłania do czytania, po pewnym czasie staje się nużące. Moja przygoda z tą książką zaczęła się ciekawie, ponieważ lubię literaturę o takiej tematyce, jednak miałam nadzieję na coś co mnie zaskoczy, a nawet wprawi w osłupienie. Niestety, cała książka kręci się ciągłe wokół tego samego. Owszem, utrata ukochanej osoby jest bardzo bolesna, ale ile można czytać o dorosłej kobiecie, która nie robi nic, aby podnieść się i przez cały czas użala się nad sobą? Moje współczucie do głównej bohaterki malało z każdą przewróconą kartką.
Ogólnie rzecz biorąc, książkę przeczytać można, ale główna bohaterka zaczyna być tak irytująca i męcząca, że wolę o tym uprzedzić, gdyż bardziej impulsywne i nerwowe osoby mogą w pewnym momencie rzucić tą książką w kąt. ;-)

-----------------------------------------------------------------------------------------
opinia znajduje się również na moim blogu: http://sylwuch.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna we mgle

„(...) żywili przekonanie, że zło przybyło z zewnątrz. Ale w głębi własnych serc mieli podejrzenie, że zawsze istniało wśród nich, ukryte w milczeniu,...

zgłoś błąd zgłoś błąd